Dyniowe cinnamon rolls. Orkiszowe cinnnamon rolls z dynią!

Cześć! :)
Ależ niespodziewanie się Wam tutaj pojawiłam co? Wiem, wiem.. było wiele prób powrotów, było wiele obiecywania, a koniec końców często spełzało na niczym..
Cóż więc począć?
Tym razem na prawdę chce wrócić, tym razem na prawdę mam ku temu wielkie chęci i zapał :)
Nie obraźcie się jednak, jak często będą to zdjęcia wykonane telefonem- bo wiecie.. czasem na aparat nie ma czasu i zanim ja to zgram na laptop, obrobię w programie, aby jak tako wyglądało..! To bardzo często zapominam w ogóle przepis, zapominam co było, jak po kolei, a to nie ładnie byłoby Was tutaj kłamać ;)

Ktoś tutaj jeszcze jest ze mną? Ktoś czasem zagląda? Byłoby miło gdybyś pod tym postem napisał- jestem! czekałem/łam! fajnie, że wróciłaś :)

Moje dni nadal uciekają między palcami, aż szkoda o tym wspominać, haha.. :)
Z Nowym Rokiem szykują się u mnie pewne zmiany- ale o tym dowiecie się jako pierwsi :) Mam również nadzieje, że wpłyną one pozytywnie na prowadzenie przeze mnie bloga- bo jakże by inaczej?

Wracam do Was również z postami z dziedziny dietetyki i sportu- tutaj w tym temacie jestem nudna, bowiem nadal uwielbiam te dziedziny w swoim życiu i jak na razie mogą grać u mnie one rolę priorytetową :)

A co tam u Was? Pochwalcie mi się w komentarzach jak Wam dni mijają, jak życie upływa? :)

Dzisiaj tak na przywitanie się z Wami po prawie rocznej przerwie chciałabym zaprosić na słodkie, ale zdrowe smaki jesienne- bo takową ciepłą, kolorową jesień nadal mamy za oknem :)
Wykorzystała sezonową dynię- bo jak to tak to nie korzystać z sezonowości?
Powiem Wam, że podczas pieczenia zapach, który miałam w kuchni był nie do opisania.. cynamonowy, słodki i kuszący :)
Przywodził na myśl ciepłe, spokojne wieczory:)
Same rolls- oczywiście, że pyszne, mięciutkie i mocno aromatyczne :)
Dynia w smaku prawie nie wyczuwalna, jedynie nadaje ciastu pięknego koloru :)

Kto chętny na bułeczkę? Komu podrzucić? :)


Dyniowe cinnamon rolls
Składniki:
-500g mąki (u mnie głównie orkiszowa, w mniejszej części owsiana i jaglana)
-25g drożdży świeżych
-1jajko
-80 g erytrolu
-3/4 szklanki mleka, letniego
-3/4 szklanki puree z dyni*
-50 g masła, roztopionego
-1/4 łyżeczki soli
Nadzienie:
-2 łyżki roztopionego masła, przestudzonego
-4 łyżki erytrolu
-1 łyżka cynamonu
Oraz
-Domowe powidła śliwkowe z erytrolem

Wykonanie:
Zrobiłam z drożdży, ciepłego mleka i 1 łyżeczki erytrolu rozczyn i odstawiłam na 15min.
Mąki wymieszałam z resztą składników, dodałam drożdże i wyrobiłam ciasto.
Ma być dość miękkie i elastyczne, można podsypywać mąką.
Odstawiłam w ciepłe miejsce, aż podwoiło swoją objętości.
Po tym czasie ciasto podzieliłam na pół i rozwałkowałam na prostokąty (dość cienkie).
1 z prostokątów posmarowałam roztopionym masłem i posypałam erytrolem wymieszanym z cynamonem.
Drugi posmarowałam powidłami śliwkowymi z kakao. Następnie każdy z nich zwinęłam wzdłuż długiego boku, na kształt rolady.
Potem pokroiłam na paski.
Ułożyłam je na blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia, w sporych odległościach od siebie.
Gotowe bułko włożyłam do zimnego piekarnika, który włączyłam na 180 stopni i piekłam około 20minut.






Smacznego!!!

