Chleb gryczany. Chleb z kaszy gryczanej. Bezglutenowy chleb gryczany- najlepszy! :)

Dzień dobry w piątek! :)
Ulalla, czyżby weekendzik na horyzoncie? :) Jakże strasznie szybko minął mi ten  tydzień.. dopiero co pamiętam wolną sobotę, a tu już kolejna :)
Kilka ostatnich dni była tutaj cisza, ale ze względu na odwiedziny brata z chrześniakiem i rodzinką trzeba było wybrać priorytety :)
Powiem Wam, że co jak co- energii raczej mam dużo, ale przy 5,5 latku i rocznym dziecku mam tej energii stanowczo za mało!
Chapeus bas wszyscy rodzice, nianie i opiekunki! ;D
Także po tygodniu jestem dość wykończona,a  w nocy śpię jak dziecko :) Nawet przez nie uwagę ostatnio zaspałam! Kto to widział, żeby w tel zaznaczać dni tygodnia.. :D

A jak tam u Was minął tydzień? Chwalcie się! :)
Swoja droga tak dosypało śniegiem na Śląsku i przytrzymał mróz, że pierwszy raz od x czasu mogłam powiedzieć, że zima wróciła :)
Całe szczęście! bo już zaczynałam wątpić w istnienie zimy :D

Dobra, dobraaa... ja tu paplu, paplu- a Wy pewnie ciekawi z czego ten dzisiejszy przepis słynie :)
Otóż moi drodzy..
Dzisiaj przed Wami mistrz mistrzów!
Z chrupiąca skórką, baaardzo aromatyczny (orzeszkowo!), zdrowy i w ogóle nie pracochłonny...
Chlebek gryczany! :)
Powiem Wam, że nie dość, że robi się sam (<3),a więc wszyscy zapracowani kończą z wymówkami D: to jest jeszcze tak pyszny, zdrowy, że grzechem byłoby go raz nie spróbować :)
Nie trzeba mieć wieloletniego doświadczenia w zagniataniu ciasta..!
Nie trzeba pilnować, czy nie ucieka z miski..!
Nie trzeba się martwić o zakalca..!
Nie trzeba się martwić o zakwas, czy drożdże..!
Albowiem chleb ten składa się jedynie z kaszy i wody :)

Na prawdę- nic więcej nie trzeba :) no może troszku cierpliwości, bo chwilkę mu trzeba dać, aby sfermentował. Ale tak, to wszystko robi sam, a je się go z największą przyjemnością :)

To jak, próbujecie swoich sił? ;)

Chleb gryczany

Składniki:
- 500g kaszy gryczanej
- sól
- woda

Wykonanie:
Przepłucz kasze i przesyp do naczynia, następnie zalej wodą, tak aby sięgała około 1cm ponad kaszę i dodaj sól.
Odstaw na noc i po tym czasie dolej wody.
Ponownie odstaw na 8 godzin.
Moja rada, jeżeli postawisz naczynie w cieplejszym miejscu to kasza szybciej sfermentuje.
Po tym czasie odcedź kasze i zblenduj na gładka masę.
Przełóż całość do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, a następnie ponownie odstaw jeszcze na około 12 godzin.
Piecz ws nagrzanym na 200 stopni piekarniku około 1h.
Po upieczeniu zostaw na kratce od piekarnika, aby ostygł.













Smacznego!

