niedziela, 19 października 2014

Mleko z płatkami-banalne- rzec można..lecz gdy one ryżowe i z dżemem podane.. Czy i wtedy prostota przebija przez danie?

Witajcie w poniedziałkowy poranek! :) Tak, tak-za każdym razem będę nawiązywać do dnia tygodnia, ponieważ niejako wiąże się on z Waszą/moją egzystencją.. hah!
Dzisiaj jeszcze wolne od uczelnianych obowiązków, za to jutro ruszam pełną parą :)
A wy? Jak wystartowaliście po weekendowym odpoczynku?
Szczerze przyznam, że mój był ciężki ponieważ w tle ciągle towarzyszył mi ogromny ból żołądka/brzucha/czy którejś tam części nad pępkiem.. Ech.. nie polecam totalnie!
Szczególnie kiedy w lodówce "zalega" ciasto ze słynnym czekoladowym kremem, a w kuchni rządzi mama, której obiadów nie kosztowałeś od tygodni.. Ciężkie jest życie chorego, ot co!
Ale dzisiaj jest nowy dzień.. nowe możliwości i miejmy nadzieje nowy brzuch wklejony przez krasnale w zamian za ten stary-bolący.. :D
Tak, tak! Wierzę w takie cuda! I mam ogromną nadzieje, że te małe stworki były dzisiaj w nocy i zrobiły, co miały zrobić :)
Poczekamy, zobaczymy..

Ale wiecie, co..? Jak nie boli brzuch, a chwyciło Was jakieś złośliwe przeziębienie, albo nie Daj Bóg choróbsko.. To nic innego niż kawka i pyszne śniadanie Was nie uleczy, albo chociaż nie poprawi humoru..:)  Mówię Wam to: Święte Prawo
Śmie ktoś zaprzeczać?! A właśnie! No :D
Niestety.. nie należę do tych, którzy umieją nagradzać, pocieszać innych/siebie tylko w złych momentach.. Ba! Uwielbiam obdarowywać innych, sprawiać by ich buźki rozjaśniał uśmiech.. :) Czy to przez domowe powidło, czy przez wspólny spacer w te jesienne, jeszcze ciepłe, dni :) Nawet nie wiecie, jak wielką radość sprawia mi, że mogłam komuś zrobić przyjemność, a jeszcze większą jak smakuje!
Dlatego też kiedy w mojej głowie zaświtał pomysł na pożywne, jakże słodkie śniadanie, dziwnie było mi go celebrować samemu.. no bo jak to tak.. samolubem być?
Wiem też, że mój Mistrz Naleśników nigdy nie skusiłby się na słodki posiłek (jedynie przekąska.. :D), dlatego korzystając z tego, iż mieszkam w akademiku na śniadanie zaprosiłam.. koleżankę z pokoju obok! :)
Miało być crumble, jednak piekarnik akademicki lubi płatać figle.. wielkie uufff! Bo tym razem wyszło to na dobre, ale już chyba nigdy nie skusze się na korzystanie z jego opcji..:D
Wiecie, co stworzyłam?
Cudownie delikatne płatki ryżowe, posypane odrobiną cynamonu.. do tego słodki dżem i ten wierzch... płatki migdałowe otulone cukrem, cynamonem, i masłem..
matko... to była słodycz, ale słodycz tak cudownie otulająca nas o mglistym poranku...
mniam.. smaku tego długo nie zapomnę, oj długo.. :)
No okey, przyznam się.. cały dzień potem nie jadłam nic z cukrem, no ale..
warto było! :)

Więc może i Wy skusicie się..
przywitać taką zapiekanką z rana siebie i ...
może kogoś bliskiego? :)

Płatki ryżowe zapieczone pod słodką chmurką

Składniki:
-5 łyżek płatków ryżowych
-200ml mleka
-6 łyżeczek dżemu brzoskwiniowego
-cynamon
-80g masła
-30g mąki pszenna-razowej
-40g cukru
-duża garść płatków migdałowych

Wykonanie:
Mleko zagotować i do wrzącego wsypać płatki ryżowe. Gotować ok 3 minut, aż do zgęstnienia.
Masło, mąkę, cukier, migdały oraz cynamon zagnieść na kruszonkę. Odstawić na bok.
Lekko ostudzone płatki wyłożyć po połowie do każdej formy po tarcie.
Posypać lekko wierz cynamonem i do każdej tarty nałożyć po 3 łyżeczki dżemu.
Na wierzch pokruszyć wcześniej zarobioną kruszonkę.
Piekarnik nagrzać do 200 stopni i piec ok 15 minut.
Jeść ciepłe, ale nie gorące.









Smacznego!