10 bomb kalorycznych, o których mogłeś nie wiedzieć :)

Cześć po raz drugi! :)

Teraz tak jak obiecałam post głównie o tematyce związanej z dietą.
W naszym codziennym życiu bardzo często zaczynamy od wykluczenia złych produktów, zamieniając je zdrowymi przekąskami, czy potrawami.
Jednak, nie zawsze co zdrowe równa się niskokaloryczne,a nie zawsze to co wydaje się takie złe jest tym złem faktycznie :)

Bardzo często w początkach diety gubi nas po prostu problem z oszacowaniem potrzebnej nam codziennej kaloryczności i natłok informacji na ten temat.
Żadna żywność spożywana w odpowiednich ilościach nie szkodzi naszej figurze czy zdrowiu.

Dlatego też w mojej głowie zrodził się pomysł i stworzyłam post z 10 najbardziej zgubnymi, kalorycznymi produktami żywnościowymi, o których mogłes nie mieć pojęcia, a które np trudniały Ci upragnioną redukcję :)
Albo wręcz odwrotnie, wszystkie je już znasz? ;)

Gotowi?


1. Orzechy
Niby super, niby zdrowe, bogate w omega3, kwasy tłuszczowe itp.. Ale czy wiesz, że średnia zawartość kaloryczna orzechów w 100g to 600kcal, lub więcej? Dodatkowo ich smak, jak również kaloryczność zwiększają bardzo często różnego rodzaju panierki, jak np. w cieście pikantnym, w miodzie, karmelu..! Wybierając je jako przekąskę na wieczór, do filmu bardzo często nie zdajemy sobie sprawy z ilości spożytych kalorii! Dlatego też pamiętajcie- orzechy zalecane, ale w odpowiedniej ilości

2. Soki owocowe, nektary
Tak, tak.. owoce też czasem bywają zgubne, a w szczególności w postaci płynów. Sok 100% z jakiegoś owocu to bardzo wysokie stężenie cukrów prostych na 100ml danego soku. Zauważcie sami, że bardzo ciężko byłoby Wam zjeść na raz więcej niż 2 pomarańcze, czy 3 banany.. A szklanka soku z pomarańczy powstaje mniej więcej z 4-5 sztuk.. !
Dodatkowo wspomnę tutaj już nie tyle o 100% sokach, co tych kupowanych w sklepie, które w procesie produkcji są bardzo mocno dosładzane! Dla przykładu szklanka soku bananowego to, aż 200kcal, a brzoskwiniowego 140kcal.. Uważajcie!
 
3. Ciastka fit i nie tylko
O kaloryczności zwykłych ciastek, z kremem, orzeszkami czy kawałkami czekolady większość z nasz już wie ale czy wiecie, że bardzo często ciastka pod tytułem: „zdrowe!”, „orkiszowe”, „bezglutenu”, czy innego typu są równie mocno słodzone, lub odrobinę mniej?
Czytajmy składy, porównujmy zawartość cukrów, syropów cukrowych, aby ustrzec się przed niepotrzebnym spożywaniem nadmiernych kalorii. Niestety, ale bardzo często zachęceni słowem fit, fitness, zdrowe spożywamy takich słodyczy dużo więcej niż normalnych ciastek, stąd nasza redukcja może iść gorzej
 

4. Majonez
Tak, tak! Większość jak nie wszyscy wiedzą o tym, że majonez to niezłe ziółko Potrafi namieszać w naszym życiu i to nie raz.. a to do kanapeczki, a to na zapiekankę, a może do kiełbasek z grilla? Uwierzysz mi, że JEDNA ŁYŻKA (25g!) to aż 175KCAL! ;O
Uważajmy zatem z jego ilością i ograniczmy dodawanie go do wszystkiego W sałatce zastosujmy sos na bazie jogurtu z dodatkiem majonezu- zmniejszy kaloryczność, orzeźwi sałatkę i będzie łatwiej strawne
 