Zdrowe ciasteczka z tahini. Czekoladowe, pomarańczowe ciasteczka z tahini Primavika! :)

Dzień dobry!
Wszyscy cali? Nikt nie przymarzł do szyby? :D
Matulu, ja mam szczęście, że przed wczoraj pomyślałam o podniesieniu wycieraczek, bo wczoraj miałam biednie odmrozić same szyby... :D
A jak tam u Was? Z jakich rejonów jesteście i jakie mrozy zanotowaliście? :)

Ufff..! Dzisiaj wybija środa, a to znaczy, że połowa tygodnia za nami :) U mnie dość pracowicie, a u Was? Czekacie na weekend, czy raczej cieszycie się z tygodnia?
No i dawajcie znać jakie macie plany związane z Tłustym Czwartkiem! :)
Pączki usmażone? Czy stawiacie na coś pieczonego?
Przyznam się, że ja niestety fanką pączków nie jestem, ale za to za chrustem/faworkami tooo no baaardzooo..
Ale tak dawno nie jadłam :O Mam nadzieje, że w tym roku mi się uda :) Szczególnie, że chrześniak z rodzinką przybywa <3 Więc tym bardziej jest powód by coś wykombinować :)
Może macie jakieś sprawdzone przepisy na chrust? :)

Słuchajcie! Ostatnio jakąś wenę mam i tak sobie troszku kombinuję w tej kuchni (doobra, chora noga też mi temu posłużyła ;) ) i tak nabieram ochoty na pieczenie/gotowanie niewiadome skąd :)
I wiedziałam, że ma wpaść Laura na babski wieczór i trza coś przygotować.. i tak się zbierałam i znowu poratowało mnie tahini od Primavika :D
Zamiast klecić kolejną blaszkę ciasta, wymyśliłam sobie, że zrobię coś na raz do przekąszenia i na słodko :)
I powiem Wam, że jakoś filozofii nie ukryłam w tych ciastkach, ale..
* wyszły bardzo, baaardzo kruche
* wyszły sezamowe
* wyszły słodkie
* wyszły jedyne w swoim rodzaju <3
Są kaloryczne, ale..
* to zdrowe kalorie
* to zdrowe tłuszcze
*bez glutenu
* są pyszne :D
Na prawdę!
Zrobiłam je w dwóch wersjach: jedna z pomarańczą, a druga z gorzką czekoladą  i szczerze Wam powiem..
ja NIE WIEM, które są lepsze :(
Nie każcie mi decydować. chociaż jak dopiero mieszałam ciasto to szale stawiałam na czekoladowe, a potem..? Totalnie wyrównane wyniki! :)

Musicie ich skosztować! Musicie :) I zapakujcie kilka swoim dzieciakom do szkoły na drugie śniadanie- zamiast gotowych batonów ciastka w 15 minut, zdrowe! :)

To, co? Zakasamy rękawy? :D

Czekoladowe, pomarańczowe ciasteczka z tahini

Składniki:
-250g mąki ryżowej
-1 jajko
-150g tahini
-100g erytrolu
-1,5 proszku do pieczenia
-szczypta soli
-odrobina wody
Dodatkowo:
-3 paski gorzkiej czekolady 90%
-naturalny aromat pomarańczowy

Wykonanie:
Składniki na ciasteczka zagnieść w jednolite, lekko klejące ciasto.
Następnie rozdzielić na dwie części.
Do jednej dodać posiekaną gorzką czekoladę, a do drugiej aromat pomarańczowy.
Z każdej masy ulepiłam po 12 ciasteczek -> lepiłam ręcznie, okrągłe.
Te z dodatkiem pomarańczy posypałam z góry sezamem.
Piekłam 20 minut w 150 stopniach, w nagrzanym piekarniku.
Podawać, jak wystygną.










Smacznego!

Zdrowe pyzy z mięsem! Bezglutenowe pyzyz z mięsem- dobre dla każdeg :)

Piękny poranek! Ptaki może nie śpiewają, ale za to.. lekki mróz na zewnątrz, auto trzeba będzie skrobać, haha.. :)
Drzewa w końcu mają chwilę spokoju - wiatr nie szaleje już :)
I ile śniegu napadało!
Ehhh.. lubię weekendowe poranki odkąd wiem, że są mniej więcej wolne :) chociaż nie zawsze- czasem zdarzy mi się prowadzić treningi personalne, ale to też napawa świetnym kopem energetycznym :)
Kiedy Twoim podopieczni patrzą na Ciebie wzrokiem zabójcy, ale wiedzą, że to wszystko dla ich dobra :D
Czasem się ich boje, haha ;)
Co macie dzisiaj w planach? Ładowanie baterii przed męczącym tygodniem? Czy jednak aktywnie?

