Faszerowaa cukinia mięsem z kurczaka. Pomysł na faszerowaną cukinię.

Dzieeeń dobry bardzo! :)
Jakże sobotni poranek? Ja wstałam baaardzo wcześnie, napisałam do Was i właśnie mykam na pobliski Targ po świeże warzywa, owoce.. <3
Uwielbiam to miejsce, choć już trochę straciło na znaczeniu..
Pamiętam za młodu, jak jako mały dzieciak jeździłam z mamą najwcześniejszym autobusem (potem autem :D), wchodziło się jeszcze na miejsce, gdy było mniej ludzi, a tam starsi państwo (często z pomocą własnych dzieci) rozkładało różnego rodzaju skarby z własnych ziem uprawnych :)
A ten zapach podczas spaceru między poszczególnymi stanowiskami- szok!
Tutaj koperek, tam nakrojone śliwki (że nie robaczywe), obok pachniała nać pietruszki.. i nawet pomidor, oj tak! Pomidor, ten prawdziwy też ma silny zapach :)
Teraz już bardziej skomercjalizowany Targ, ale my zawsze idziemy do tych samych ludzi, którym wiemy, że możemy zaufać, a i oni nas już kojarzą ;)
Tak jest najlepiej, bo wiem, co jem :D
A ktoś z Was kupuje na targu? Albo w jakimś warzywniaku? :)

Jakże szybko mijają mi dni :O Na prawdę nie mam bladego pojęcia, gdzie one są :O
A wypad do Pragi? Nie zawiodłam się w 100%! Piękna, klimatyczna, z cudownymi uliczkami.. troszku wyobraźnia podpowiadała mi, że podobna jest do Rzymu-ale nie umiem tego potwierdzić.
I co mnie zdziwiło- stolica ta jest bardzo górzysta. Co rusz trzeba było wspinać się pod górkę, a myślałam, że to bardziej płaski teren.
Jedyny minus- zbyt wielu turystów, haha :D
A no i jak piwa nie lubię- tak uwaga!- czeskie przypadło mi do gustu ;) także źle nie ma:) Ale fanką knedliczków, smażonego sera czy gulaszu nadal nie zostanę :D
Także każdemu serdecznie poleca Pragę- chyba nikt się nie zawiedzie :)

Przechodząc do tak zwanego punktu kulminacyjnego tego postu, powinien pojawić się przepis.
Pewnie wielu z Was widziała go już gdzieś, o ile nie robiła :)
Mój powstał z braku laku, kiedy było bardzo mało czasu na gotowanie (w tle leżało 50kg ogórków do tworzenia przetworów zimowych), a chęci na dobre żarełko bardzo dużo :D
Zobaczyłam, że właśnie na owym targu mama nakupiła bardzo dużo cukinii- a ja nie lubię kiedy coś się marnuje. Bo sądząc po ilości, nie zużyłabym jej do moich owsianek, omletów nawet przez 3 tygodnie :D
Dlatego przypomniało mi się, że gdzieś mignął mi pomysł, aby uczynić z niej bazę do pysznego obiadu.
Tak więc poruszyłam zwojami w mym mózgu i powstał obiad.
Nawet okazało się, że nie byle jaki ;)
Połączenie smaków bardzo trafne i o dziwo- smakowało nawet memu ojcu- który jaka dość duża konserwa smakowa- przyjął przepis z uśmiechem i dokładką :D
Cukinia cudownie zmiękła, przeszła aromatem lekko pikantnego mięska i czosnku. Na wierzchu dla smaku trochę sera żółtego.
Idealnie sprawdził się tutaj sos czosnkowy- wzmocnił smak całości.
Powiem Wam, ze osobiście bardzo przypadł mi do gustu ten obiadek i powtarzałam go już kilkakrotnie, bo o dziwo- nie zajmuje wiele czasu.

Może pokusicie się na sobotni, lub niedzielony obiad? :)

Faszerowana cukinia mięsem i pomidorami

Składniki:
Farsz:
-0,5k mięsa mielonego z kurczaka
-3 ząbki czosnku
-3-4 duże pomidory
-1 cebula
-ok 300g pieczarek
-0,5 puszki kukurydzy, lub 1 kolba
-3 suszone pomidory
-wegeta domowa,pieprz,papryka słodka,przyprawa cygańska, majeranek, kminek, pieprz ziołowy, zioła małgorzatki, oregano, bazylia
Cukinie:
-ok 3 sztuk cukinii, dość dużej, lub 4 średnie
-czosnek
-sól, pieprz
-kilka plastrów sera żółtego