5. Kebab/zapiekanka/fast food
Wiem, wiem- dużo z nas daje sobie sprawę, że coś w ty jest, że to nie zdrowe, ale z drugiej strony myśli sobie: mięso, warzywa i pita/tortilla.. Gdzie tu kaloryczność? A no właśnie.. po pierwsze problem tkwi w sosach, które powstają na wspominanym już majonezie, czy ketchupie.. Druga sprawa to mięso- to nie jest najlepszej jakości filet z kurczaka, czy indyka, albo wołowina najlepszego sortu. To bardzo często mięso tłustsze, z odpadów, które powstają przy dzieleniu mięsa w zakładach produkcyjnych. Bardzo często to również oszukane mięso, gdzie zawartość tłuszczu wzrasta o ok 5-8% na 100g, ponieważ mieli się go z dodatkiem odkrojonych kawałków tłustszego mięsa. I tak o ile domowy kebab z dobrej jakości mięsa, warzyw i tortill jest wyjściem dobrym, o tyle kebab/pita na mieście może stanowić już nie mały problem! Dodatkowo białe pieczywo, w którym najczęściej podaje się te dania niesie ze sobą mało wartościowe kalorie, a dostarcza więcej niestety tych pustych. Dla porównania kebab to nawet ok. 900 kcal, a hamburger ok. 600 kcal.

 6. Alkohol
Niestety często wydaje nam się, że tylko jedzenie tuczy, nie wliczając w to płynów, które bądź co bądź są płynnymi kaloriami i bardzo często to one odgrywają ogromną rolę w naszej redukcji/masie. Podobnie jest z alkoholem, który de facto jest ogromnie kaloryczny.
Mało kto wie, że przysłowiowa SETKA masz aż 220kcal! To bardzo dużo jeżeli patrzymy na codzienne zapotrzebowanie, gdzie redukcję prowadzimy np. na 1800 kcal.. a do tego setka i jak ma się bilans? Równie zgubne są drinki (mieszkanki alkoholi, soków same cukry). Z całego alkoholu najmniej kaloryczne wychodzi czerwone, wytrwane wino mające 50kcal w jednej lampce.
 
7. Jogurty /serki homogenizowane
Tak, tak.. ile razy słyszymy, że to najlepsze źródło wapnia dla dzieci! Dla nas samych.. Problem polega jednak na tym, że te jogurty bardzo często w składzie mają dodatkowo dodawane cukry, tłuszcze, aby smakować lepiej. Szczególnie dotyczy to serków homogenizowanych- wiele razy w ich składzie można spotkać syropy cukrowe, skrobie modyfikowane itp..
Dlaczego?
Aby uczynić je smaczniejszym dla nas i naszych dzieci..! Pamiętajcie, aby czytać skład! Taki jeden serek potrafi mieć czasem ok 500kcal w 250g, a przecież wiele razy dokrawa się owoc, czy dosypuje Muesli.
UWAGA! Zwracam również Waszą uwagę na to, iż wapń dużo gorzej wchłania się z produktów bogatych w cukry!
 
8. Popcorn
Przecież to kukurydza! Prażona..! Oj, oj.. nie dość, że to słona przekąska, która wciąga przy dobrym filmie (niekontrolowana ilość zjadanego popcorny to również zagrożenie), to dodatkowo w przemyśle wytwarzana jest ze słabej jakości kukurydzy, z dodatkami złej jakości tłuszczy, których tak na co dzień unikamy.
Dlatego przekąska, od czasu do czasu nie zaszkodzi, ale najlepiej przygotowana w domu, na dobrej jakości oleju i w odpowiedniej ilości
 
9. Suszone owoce/mieszanka studencka
Ooo! Tak, tak- suszone owoce to bardzo kaloryczna przekąska, bowiem 100g dostarcza ok 300kcal. Wynika to z tego, iż suszone owoce pozbawione są wody, są dużo bardziej skoncentrowanym źródłem składników odżywczych. Dużo mniej zjedlibyśmy świeżych winogron, niźli suszonych rodzynek Jednakże są one również wartościowe, także jak najbardziej mogą występować w naszej diecie, uważajmy jedynie z ilością i wybierajmy te lepszej jakości!
 