Ja po tyg siedzenia w domu stawiam na aktywność, mimo że noga jakoś super nie wróciła do normy, ale cóż :) Mam nadzieje, że z czasem przejdzie :) W pon badania, może też uda mi się zawitać do dobrego fizjoterapeuty :)
Także ja już po porannym bieganiu zmykam na spacer z psami, a Wam zostawię nowy przepis i chętnie poczytam co tam u Was :)

Jak wiecie jestem dietetykiem i prowadzę własny gabinet Royal Diet i bardzo często osoby tam wybierają plan żywieniowy jako podstawę ich diety, jednak brakuje im pomysłów na posiłki, albo jedzą monotonnie.
Przez co rzucają mi wyzwanie, bo ja nikogo bez potrzeby nie zostawię! :)
I zarówno dla jadłospisów, jak i planów żywieniowych staram się wymyślać fajne dania, ale zarówno korzystanie cenowo jak i standardowe, aby przy obiedzie z rodziną nie czuli się jakoś wyalienowali czy źle, bo ich dieta jest jałowa..
Stąd też powstał pomysł na to danie..
Niby takie znane, ale kojarzone jako tuczące, czy wręcz przepełnione złymi składnikami.. a wcale tak nie musi być!
Powiem Wam, że gdybym ich nie zrobiła sama nie jadłabym ich milion lat :D
A tak skorzystają podopieczni, skorzystałam ja i mam nadzieje, że skorzystacie Wy! :)

Udało mi się zrobić pyszne, wypełnione po brzegi dobrym mięskiem, bezglutenowe pyzy!
I one na prawdę są przepyszne, nie czuć w nich grama jakiejś obcej mąki, czy gorzkiego posmaku.
Na prawdę- gdyby nie kolor chyba nikt by się nie zorientował, że są jakieś inne :)

Musicie ich koniecznie spróbować :) Uwierzcie, że nie pożałujecie, a można takim małym zabiegiem wprowadzić czasem coś zdrowszego do diety :)
Co Wy na to?
Piszecie się? :)

Dajcie znać, jak Wam wyszły :)

Gryczane pyzy z mięsem

Składniki:
Ciasto
-500g ziemniaków
-2 jajka
-ok 12 łyżek mąki gryczanej
-domowa wegeta, lub sól, pieprz
Farsz
-ok. 400g piersi z indyka, lub mięsa wołowego
-1 cebula
-2-3 ząbki czosnku
-1 marchew
-ok 8 pieczarek
-kilka suszonych grzybów
-ulubione przyprawy
Polewa
-ok 10 pieczarek
-1 duża cebula
-2 łyżeczki masła klarowanego
-ulubione przyprawy + kminek i majeranek

Wykonanie:
Na początek najlepiej przygotować farsz.
Cebule obrać, drobno posiekać. Pieczarki pokroić w plasterki, czosnek drobno posiekać. Marchew zetrzeć na grubej tarce.
Grzyby zalać wodą na 10 minut, odlać wodę i wrzucić na patelnię.
Wszystkie składniki na farsz umieścić na patelni, dusić razem z przyprawami, aż mięso i marchew będą miękkie.
Następnie w thermomixie, lub blenderem zmielić farsz na jednolitą masę.