Wykonanie:
Na suche patelni umieszczamy mięso, pokrojone pieczarki oraz cebulę.
Czosnek przeciskamy przez praskę i również dodajemy.
Pomidory parzymy, obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze kawałki.
Całość dusimy (można lekko podlać wodą) do uzyskania sosu z pomidorów, ale bardzo gęstego, ok 15 minut.
Doprawiamy do smaku.
Następnie dodajemy ziarna kukurydzy i pokrojone pomidory.
W tym czasie nagrzewamy piekarnik na 200 stopni.
Cukinię kroimy na pół, wydrążamy środek zostawiając ok 0,5 cm od brzegów.
Solimy, pieprzymy i nacieramy czosnkiem środek cukinii.
Następnie nakładamy farsz, przykrywamy (wedle uznania) plastrami sera.
Gotowe układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, lub folią.
Całość zapiekamy ok 15-25 minut.
Podajemy ciepłe, np z sosem czosnkowym.





Smacznego!

Pizza na spodzie z kalafiora. Pizza fit z kalafiora :)

Hey-ho, Hey-ho, na bloga by się szło... :D
Witam Was! :)
W tym codziennym natłoku na prawdę staram się znaleźć czas, ale on gdzieś tak przewija mi się między tymi palcami, że ja nie wiem!
I choć na portalach Fb, Instagramie częściej się udzielam- to dlatego, że to zajmuje 7 razy mniej czasu ;)
Więc gdy tylko znajdę chwilkę spieszę do Was!

Jak mijają Wam te "letnie" dni? Pogoda się z nami coś w tym roku nie pieści, tylko zalewa nas raz falą upałów, raz deszczów i podtopień.. czyżby sama miała jakieś zaburzenia nastrojów? :D
Mnie denerwuje jedynie to, że zawsze wybiera te deszczowe, kiedy ja pranie mam zrobione! Też tak macie? :)
W pracy jakoś daje radę, zaraz kończy mi się szkolenie i bladego pojęcia nie mam, jak ja dam sobie rady sama:O Ale no.. jakoś będę musiała ;)

W weekend wybieram się na dwa dni do Pragi, ma ktoś pomysł czego powinnam tam spróbować? :) Tylko proszę- nie piszcie mi, że knedliczków albo smażonego sera, bo to całkowicie wykluczam :D
Niestety-nie jestem wielką fanką tego dania :(

Swoją drogą wiadomo- jak weekend to i grzeszki jedzeniowe wpadają..! O zgrozo, a potem te wyrzuty sumienia..
Choć znalazłam od tego mały unik.. ciekawi? :D
U mnie w domu ostatnio naszło wszystkich na pizze, a że ja staram się trzymać fason stwierdziłam, że passuje i obiad jem inny :)
I takim oto sposobem w kuchni zostały zajęte dwa blaty:
pizza na pszennym spodzie vs. pizza na kalafiorze!
No bo dlaczego by nie spróbować? :) Koniec końców internety widziały już takie dania, a ich autorzy nadal żyją :D
Tak więc poczytałam różne przepisy, wybrałam dla siebie idealną opcję i wzięłam się do pracy ;)
Powiem Wam, że trochę z duszą na ramieniu robiłam tą pizze, no bo jednak.. bałam się, że kalafior albo się rozpadnie, albo będzie tak intensywny w smaku, że zepsuje całość..
Zapach podczas pieczenia?
Boski <3
Pierwszy kęs?
To jest z kalafiora?!
Połowa pizzy za mną?
Jem daaalej :D 
W swojej pizzy kawałki kalafiora starłam na tarce o małych oczkach, ale myślę, że zblendowanie byłoby lepsze, kolejnym razem wypróbuję właśnie z blenderem :)
Nie oszukując Was ani trochę- pizze zjecie najlepiej nożem i widelcem, pięknie pachnie ziołami, smakuje wyśmienicie:)
Jednak- nie spodziewajcie się smaku pszennego spodu, bo takowego nie uzyskacie ;) Wiadomo, że nie będzie to w 100% oryginalna pizza, ale prawie, że jej idealne odzwierciedlenie :)
W swoim wypieku użyłam bardzo mało sera (ok 15-25g), jeżeli jednak nie pilnujecie swojego rozłożenia makro, aż tak bardzo restrykcyjnie- dajcie ile lubicie :)

Pozytywnie się zaskoczycie, uwierzcie mi! :)
Ktoś chętny do spróbowania? :D

Pizza na spodzie z kalafiora

Składniki:
-1 mały kalafior/0,5 dużego
-20g płatków owsianych zmielonych
-1 jajko
-10g sera żółtego/mozzarella (opcjonalna ilość)
-przyprawy: oregano, bazylia, sól, pieprz (nie żałować sobie ilości!)
Dodatkowo:
-kurczak (wcześniej podduszony w przyprawach)
-pieczarki (najlepiej wcześniej podduszone)
-brokuł (al dente)
-kukurydza
-sos pomidorowy
-co kto lubi :)

Wykonanie:
Kalafior zetrzeć na tarce o małych oczkach, lub zblendować.
Dodać zmielone płatki, jajko, ser i przyprawy.
Całość dobrze wymieszać.
Na blaszce wyłożonej papierem formujemy placek i pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku ok 15-20 minut.
Następnie wyjmujemy, smarujemy sosem, posypujemy dodatkami i np. serem.
Całość zapiekamy jeszcze jakieś 10 minut, do stopienia się sera.
Zajadamy ciepłe, lub zimne :)




Smacznego!