10. Ciasto Francuskie
Aha.. to kruche, delikatne ciasto.. bardzo często w towarzystwie bitej śmietany, kremowych nadzień, lub żółtego sera i mięska.. mniam! Jednak pamiętać należy, że skład ciasta francuskiego to przede wszystkim pszenna mąka, woda i masło..! Mega bomba kaloryczna, która w postaci ciasta nie syci na długo.. W formie obiadowej, z dużą ilością warzyw wygląda to już lepiej, aczkolwiek.. Czasem lepiej zrobić samemu kruchy spód pod tarte i rozkoszować się pysznym, zdrowszym deserem/obiadem

Dyniowe cinnamon rolls. Orkiszowe cinnnamon rolls z dynią!

Cześć! :)
Ależ niespodziewanie się Wam tutaj pojawiłam co? Wiem, wiem.. było wiele prób powrotów, było wiele obiecywania, a koniec końców często spełzało na niczym..
Cóż więc począć?
Tym razem na prawdę chce wrócić, tym razem na prawdę mam ku temu wielkie chęci i zapał :)
Nie obraźcie się jednak, jak często będą to zdjęcia wykonane telefonem- bo wiecie.. czasem na aparat nie ma czasu i zanim ja to zgram na laptop, obrobię w programie, aby jak tako wyglądało..! To bardzo często zapominam w ogóle przepis, zapominam co było, jak po kolei, a to nie ładnie byłoby Was tutaj kłamać ;)

Ktoś tutaj jeszcze jest ze mną? Ktoś czasem zagląda? Byłoby miło gdybyś pod tym postem napisał- jestem! czekałem/łam! fajnie, że wróciłaś :)

Moje dni nadal uciekają między palcami, aż szkoda o tym wspominać, haha.. :)
Z Nowym Rokiem szykują się u mnie pewne zmiany- ale o tym dowiecie się jako pierwsi :) Mam również nadzieje, że wpłyną one pozytywnie na prowadzenie przeze mnie bloga- bo jakże by inaczej?

Wracam do Was również z postami z dziedziny dietetyki i sportu- tutaj w tym temacie jestem nudna, bowiem nadal uwielbiam te dziedziny w swoim życiu i jak na razie mogą grać u mnie one rolę priorytetową :)

A co tam u Was? Pochwalcie mi się w komentarzach jak Wam dni mijają, jak życie upływa? :)

Dzisiaj tak na przywitanie się z Wami po prawie rocznej przerwie chciałabym zaprosić na słodkie, ale zdrowe smaki jesienne- bo takową ciepłą, kolorową jesień nadal mamy za oknem :)
Wykorzystała sezonową dynię- bo jak to tak to nie korzystać z sezonowości?
Powiem Wam, że podczas pieczenia zapach, który miałam w kuchni był nie do opisania.. cynamonowy, słodki i kuszący :)
Przywodził na myśl ciepłe, spokojne wieczory:)
Same rolls- oczywiście, że pyszne, mięciutkie i mocno aromatyczne :)
Dynia w smaku prawie nie wyczuwalna, jedynie nadaje ciastu pięknego koloru :)

Kto chętny na bułeczkę? Komu podrzucić? :)


Dyniowe cinnamon rolls
Składniki:
-500g mąki (u mnie głównie orkiszowa, w mniejszej części owsiana i jaglana)
-25g drożdży świeżych
-1jajko
-80 g erytrolu
-3/4 szklanki mleka, letniego
-3/4 szklanki puree z dyni*
-50 g masła, roztopionego
-1/4 łyżeczki soli
Nadzienie:
-2 łyżki roztopionego masła, przestudzonego
-4 łyżki erytrolu
-1 łyżka cynamonu
Oraz
-Domowe powidła śliwkowe z erytrolem

Wykonanie:
Zrobiłam z drożdży, ciepłego mleka i 1 łyżeczki erytrolu rozczyn i odstawiłam na 15min.
Mąki wymieszałam z resztą składników, dodałam drożdże i wyrobiłam ciasto.
Ma być dość miękkie i elastyczne, można podsypywać mąką.
Odstawiłam w ciepłe miejsce, aż podwoiło swoją objętości.
Po tym czasie ciasto podzieliłam na pół i rozwałkowałam na prostokąty (dość cienkie).
1 z prostokątów posmarowałam roztopionym masłem i posypałam erytrolem wymieszanym z cynamonem.
Drugi posmarowałam powidłami śliwkowymi z kakao. Następnie każdy z nich zwinęłam wzdłuż długiego boku, na kształt rolady.
Potem pokroiłam na paski.
Ułożyłam je na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odległościach od siebie.
Gotowe bułko włożyłam do zimnego piekarnika, który włączyłam na 180 stopni i piekłam około 20minut.
 