Pomarańczowo-czekoladowy pudding z płatków owsianych, na zimno :) Zdrowy pudding z płatków owsianych :)

Witajcie! :) Poniedziałkowe słoneczko wita Was razem ze mną :)
No doobra, może nie do końca słoneczko, ale miejmy nadzieje, że wyjdzie jeszcze dzisiaj :)

Pod moim ostatnim postem o słodziak bardzo ucieszyły mnie Wasze wiadomości o tym, że staracie się unikać ich w swojej codziennej diecie! To super, że jest taka świadomość ich szkodliwości :)
Bo wiadomo, jeżeli raz na jakiś czas napijemy się Coca-Coli Zero/Light, czy innego typu napoi- nie umrzemy, ale jeżeli staje się to nagminnie, a wręcz uzależniając- należy już z tym coś zrobić!
Dlatego jeżeli widzicie kogoś w swoim otoczeniu kto może nadużywać słodzików- spróbujcie mu zwrócić uwagę :)

Coś ta wiosna się wykluć nie może Wam powiem! Ale, ale.. udało mi się w ten weekend przejechać ze Śląska do Gdańska na jeden cały dzień (spontaniczny wyjazd) i powiem Wam, że Bóg miał mnie w opiece, bo akurat trafiła nam się cudowna pogoda. I zaświeciło nawet słońce <3
I przyznam się, że mają już te 24 lata to.. 1szy raz byłam i widziałam Molo w Sopocie! :D haha, nie ma się czym chwalić co? :) A tak serio, to wiele razy jeździłam w tamte rejony, ale na molo nigdy po drodze nie było :O
Aż w końcu się udało ;)

Tematem wiosny zorganizowałam z koleżanką na Facebook'u pewne wydarzenie "Rozkwitnij na wiosnę", w którym wrzucamy motywację, przepisy oraz rady dla urody, zmęczenia i treningów :) Jeżeli chcecie wpadajcie, dołączajcie do wydarzenia i zapraszajcie znajomych- będzie nam niezmiernie miło <3
Bardzo seeerdeeeecznie zaapraszamy!!! :)

A przechodząc do dzisiejszego dania głównego to jako iż zbliża się koniec sezonu najlepszych pomarańczy zachęcam Was do przygotowania tego puddingu,z  wykorzystaniem samej pomarańczy jak miseczki- wiecie jaka oszczędność naczyń? :D
A tak serio- pudding jest podawany na zimno, z cudowną nutą cynamonu i kakao.. <3 to jak najlepsza czekolada gorzka z pomarańczą!
Kiedyś takie gościły u mnie prawie codziennie w lato, potem odeszły w zapomnienie, ale nie ma tego dobrego..
Wróciłam i mam zamiar kombinować dalej ;) Gorzej jedynie, że kończą się te owoce z twardą oprawką :D
Ale coś się wymyśli- prawda? :)

No a Was zapraszam na aromatyczną owsiankę na zimno, którą pokochacie od 1szego kęsa..
Są chętni? <3

Pomarańczowo-czekoladowy pudding owsiany w pomarańczy

Składniki:
-1 pomarańcza średniej wielkości
-40g płatków owsianych
-2 łyżeczki kakao
-1 łyżeczka cynamonu
-miód/erytrol/syrop
-mleko, lub woda

Wykonanie:
Połowę płatków zalać wrzątkiem do poziomu płatków. Dosypać kakao, wymieszać i odstawić na minimum 15minut.
Pomarańczy ściąć czapeczkę, wydrążyć dużą łyżką miąższ, aby środek pozostał pusty.
Sok z miąższem wymieszać z pozostałymi płatkami i dolać wody, do poziomu płatków. Dopsypać cynamonu, wymieszać i odstawić.
Pierwszą część zagotować z mlekiem, lub odrobiną wody oraz słodzidłem do uzyskania gęstej masy.
Z drugą częścią postąpić podobnie, gotujemy to ok 3 minut.
Teraz do wydrążonej pomarańczy nakładamy połowę masy ciemnej, na to połowę masy pomarańczowej, ponownie ciemną i przykrywamy jasną.
Studzimy i chowamy do lodówki na całą noc.
Rano zajadamy ze smakiem :)

 
  






Smacznego!