Ziemniaki ugotować do miękkości (nie solić wody), następnie odcedzić i zgnieść. Ostudzić. Takie ziemniaki można przygotować spokojnie dzień wcześniej.
Do zimnych ziemniaków dodać jajko, mąkę i przyprawy. Wyrobić elastyczne ciasto (możliwe że trzeba będzie dosypać mąki- zależy od ziemniaków).
Z ciasta odrywać kawałki, rozpłaszać (??) na dłoni, na środek nakładać farsz i zamykając farsz w środku ciastem formować kulki.
Gotowe pyzy gotować w osolonej wodzie, ok 5 minut od wypłynięcia na powierzchnię wody.
W tym czasie poddusić pieczarki z cebulką na maśle klarowanym i doprawić kminkiem i majerankiem.
Gotowe kulki polewać pieczarkami i podawać ciepłe.








Smacznego!

Fit/ zdrowa tarta na obiad! Gryczana tarta z kurczakiem i sosem :) Bezglutenowa i bez jajek tarta na obiad!

Witam, witam! :) Cóż tam u Was? Tydzień leci jak z bicza strzelił, co nie?
Też sama nie wiem, gdzie on jest, chociaż siedzę w domu..!

Tak, tak- niestety jestem uziemiona, bo z nogą jednak jest trochę poważniej niż by się wydawało.. ale już i tak lepiej ;)
Czekam teraz na wizytę piątkową u lekarza, oby się wszystko wyjaśniło :) Mam takową nadzieje, bo kurczaczek nienawidzę bierności, a teraz na to jestem skazana..!

Nawet nie wiecie, jak człowiek może się przyzwyczaić do aktywności! I teraz chodzę tylko z wieloma pokładami energii.. :O I nie wiadomo jak je spożytkować, haha :) No dobra- wyżywam się trochę na podopiecznych na treningu- Ci to mają teraz wycisk na pewno ;)
Ale nie narzekają, bo wiecie.. co wyćwiczą teraz zostanie na dłużej co nie? :D

A jak to u Was jest? Jak złapie Was choróbsko, albo kontuzja.. co porabiacie? Jak sobie radzicie?
Dajcie znać! :)
Ciekawe, może czymś się od Was zainspiruje :)

No, a dzisiaj chciałam Wam pokazać jak można zrobić super szybką tarte jednoporcjową na obiad :) nie można nazwać jej super fit, jeżeli ktoś unika w swojej diecie tłuszczu nasyconych (osobiście uważam, że trochę ich potrzebujemy), lub unika laktozy w diecie, ponieważ zawiera śmietanę kremówkę.
Na spokojnie można zamienić ją na śmietankę kokosową (jak do curry) i zapewne wyjdzie bosko! Osobiście nie miałam takiej akurat w domu, a z tą noga nie marzyłam o wypadzie do sklepu, więc padło na to co było pod ręką :)

Powiem Wam, że to niby taka prostota, ale szczerze? Mnie strasznie pozytywnie zaskoczył jej smak.. mega kremowy, orientalny od curry i taki jakiś aromatyczny :) Super sprawdził się tutaj dodatek zielonej cebulki i czarnuszki- no boskość normalnie! :)
Dawno nie jadłam nic tak prostego, a zarazem tak smacznego! <3
Spód jest bez dodatku jajka i glutenu- co w ogóle nie przeszkadza jego chrupkości. Wręcz odwrotnie- po bokach ciacho jest super kruche i chrupiące, jak w najlepszej tarcie, a od spodu nasiąka pysznym sosem..
No powiem Wam, że żal nie spróbować :)
Zapisujcie przepis i korzystajcie- nawet przy sobocie, czy obiedzie z przyjaciółmi- sprawdzi się w 100% :)

Gryczana tarta z kurczakiem i sosem śmietanowym

Składniki:
Ciasto
-50g mąki gryczanej
-2 łyżki skyr
-sól
-przyprawa włoska
-0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
Nadzienie
-kawałek piersi z kurczaka
-3 pieczarki
-2 ząbki czosnku
-150ml śmietany kremówki
-pieprz, curry
-zielona cebulka, czarnuszka