Smacznego!!!

Chleb gryczany. Chleb z kaszy gryczanej. Bezglutenowy chleb gryczany- najlepszy! :)

Dzień dobry w piątek! :)
Ulalla, czyżby weekendzik na horyzoncie? :) Jakże strasznie szybko minął mi ten  tydzień.. dopiero co pamiętam wolną sobotę, a tu już kolejna :)
Kilka ostatnich dni była tutaj cisza, ale ze względu na odwiedziny brata z chrześniakiem i rodzinką trzeba było wybrać priorytety :)
Powiem Wam, że co jak co- energii raczej mam dużo, ale przy 5,5 latku i rocznym dziecku mam tej energii stanowczo za mało!
Chapeus bas wszyscy rodzice, nianie i opiekunki! ;D
Także po tygodniu jestem dość wykończona,a  w nocy śpię jak dziecko :) Nawet przez nie uwagę ostatnio zaspałam! Kto to widział, żeby w tel zaznaczać dni tygodnia.. :D

A jak tam u Was minął tydzień? Chwalcie się! :)
Swoja droga tak dosypało śniegiem na Śląsku i przytrzymał mróz, że pierwszy raz od x czasu mogłam powiedzieć, że zima wróciła :)
Całe szczęście! bo już zaczynałam wątpić w istnienie zimy :D

Dobra, dobraaa... ja tu paplu, paplu- a Wy pewnie ciekawi z czego ten dzisiejszy przepis słynie :)
Otóż moi drodzy..
Dzisiaj przed Wami mistrz mistrzów!
Z chrupiąca skórką, baaardzo aromatyczny (orzeszkowo!), zdrowy i w ogóle nie pracochłonny...
Chlebek gryczany! :)
Powiem Wam, że nie dość, że robi się sam (<3),a więc wszyscy zapracowani kończą z wymówkami D: to jest jeszcze tak pyszny, zdrowy, że grzechem byłoby go raz nie spróbować :)
Nie trzeba mieć wieloletniego doświadczenia w zagniataniu ciasta..!
Nie trzeba pilnować, czy nie ucieka z miski..!
Nie trzeba się martwić o zakalca..!
Nie trzeba się martwić o zakwas, czy drożdże..!
Albowiem chleb ten składa się jedynie z kaszy i wody :)

Na prawdę- nic więcej nie trzeba :) no może troszku cierpliwości, bo chwilkę mu trzeba dać, aby sfermentował. Ale tak, to wszystko robi sam, a je się go z największą przyjemnością :)

To jak, próbujecie swoich sił? ;)

Chleb gryczany

Składniki:
- 500g kaszy gryczanej
- sól
- woda

Wykonanie:
Przepłucz kasze i przesyp do naczynia, następnie zalej wodą, tak aby sięgała około 1cm ponad kaszę i dodaj sól.
Odstaw na noc i po tym czasie dolej wody.
Ponownie odstaw na 8 godzin.
Moja rada, jeżeli postawisz naczynie w cieplejszym miejscu to kasza szybciej sfermentuje.
Po tym czasie odcedź kasze i zblenduj na gładka masę.
Przełóż całość do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie ponownie odstaw jeszcze na około 12 godzin.
Piecz ws nagrzanym na 200 stopni piekarniku około 1h.
Po upieczeniu zostaw na kratce od piekarnika, aby ostygł.













Smacznego!