Ćwiczenia na płaski i mocny brzuch. Ćwiczenia na ABS :)

Dzieeeeń dooberek! :)
Toć to już dzisiaj.. czwartek mamy?! Dwa dni i weekendowa laba się zbliża.. :)
Wiem, że dla wielu z Was to oznacza raz cięższą pracę (myślę tutaj o gastronomii), a dla innych wręcz odwrotnie: wolne od pracy (pracownicy urzędowi), ale w myślach jednak.. weekend :D
Mnie chyba udało się złapać w końcu pracę.. <3 rozpiera mnie radość i duma, a w środku gdzieś lekki strach i obawa: czy podołam? No, ale nie ma co gdybać.. czas wziąć się za siebie, czas pokazać jakiej wiedzy nabyłam :D
I tak mam stresa :P

No, ale przechodząc do postu.. Dzisiaj kolejny z serii: "trening na siłowni" :) i być może wielu z Was napisze mi: 'ale ja to znam", ale ja robię "kilka ćwiczeń  tego w swoim treningu".
No i super! :) Bardzo mnie to cieszy, bo jak wiecie na początek wkładam tutaj ćwiczenia dość proste, ale i skuteczne na daną partię mięśni :)
Należy jednak pamiętać, iż brzuch powstaje w kuchni, i tak na prawdę 70% wpływu ma nasza dieta jak on wygląda.. ;)
Ciężka, trudna prawda, ale jednak PRAWDA!
Także należy pamiętać o ciągłym napięciu brzucha podczas ćwiczeń- nie może on sobie tam być, bo w takim wypadku wykonać 700 brzuszków nie jest żadnym wyczynem. W prawidłowo wykonanych treningach brzucha "pieczenie" pojawia się zazwyczaj już po kilku powtórzeniach :)
Więc strzeżcie się bezsensowności!

Trening abs myślę, że spokojnie można wykonywać około 3 razy w tygodniu, wybrać sobie kilka ćwiczeń i wykonywać je w 2-4 seriach po około 25 powtórzeń :)
Nie można go katować codziennie, bo nie dochodzi wtedy do regeneracji mięśnia. Plus jeżeli chcemy zobaczyć na naszym brzuszku kratę, czy po prostu chcemy, aby był on płaski należy pamiętać tak jak już pisałam o odpowiedniej diecie i cardio :)

Ćwiczenia na ABS

1. W leżeniu na plecach spięcia brzucha
Należy położyć się na plecach, Nogi ugiąć kolanach.
Następnie położyć sobie ręce skrzyżowane na klatce piersiowej, lub (mniej polecana opcja) oprzeć je sobie z tyłu.
Wykonać z wdechem ruch podnoszenia łopatek z maty z jednoczesnym spięciem brzucha, przy czym podnoszenie nie musi dochodzić on do samych kolan, wystarczy lekko nad poziomem podłogi.
Powracając z wydechem, nie odkładać głowy na matę, aby utrzymać napięcie mięśni.
Pamiętajmy! Ruch ma wychodzić z brzucha, a nie z pleców, czy ciągnąc karkiem. Jedyna partia, która tutaj ma boleć to brzuch.
Pamiętajcie o prostych plecach.

 




2. W leżeniu na plecach spięcia brzucha z obciążeniem
Ćwiczenie wykonuje się analogicznie do pierwszego z tym, że ręce zamiast układać skrzyżowane na klatce piersiowej unosimy z górę przed siebie (na równo z barkami) i z nim wykonujemy spięcia brzucha.








3. Jednoczesne zginanie nóg oraz barków w leżeniu tyłem
W tym ćwiczeniu należy położyć się w leżeniu tyłem.
Dla początkujących zalecam bez ciężaru.
Następnie wyprostować ręce w tył, chwycić mocno ciężar dodatkowy.
Następnie jednocześnie podnieść, z wdechem,cały tułów, tak aby uzyskać pozycję "kulki", jak widać na załączonym obrazku. Czyli nogi zginamy do środka i wraz z napięciem mięśni brzucha skulić klatkę piersiową do nóg.
Ale w tym ćwiczeniu również pamiętamy aby nie ciągnąć plecami, barkami, czy karkiem.