Najpopularniejsze fakty i mity na temat odżywiania.

Witam, witam!
Święta już tuż, tuż- toć kilka dni zostało do poświęcenia naszych koszyczków i Wielkiej Niedzieli- ze wspólnym, obfitym śniadaniem :)
Tak samo jak w Wigilię tak i podczas tego Świątecznego Śniadania na stole gości wiele zdrowych produktów typu: jajka, rzeżucha, żurek (szczególnie na domowym zakwasie), chrzan czy słodka pascha :)
Wiadomo jednak, że nawet zdrowych rzeczy nie można spożywać w zbyt dużej ilości, dlatego polecam pamiętać o umiarze:) Wybrać mniejsze talerze, nałożyć ciut mniejszą porcję- nic się nie zmarnuje a zapewne zdążycie zjeść to jeszcze drugi, czy trzeci raz w ciągu dnia, lub Lanego Poniedziałku :)

Co u mnie? Ferwor przygotowania świątecznego pełną parą, ahh..! Na nic prawie czasu nie ma, a ja jeszcze gdzieś próbuję uciec na trening, co trochę komentuje zdenerwowana mama- że mogłabym coś pomóc.. :D Pieczenie ciast odkładam na dzisiaj i sobotę- może uda mi się Wam co nieco pokazać na snapchacie jak powstają wypieki Salvadora na Wielkanoc- bądźcie czujni :)
Pewnie zapowiem Wam to na facebook', no ale wolę uprzedzić Was tutaj :)

Ahh.. i za chwilę znowu powrót na uczelnię- aż nie chce o tym myśleć.. :D
Ale, ale- coraz bliżej wakacje.. <3 po drodze wpada jeszcze weekend majowy (dość długi w tym roku, tak mi się wydaje), więc na pewno ten czas szybko nam zleci.. <3 :)

Dzisiaj bez przepisu, bo i tak jesteście zasypywani pewnie przepisami na innych blogach. Wasze oczy nie wiedzą na czym spocząć, a głowa kalkuluje, które ciasto byłoby najlepsze.. Która pieczeń sprawdziłaby się idealnie.. No, a czy te jajka to barwić kurkumą, czy może jednak nadziać łososiem i twarożkiem? :D 
Także ja dzisiaj chciałabym uzmysłowić Wam, jak wiele mitów i faktów, krąży w Internecie na temat odżywiania!
Tak, tak- to właśnie dzisiaj przypada dzień, kiedy chce rozpocząć pierwszym postem i tematem dział Dieta i porady :)
Na początek temat zgoła dość prosty,oklepany- ale bardzo przydatny!
Wiele jest blogów, gdzie porusza się taką tematykę, ale temat często skopiowany skądś, czy bez głębszych analiz --> nie ubliżając nikomu!
Po prostu przejrzałam kilka pierwszych linków i zazwyczaj są to portale typu abc zdrowie, czy innego typu, na których można znaleźć wiele artykułów na temat zdrowia, odżywiania, czy porad, ale nie wiem, czy zauważyliście, że najczęściej są to artykuły sponsorowane..



Dlatego też i ja (choć bez sponsoringu, a z własną wiedzą i doświadczeniem) chciałam Wam wyjaśnić kilka ważnych FAKTÓW i MITÓW na temat odżywienia :)

Zapraszam do lektury!




Czarna herbata z cytryną szkodzi- FAKT/MIT

I szkodzi i nie szkodzi. Po pierwsze- witamina C zawarta w cytrynie pomaga wchłaniać się związkom lepiej w organizmie. Dlatego też, kiedy parzymy herbatę jej związki lepiej się wchłaniają, w tym także te szkodliwe, ale!
Po drugie- Jeżeli cytrynę dodamy do szklanki zaparzonej już herbaty, bez zbędnych torebek w środku, czy jej liści- wtedy na pewno wchłanianie związków szkodliwych jest minimalne, ponieważ nie ma źródła już tych związków (ukrytych w liściach, czy torebce).
Dlatego ilość tych wchłoniętych związków, które zdążyły przejść do wywaru- jest tak minimalna, że musielibyśmy pić hektolitrami taką herbatę, aby zacząć odczuwać jakiekolwiek skutki zdrowotne!
Zatem pijmy herbatę z cytryną, ale pamiętajmy- cytrynę dodajemy już do zaparzonej herbaty :)