Zdrowe ciasteczka z tahini. Czekoladowe, pomarańczowe ciasteczka z tahini Primavika! :)

Dzień dobry!
Wszyscy cali? Nikt nie przymarzł do szyby? :D
Matulu, ja mam szczęście, że przed wczoraj pomyślałam o podniesieniu wycieraczek, bo wczoraj miałam biednie odmrozić same szyby... :D
A jak tam u Was? Z jakich rejonów jesteście i jakie mrozy zanotowaliście? :)

Ufff..! Dzisiaj wybija środa, a to znaczy, że połowa tygodnia za nami :) U mnie dość pracowicie, a u Was? Czekacie na weekend, czy raczej cieszycie się z tygodnia?
No i dawajcie znać jakie macie plany związane z Tłustym Czwartkiem! :)
Pączki usmażone? Czy stawiacie na coś pieczonego?
Przyznam się, że ja niestety fanką pączków nie jestem, ale za to za chrustem/faworkami tooo no baaardzooo..
Ale tak dawno nie jadłam :O Mam nadzieje, że w tym roku mi się uda :) Szczególnie, że chrześniak z rodzinką przybywa <3 Więc tym bardziej jest powód by coś wykombinować :)
Może macie jakieś sprawdzone przepisy na chrust? :)

Słuchajcie! Ostatnio jakąś wenę mam i tak sobie troszku kombinuję w tej kuchni (doobra, chora noga też mi temu posłużyła ;) ) i tak nabieram ochoty na pieczenie/gotowanie niewiadome skąd :)
I wiedziałam, że ma wpaść Laura na babski wieczór i trza coś przygotować.. i tak się zbierałam i znowu poratowało mnie tahini od Primavika :D
Zamiast klecić kolejną blaszkę ciasta, wymyśliłam sobie, że zrobię coś na raz do przekąszenia i na słodko :)
I powiem Wam, że jakoś filozofii nie ukryłam w tych ciastkach, ale..
* wyszły bardzo, baaardzo kruche
* wyszły sezamowe
* wyszły słodkie
* wyszły jedyne w swoim rodzaju <3
Są kaloryczne, ale..
* to zdrowe kalorie
* to zdrowe tłuszcze
*bez glutenu
* są pyszne :D
Na prawdę!
Zrobiłam je w dwóch wersjach: jedna z pomarańczą, a druga z gorzką czekoladą  i szczerze Wam powiem..
ja NIE WIEM, które są lepsze :(
Nie każcie mi decydować. chociaż jak dopiero mieszałam ciasto to szale stawiałam na czekoladowe, a potem..? Totalnie wyrównane wyniki! :)

Musicie ich skosztować! Musicie :) I zapakujcie kilka swoim dzieciakom do szkoły na drugie śniadanie- zamiast gotowych batonów ciastka w 15 minut, zdrowe! :)

To, co? Zakasamy rękawy? :D

Czekoladowe, pomarańczowe ciasteczka z tahini

Składniki:
-250g mąki ryżowej
-1 jajko
-150g tahini
-100g erytrolu
-1,5 proszku do pieczenia
-szczypta soli
-odrobina wody
Dodatkowo:
-3 paski gorzkiej czekolady 90%
-naturalny aromat pomarańczowy

Wykonanie:
Składniki na ciasteczka zagnieść w jednolite, lekko klejące ciasto.
Następnie rozdzielić na dwie części.
Do jednej dodać posiekaną gorzką czekoladę, a do drugiej aromat pomarańczowy.
Z każdej masy ulepiłam po 12 ciasteczek -> lepiłam ręcznie, okrągłe.
Te z dodatkiem pomarańczy posypałam z góry sezamem.
Piekłam 20 minut w 150 stopniach, w nagrzanym piekarniku.
Podawać, jak wystygną.










Smacznego!

Zdrowe pyzy z mięsem! Bezglutenowe pyzyz z mięsem- dobre dla każdeg :)

Piękny poranek! Ptaki może nie śpiewają, ale za to.. lekki mróz na zewnątrz, auto trzeba będzie skrobać, haha.. :)
Drzewa w końcu mają chwilę spokoju - wiatr nie szaleje już :)
I ile śniegu napadało!
Ehhh.. lubię weekendowe poranki odkąd wiem, że są mniej więcej wolne :) chociaż nie zawsze- czasem zdarzy mi się prowadzić treningi personalne, ale to też napawa świetnym kopem energetycznym :)
Kiedy Twoim podopieczni patrzą na Ciebie wzrokiem zabójcy, ale wiedzą, że to wszystko dla ich dobra :D
Czasem się ich boje, haha ;)
Co macie dzisiaj w planach? Ładowanie baterii przed męczącym tygodniem? Czy jednak aktywnie?