Wykonanie:
Pierś z kurczaka natrzeć ulubionymi przyprawami i z grillować na grillu elektrycznym, lub patelni.
Składniki na ciasto zagnieść na gładką masę.
Gotowym ciastem wyłożyć brytfankę (można ją wcześniej czymś natrzeć).
Spód podpiec ok 10 minut w 150 stopniach, nie za długo.
Na suche patelni poddusić pieczarki z czosnkiem, lekko doprawić pieprzem, solą.
Na podpieczony spód wyłożyć pieczarki, na to plastry grillowanej piersi. Pomiędzy posypać czarnuszką i poszatkowaną zieloną cebulką.
Na wierzch wylać śmietankę kremówkę wymieszaną z pieprzem i curry.
Piec ok 30 minut w 200 stopniach, aż śmietanka się zredukuje.
Podawać ciepłe.








Smacznego!

Zdrowe/ Fit brownie z cukini. Zdrowe ciasto z tahini z Primavika i powidłami śliwkowymi :)

Doberek! :)
Co tam u Was? Jak tydzień Wam minął?
U mnie szybko, bez przerwy, alee.. za to z kontuzją, która męczy mnie od zeszłej soboty..! Nie wiem, co to się wyczynia, ale no..! już chciałabym mieć chwilę spokoju, na chwilę mieć prosto i bez przeszkód :D
Kurka, bo ja nie umie nie ćwiczyć..! Nie umiem siedzieć w miejscu, czekać, aż będzie okey.. a tu trzeba! Szczególnie, że Ci lekarze (dobra, nie upraszczajmy, ale w Bielsku na pewno!) są tacy.. mało empatyczni. Uważają, że każdy hipochondryk, każdemu się w domu nudzi..! Grr...!
Kiedy ja tak na prawdę lubię aktywność, nie lubię bierności (i lekarzy), więc jak ktoś mnie już zobaczy u lekarza- to znak, że coś się dzieje ;)
No, ale dobra, koniec o mnie! Nie ma, że tylko ja i jaaa..

Swoją drogą- dzisiejszy przepis ma bardzo kiepskie zdjęcia. Na prawdę.
Powiem Wam, że zdjęcia są robione przy dość dobrym świetle, że było południe więc ani nie byłam zmęczona, ani nic..
A zdjęcia? Każde rozmazane, jakieś nijakie.. przepraszam zatem za zdjęcia tego przepisu, ale mogę Was zapewnić, że ono jest ge-nial-ne!
Nad zdjęciami bardzo chce zacząć pracować, uczyć się-mam nadzieje, że mi się uda :) Trzymajcie kciuki, może zdjęcia zaczną Was przekonywać :D
A tak to przedstawiam Wam..
Na prawdę, legalne brownie, które gdzieniegdzie przeplata się smakiem nieziemskiego tanini z domowymi powidłami śliwkowymi.. No mówię Wam bomba <3

Z dodatkiem cukinii, nie jest bardzo kaloryczne, ale też nie jest mega kaloryczne :) Posiada zdrowe tłuszcze, cukry- także nic tylko korzystać <3
Aa..! Zapomniałam! To ciasto robi się 10 minut!
No jak nie korzystać? :D

To kto jest chętny? :)

Brownie z cukinii z tahini i powidłami śliwkowymi

Składniki:
-300g cukinii
-100g mąki gryczanej
-50g mąki orkiszowej
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 jajko
-cynamon
-25g kakao
-30g gorzkiej czekolady
-150g erytrolu
-ok 5 łyżeczek tahini Primavika z białkiem
-ok 5 łyżeczek powideł śliwkowych
-szczypta soli
-0,5 szklanki wody

Wykonanie:
Cukinię zetrzeć na grubych oczkach, lekko posolić, odstawić na bok.
W osobnym naczyniu wymieszać suche składniki na ciasto, dodać poszatkowaną czekoladę, jajko oraz 0,5 szklanki wody.
Wymieszać do uzyskania jednolitej masy, ma być lekko gęsta, nie za gęsta.
Następnie dodać odsączoną cukinie i ponownie wymieszać.
Wylać do formy.
Na wierzch ciasta wyłożyć tahini i powidła- w formie kleksów.
Można rozmieszać wykałaczką, aby powstały esy-floresy.
Piec w nagrzanym piekarniku na 180 stopni, przez około 20-25 minut, do tak zwanego suchego patyczka.