Makaron tuczy- FAKT/MIT

Makaron tuczy-owszem.. ale jeżeli jest on spożywany w bardzo dużych ilościach i całkowicie przygotowany z mąki pszennej oraz jajek.
Prawdziwe makarony powinny być przygotowane z mąki durum oraz bez jajek. Mogą również być przygotowywane z pełnego ziarna, czy mąki razowej. I takie makarony nie tuczą.
Dlatego poleca się, aby osoby odchudzające się, dbające o własną sylwetkę spożywały te z pełnego ziarna, razowe czy mąki durum.
Nigdy zaś te z mąki całkowicie oczyszczonej pszennej i z dodatkiem jajek.




Mleko jest niezdrowe- MIT

Jeżeli od małego brzdąca dostajemy mleko, pijemy je, spożywamy- nic, a nic nam nie szkodzi. 
Jednak, jeżeli cierpimy na nietolerancję laktozy mleko będzie działało na nas negatywnie.
Osoby, które nagle odrzucą nabiał, mleko na jakiś miesiąc, dwa próbując potem ponownie do niego wrócić- również będę reagowały negatywnie. Dzieje się tak za sprawą enzymu, który trawi laktozę- spożywając produkty zawierające ten cukier organizm zmusza się do wytwarzania enzymu trawiącego go. Jeżeli jednak nagle przestanie dostarczać laktozy- organizm zaprzestanie wytwarzania enzymu trawiącego. Dlatego takie drastyczne odstawienie, a następnie bardzo szybki powrót może spowodować dolegliwości i u większości osób może zaniknąć wytwarzanie enzymu.
Dlatego powrotu do mleka, nabiału powinno zacząć się od bardzo małych ilości, wręcz jednej łyżeczki dziennie- sukcesywnie zwiększając ilość.



Ciemne pieczywo nie zawsze znaczy zdrowe- MIT 

Otóż nie! Ciemne nie znaczy wcale dobre! Najczęściej na ten kolor odpowiada: miód, karmel, palony cukier, czy słód jęczmienny. A to składniki, które wcale nie pomogą naszemu zdrowiu.
Dobry chleb to chleb ciężki, z nasionami, którego w przekroju miąższu będzie widać otręby, ciemniejsze składniki mąki.
Na dowód, że chleb z mąki razowej, czy żytniej nie jest ciemny mogą posłużyć moje chleby, które znajdziecie w przepisach :) One są na mąkach razowych, żytnich, a jakoś żaden z nich ani brązowym nie jest, ani tym bardziej czarnym ;)
Skład prawdziwego dobrego chleba to: mąki (najlepiej te z grubego przemiału), woda, drożdże/zakwas, nasiona, sól. Potem dodatkowo może znaleźć się jakiś dodatek, ale to im dalej tym lepiej :)
Nie wiecie, jaki jest skład danego pieczywa?
Poproście ekspedientkę o wykaz składników- macie do tego prawo, a oni muszą posiadać takowe u siebie w sklepie/piekarniki. Takie mamy prawo ;)


Nie wolno jeść po 18- MIT

Kolejny, utarty mit, który bardzo głęboko zakorzenił się w naszym społeczeństwie. Otóż tutaj aspekt jedzenia wieczornego jest bardzo szeroki.
Owszem- chodzisz spać około 22? To nie jedz po 18 :)
W całym zagadnieniu chodzi o to, że najczęściej spożywa się bardzo dużo na kolacje, bo przychodzi się z pracy, bo człowiek cały dzień się ograniczał i dostawał napadu głodu.. Dlatego ta 18- wszystko zdążyłoby się przetrawić.. I stąd ten problem.
Poza tym motoryka przewodu spada na wieczór- to co rano potrafi strawić się w przeciągu 2h, wieczorem może trwać nawet 2,5-3h :)
Gdyby nasze kolacje były złożone z produktów łatwostrawnych, dobrze przyswajalnych- nie byłoby problemu z trawieniem.
Dlatego najlepsze zasady są takie:
* cały dzień spożywaj małe, ale racjonalne porcje
* nie unikaj posiłków- potem będziesz cierpieć na napady głodu
* jeść co najmniej 2-3h przed snem- aby dobrze się strawiło :)
* chodzisz spać około 1 w nocy? Zjedz posiłek ok 20-20.30
* na wieczór motoryka przewodu pokarmowego spada- lepiej idź spać przed godziną 12 w nocy, a wstań tą godzinę, dwie rano wcześniej :)