Ja po tyg siedzenia w domu stawiam na aktywność, mimo że noga jakoś super nie wróciła do normy, ale cóż :) Mam nadzieje, że z czasem przejdzie :) W pon badania, może też uda mi się zawitać do dobrego fizjoterapeuty :)
Także ja już po porannym bieganiu zmykam na spacer z psami, a Wam zostawię nowy przepis i chętnie poczytam co tam u Was :)

Jak wiecie jestem dietetykiem i prowadzę własny gabinet Royal Diet i bardzo często osoby tam wybierają plan żywieniowy jako podstawę ich diety, jednak brakuje im pomysłów na posiłki, albo jedzą monotonnie.
Przez co rzucają mi wyzwanie, bo ja nikogo bez potrzeby nie zostawię! :)
I zarówno dla jadłospisów, jak i planów żywieniowych staram się wymyślać fajne dania, ale zarówno korzystanie cenowo jak i standardowe, aby przy obiedzie z rodziną nie czuli się jakoś wyalienowali czy źle, bo ich dieta jest jałowa..
Stąd też powstał pomysł na to danie..
Niby takie znane, ale kojarzone jako tuczące, czy wręcz przepełnione złymi składnikami.. a wcale tak nie musi być!
Powiem Wam, że gdybym ich nie zrobiła sama nie jadłabym ich milion lat :D
A tak skorzystają podopieczni, skorzystałam ja i mam nadzieje, że skorzystacie Wy! :)

Udało mi się zrobić pyszne, wypełnione po brzegi dobrym mięskiem, bezglutenowe pyzy!
I one na prawdę są przepyszne, nie czuć w nich grama jakiejś obcej mąki, czy gorzkiego posmaku.
Na prawdę- gdyby nie kolor chyba nikt by się nie zorientował, że są jakieś inne :)

Musicie ich koniecznie spróbować :) Uwierzcie, że nie pożałujecie, a można takim małym zabiegiem wprowadzić czasem coś zdrowszego do diety :)
Co Wy na to?
Piszecie się? :)

Dajcie znać, jak Wam wyszły :)

Gryczane pyzy z mięsem

Składniki:
Ciasto
-500g ziemniaków
-2 jajka
-ok 12 łyżek mąki gryczanej
-domowa wegeta, lub sól, pieprz
Farsz
-ok. 400g piersi z indyka, lub mięsa wołowego
-1 cebula
-2-3 ząbki czosnku
-1 marchew
-ok 8 pieczarek
-kilka suszonych grzybów
-ulubione przyprawy
Polewa
-ok 10 pieczarek
-1 duża cebula
-2 łyżeczki masła klarowanego
-ulubione przyprawy + kminek i majeranek

Wykonanie:
Na początek najlepiej przygotować farsz.
Cebule obrać, drobno posiekać. Pieczarki pokroić w plasterki, czosnek drobno posiekać. Marchew zetrzeć na grubej tarce.
Grzyby zalać wodą na 10 minut, odlać wodę i wrzucić na patelnię.
Wszystkie składniki na farsz umieścić na patelni, dusić razem z przyprawami, aż mięso i marchew będą miękkie.
Następnie w thermomixie, lub blenderem zmielić farsz na jednolitą masę.


Ziemniaki ugotować do miękkości (nie solić wody), następnie odcedzić i zgnieść. Ostudzić. Takie ziemniaki można przygotować spokojnie dzień wcześniej.
Do zimnych ziemniaków dodać jajko, mąkę i przyprawy. Wyrobić elastyczne ciasto (możliwe że trzeba będzie dosypać mąki- zależy od ziemniaków).
Z ciasta odrywać kawałki, rozpłaszać (??) na dłoni, na środek nakładać farsz i zamykając farsz w środku ciastem formować kulki.
Gotowe pyzy gotować w osolonej wodzie, ok 5 minut od wypłynięcia na powierzchnię wody.
W tym czasie poddusić pieczarki z cebulką na maśle klarowanym i doprawić kminkiem i majerankiem.
Gotowe kulki polewać pieczarkami i podawać ciepłe.