Smacznego!

Fit/zdrowe naleśniki z mąki orkiszowej! Delikatne, lekkie/legalne naleśniki z nadzieniem warzywnym! :)

Hey, haj, hellol! :) Wtorkowe dzień bardzo dobry :)
To już nie poniedziałek, marud tu nie widzę :) zresztą- według marud żaden dzień tygodnia nie jest dobrym dniem tygodnia z tego, co kojarzę, wiec.. nie przejmujemy się marudami! <3
Ogólnie rada na przyszłość: unikamy osób, które ciągną w dół zamiast pchać do góry! Sprawdzone, zalecone i do wykorzystania :)

Aktualnie walczę z urzędem (co już wiecie z poprzedniego postu), tudzież walczę, żeby wygrać z urzędem, zatem..całe dnie spędzam poza domem, jem z pudełek (chcecie kiedyś wpis pudełkowy?), nie robię zdjęć- bo zanim doniosę pudełko na miejsce spożycia mam: smaczny, aromatyczny i ZIMNY misz-masz i ogórki (ładnie rzecz ujmując)- dlatego w weekend cieszą mnie nawet naleśniki na ciepło :D
Ile to człowiekowi do szczęścia potrzeba co nie? ;)
Im mniej posiada, tym szybciej go uszczęśliwić :)
O to, to! Dzięki temu powstała jeszcze maksyma do użycia! Brawo ja!1 Nie trzeba dziękować, haha ;)
Żart oczywiście :)
No, ale wracając do meritum..
te naleśniki na ciepło to nie przypadek :D
Kiedyś kiedy przeszłam na dietę nie jadłam pierogów, naleśników, czy gofrów :O nic, a nic- bo przecież to nie zdrowe!
Z czasem zaczęłam kombinować, że może zamiast mleka coś innego, mąkę pszenną też wymienić..
I na przykład dzisiaj- przedstawiam Wam przetestowany miliard razy przepis na naleśniki orkiszowe <3
sprawdzają się na słodko, słono i w samotności!
Osobiście nic innego niż: "MUSICIE SPRÓBOWAĆ" nie przychodzi mi do głowy.. :D

To jak, bierzemy się do pracy?
Szczerze Wam powiem, że to nie jest jak ze zwykłymi naleśnikami, że smażysz i smażysz bez końca...
tutaj przepis na (uwaga!) szałowe 3 naleśniki! :D
To, co.. tym bardziej trzeba spróbować, co nie? :D

Naleśniki orkiszowe z warzywnym nadzieniem

Składniki:
Ciasto
-50g mąki orkiszowej
-1 jajko
-szczypta soli
-woda (na oko)
Nadzienie
-mięso mielone z kurczaka
-cukinia
-marchew
-pieczarka
-fasola szparagowa
-kukurydza
-papryka
- 3 plasterki sera żółtego

Wykonanie:
Mąkę, jajko i sól wymieszać. Dodać po trochę wody, aż uzyskamy idealną, lekko lejącą konsystencję.
Naleśniki smażyć na suchej patelni, wyjdzie około trzech.
Warzywa pokroić, mięso rozdrobnić i poddusić z ulubionymi przyprawami.
Na połowę ciepłego naleśnika nałożyć nadzienie i posypać częścią żółtego sera.
Złożyć na pół i podgrzać lekko na patelni.
Podawać na ciepło z sosem, lub warzywami.



Smacznego!