Produkty typu FIT, LOW FAT, SUGAR FREE są dobre- MIT

Okey, super opcja dla osób odchudzających się, którym nagle z dnia na dzień odebrano tyle cukru.
No trochę nie fajnie, bo..
Te produkty o obniżonej zawartości tłuszczu zazwyczaj posiadają więcej cukru- dlatego też mają jakiś smak. A ich kaloryczność wcale nie jest dużo niższa.
Ludzie widząc "LOW FAT", czy "SUGAR FREE" myślą, że takie produkty mogą jeść bezkarnie. Przez co spożywają ich dużo więcej niż normalnych.
Tak samo- jeżeli chodzi o produkty "ZERO KCAL". Spożywa się ich w nadmiarze, a w głowie pojawia się myśl: "Spożyłem cole zero, to teraz mogę zjeść ciut więcej obiadu, bo cola była zero- zaoszczędziłem".. i tak popada się w błędne koło.
Wcale tak nie jest. Dla ciekawości sprawdźcie sobie skład jakieś produkty standardowego i tego samego ale light, czy low fat- i jaki efekt?




Gluten szkodzi- MIT

Kolejny, ostatnimi czasy, bardzo popularny temat. Na rynku pojawiło się wiele produktów bezglutenowych, które zalecane są zarówno osobom chorym na celiakię, jak i nie chorym.
Ale o co chodzi? O przesadę i marketing. Dosłownie.
Do tej pory wybór takich produktów był bardzo niski i ten rozgłos pomógł na szczęście osobom, które faktycznie chorują i w swej diecie glutenu muszą unikać jak ognia.
Czy jest on jednak taki zły? 
Ponownie działa ta sama zasada, co z mlekiem. U osób zdrowych, gluten powinien być trawiony bez przeszkód. Jego odstawienie spowoduje, że zaniknie enzym wspomagający jego trawienie i powrót do diety z glutenem spowoduje dolegliwości od strony przewodu pokarmowego. Zasada nie działa tutaj u osób które chorują na nietolerancję, lub alergię na gluten.
Wiadomo, że kiedyś pszenica była zdrowsza, bez GMO i środowisko było lepsze. Teraz faktycznie, te produkty są bardziej przetworzone, jak też spożywa się bardzo duże ilości pszenicy w życiu co dzienny, co przyczynia się również do tego, iż więcej osób choruje na to schorzenie.

Jednak a co dzień nie wolno popadać w skrajność: ani całkowicie go nie odrzucać, ani nie spożywać w nadmiarze, czyli nie na każdy posiłek, 7x w tygodniu :)
Starajmy się zjadać gluten, ale też wykorzystywać produkty bezglutenowe, jak np wafle ryżowe zamiast chleba do kanapek na wtorek :)
Albo zjeść ryż, czy kaszę jaglaną zamiast makaronu. Wszystko w umiarze, będzie dla nas zdrową drogą :)




Woda z cytryną wzmacnia organizm- FAKT

Co dzień rano, zaraz po przebudzeniu i porannym siku, a tuż przed śniadaniem- powinno się wlać ze 2-3 łyżeczki soku z cytryny do szklanki wody i wypić. Otóż to!
Sama w to nie wierzyłam dopóki z przekory, aby udowodnić, że nic nie działa nie zaczęłam pić..
A tutaj takie zmiany!
Zero dolegliwości żołądkowych w ciągu dnia, nie czuje się przejedzona, nie czuje, że każdy zjedzony kęs zalega mi w żołądku.
Dodatkowo- jakbym dostawała energy drinka dożylnie- dużo więcej energii mam w sobie z rana, dużo więcej widzę pozytywów :)
Moja cera? Zawsze coś musiało wyskoczyć, zawsze! A że ja mam palce niecierpliwe od razu drapałam, wyciskałam, czy co tam się da jeszcze zrobić. A teraz? Czysta, gładka..
No nie powiem- odczułam same pozytywy :)
Tutaj opisałam takie, które zauważyłam na sobie, w innych źródłach można poczytać o większej liczbie wpływów jednak ja się powstrzymam- tego nie odczułam :)
Najpierw początkowo trudno było pamiętać o tym, ale teraz? Jakiż mi się nawyk wyrobił! :D
Gdziekolwiek bym nie jechała na noc- zawsze mam słoiczek z cytryną, lub cytrynę- znajomi mają ze mnie już trochę pompe, ale cóż.. czego nie robi się dal zdrowia i urody? :)