4. Deska/plank
Należy położyć się na ziemi, na brzuchu.
Następnie ramiona zgiąć, tak aby łokcie były w linii prostej pod barkami, podnieść tułów utrzymując go na palcach.
Plecy trzymać wyprostowane.
Mocno napiąć mięśnie brzucha, nóg, pośladków- to ćwiczenie angażuje bardzo mocno mięśnie głęboki, więc kosztuje dość dużo wysiłku!
Gdy nabierzemy już trochę wprawy można dołożyć sobie spokojnie dodatkowy ciężar na plecy- ale to opcja dla bardziej zaawansowanych.
Uwaga! To ćwiczenie nie robimy na powtórzenia, a na czas utrzymania danej pozycji, np. 30 sekund, 1 minuta.





5.Plank ze zginaniem nóg do boku
Pozycja wyjściowa jak do planku.
Następnie należy utrzymać tą pozycję po czym naprzemiennie zginać kolano do łokcia, ale nie zmieniając pozycji!





6. Nożyce
W leżeniu tyłem należy unieść nogi lekko nad poziom podłogi, a następnie wykonywać nimi ruchy skrzyżne.
Nie odkładamy nóg na matę!
Należy pamiętać, aby odcinek lędźwiowy przylegał do maty, a nie był wygięty w łuk, ponieważ bardzo mocno w tym wypadku się go obciąża.





7. Zgięcia brzucha do nóg wyprostowanych
W leżeniu tyłem unosimy nogi proste do kąta około 90 stopni.
Następnie unosimy ręce przed siebie i wraz z napiętym brzuchem oraz wdechem staramy się dotknąć palcami rąk, naszych stóp.
Powracamy z wydechem na matę, ale nie kładziemy się całkowicie, aby utrzymać napięcie mięśni.



9.Unoszenie bioder w podporze bokiem
Należy ułożyć się w leżeniu bokiem na macie.
Następnie umieścić łokieć równo pod barkiem, unieść się na bokach stóp. 
Drugą rękę można położyć przed sobą na macie dla asekuracji, lub trzymać mniej więcej na wysokości biodra.
Ruch wykonywać poprzez lekkie opuszczanie bioder ku ziemi, a następnie podnoszenie ich.
Pamiętamy o napiętym brzuchu cały czas!


10. Unoszenie nogi w podporze bokiem
Pozycję do ćwiczenia przyjmujemy analogicznie do poprzedniego ćwiczenia.
Tym razem jednak, zamiast unosić i opuszczać biodra, należy nogę znajdującą się u góry unosić i opuszczać (nie dotykając podłogi, aby utrzymać napięcie) przy mocno napiętym brzuchu.



11. Unoszenie bioder do świecy
W leżeniu tyłem należy unieść nogi lekko nad poziom podłogi, a następnie, wraz z wdechem, unieść je proste do góry.
Przy uzyskaniu kąta 90 stopni trzeba unieść biodra lekko do góry.
Wraz z wydechem opuścić biodra na matę (powoli!), a następnie nogi do podłogi (również powoli!), zatrzymując kilka cm nad poziomem maty.







12. Unoszenie bioder na ławeczce prostej
Jest to ćwiczenie podobne do poprzedniego, wykonuje się go tak samo, jednak na ławeczce.
Tutaj należy położyć się tak, aby nogi nie leżały na ławeczce, tylko górna część tułowia.
Rękoma należy chwycić się tyłu ławeczki dla asekuracji.







13. Unoszenie tułowia do jednej nogi
W leżeniu tyłem należy przyjąć pozycję wyprostowaną.
Unieść jedną z nóg, prostą, do góry, unieść ręce i wraz z napięciem brzucha unieść je do góry, tak jakbyśmy chcieli dotknąć palcami naszych stóp.
Przy wykonaniu jednej serii, robimy to ćwiczenie na drugą nogę.
Można robić naprzemiennie, ale wtedy dopiero po odłożeniu nogi na podłogę należy podnieść drugą.





14. Skręty tułowia na macie
Ćwiczenie wykonujemy w pozycji siedzącej, np. na macie. Na początku można wykonywać bez obciążenia.
Pamiętamy o wyprostowanym tułowiu. 
Chwyć obciążenie, ugnij ramiona w stawach łokciowych.
Następnie oderwij y nogi od maty, można stopy skrzyżować i wykonuj wdech z równoczesnym skrętem tułowia w jedną ze stron, następnie zrób wydech i wykonaj rotację tułowia w drugą stronę.
Nie odkładaj nóg na matę!




 
15. Brzuszki na  BOSU
Usiądź na środku BOSU, znajdź punkt równowagi.
Unieść nogi w górę, ramiona możesz w bok, lub trzymać na klatce piersiowej.
Następnie wykonaj jednoczesny ruch zgięcia kolan do tułowia i ramion.
Z wydechem powróć do pozycji początkowej, bez odkładania nóg na ziemię.





Powodzenia!