Smacznego!

Fit/ zdrowa tarta na obiad! Gryczana tarta z kurczakiem i sosem :) Bezglutenowa i bez jajek tarta na obiad!

Witam, witam! :) Cóż tam u Was? Tydzień leci jak z bicza strzelił, co nie?
Też sama nie wiem, gdzie on jest, chociaż siedzę w domu..!

Tak, tak- niestety jestem uziemiona, bo z nogą jednak jest trochę poważniej niż by się wydawało.. ale już i tak lepiej ;)
Czekam teraz na wizytę piątkową u lekarza, oby się wszystko wyjaśniło :) Mam takową nadzieje, bo kurczaczek nienawidzę bierności, a teraz na to jestem skazana..!

Nawet nie wiecie, jak człowiek może się przyzwyczaić do aktywności! I teraz chodzę tylko z wieloma pokładami energii.. :O I nie wiadomo jak je spożytkować, haha :) No dobra- wyżywam się trochę na podopiecznych na treningu- Ci to mają teraz wycisk na pewno ;)
Ale nie narzekają, bo wiecie.. co wyćwiczą teraz zostanie na dłużej co nie? :D

A jak to u Was jest? Jak złapie Was choróbsko, albo kontuzja.. co porabiacie? Jak sobie radzicie?
Dajcie znać! :)
Ciekawe, może czymś się od Was zainspiruje :)

No, a dzisiaj chciałam Wam pokazać jak można zrobić super szybką tarte jednoporcjową na obiad :) nie można nazwać jej super fit, jeżeli ktoś unika w swojej diecie tłuszczu nasyconych (osobiście uważam, że trochę ich potrzebujemy), lub unika laktozy w diecie, ponieważ zawiera śmietanę kremówkę.
Na spokojnie można zamienić ją na śmietankę kokosową (jak do curry) i zapewne wyjdzie bosko! Osobiście nie miałam takiej akurat w domu, a z tą noga nie marzyłam o wypadzie do sklepu, więc padło na to co było pod ręką :)

Powiem Wam, że to niby taka prostota, ale szczerze? Mnie strasznie pozytywnie zaskoczył jej smak.. mega kremowy, orientalny od curry i taki jakiś aromatyczny :) Super sprawdził się tutaj dodatek zielonej cebulki i czarnuszki- no boskość normalnie! :)
Dawno nie jadłam nic tak prostego, a zarazem tak smacznego! <3
Spód jest bez dodatku jajka i glutenu- co w ogóle nie przeszkadza jego chrupkości. Wręcz odwrotnie- po bokach ciacho jest super kruche i chrupiące, jak w najlepszej tarcie, a od spodu nasiąka pysznym sosem..
No powiem Wam, że żal nie spróbować :)
Zapisujcie przepis i korzystajcie- nawet przy sobocie, czy obiedzie z przyjaciółmi- sprawdzi się w 100% :)

Gryczana tarta z kurczakiem i sosem śmietanowym

Składniki:
Ciasto
-50g mąki gryczanej
-2 łyżki skyr
-sól
-przyprawa włoska
-0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Nadzienie
-kawałek piersi z kurczaka
-3 pieczarki
-2 ząbki czosnku
-150ml śmietany kremówki
-pieprz, curry
-zielona cebulka, czarnuszka

Wykonanie:
Pierś z kurczaka natrzeć ulubionymi przyprawami i z grillować na grillu elektrycznym, lub patelni.
Składniki na ciasto zagnieść na gładką masę.
Gotowym ciastem wyłożyć brytfankę (można ją wcześniej czymś natrzeć).
Spód podpiec ok 10 minut w 150 stopniach, nie za długo.
Na suche patelni poddusić pieczarki z czosnkiem, lekko doprawić pieprzem, solą.
Na podpieczony spód wyłożyć pieczarki, na to plastry grillowanej piersi. Pomiędzy posypać czarnuszką i poszatkowaną zieloną cebulką.
Na wierzch wylać śmietankę kremówkę wymieszaną z pieprzem i curry.
Piec ok 30 minut w 200 stopniach, aż śmietanka się zredukuje.
Podawać ciepłe.








Smacznego!