Jajka to zło, cholesterol i miażdżyca- MIT

Wiele, wiele badań było już na ich temat! Gdzie się nie spojrzy tam można coś o jajkach przeczytać.. :D
Znam osoby, które jedząc po 40jajek tygodniowy obniżyły swój cholesterol.
Znam osoby, które z wysokim cholesterolem przestające jeść jajka obniżyły go.
Gdzie więc tkwi haczyk? W organizmie każdego z nas i to z czym te jajka spożywamy :)
Na jednych będą one działać pozytywnie, bez wpływu na cholesterol czy miażdżycę, na innych już mniej, Tutaj znowu pojawia się słowo "umiar"- występuje wszędzie i należy o nim koniecznie pamiętać :)
Wiele osób nie wyobraża sobie jajek bez majonezu- no bo jak to tak.. albo bez smażenia ich na masełku- mmmm.. najlepiej! 
A właśnie nie za bardzo.. Nie zawsze to masło i majonez są idealnym dodatkiem, aby ocenić wpływ na nasz organizm jajek. Najprawdopodobniej to one wzmagają przyswajanie się tłuszczu i wzrostu cholesterolu.
Dodatkowo- osoby, które już mają problemy z cholesterolem, zagrożeniem miażdżycy- one 100% powinny uważać na spożywanie jajek itp produktów. Dlaczego? Bo ich tętnice już są osłabione i tworzenie się blaszki miażdżycowej może ułatwiać spożywanie jakichkolwiek produktów bogatotłuszczowych. 



Śniadanie po przebudzeniu nie jest ważne- MIT

Bardzo ważne! No okey, może nie musi być najobfitszym posiłkiem, ani bardzo bogatym. Ale musi zostać spożyte.
Udowodnione jest naukowo, iż osoby które spożywają pierwszy posiłek po przebudzeniu do 30-60 minut:
* w ciągu dnia zjadają mniej
* mają mniejsze wahania glukozy w ciągu dnia, a co za tym idzie
* zmniejszają ryzyko zachorowania na cukrzycę (!)
Osoby, które spożywają śniadanie po ok. 2-3h:
* mają dużo większe ryzyko zachorowania na cukrzycę
* w ciągu dnia cierpią na napady głodu
* nie potrafią się najeść późnym śniadaniem, przez co spożywają więcej
*częściej cierpią na otyłość 
To, co? Zaczynamy jeść śniadania? ;)




Witamina C potrzebna przy zażywaniu żelaza- FAKT

Jak wiadomo witamina ta wspomaga wchłanianie. I właśnie u osób cierpiących na anemię, lub też które powinny suplementować ten pierwiastek- powinny zaopatrzyć się w produkty bogate w witaminę C :) Dużo łatwiej i skuteczniej przebiegnie cały cykl, a i żelazo będzie wchłaniać się dużo łatwiej. Bo jak wiadomo pierwiastek ten jest dość trudno przyswajalny. 
Jedynie jednak witamina C w produktach nieprzetworzonych- proces gotowania, długiego przechowywania zabija jej występowanie.



Owoce na diecie odchudzające są zakazane- MIT

Otóż proszę państwa nie. Owoce mają owszem dużo cukru, ale mają też wiele witamin, antyoksydantów. Wpływają cudownie na naszą cerę, florę jelitową.
Ale, ale! Nie można ich też spożywać w nadmiarze (boźku, ten mój umiera.. ;D), bo to jednak jest cukier.
Owoce spożywać najlepiej do południa, kiedy nasz metabolizm jest najbardziej aktywny. Po południu, wszystko zwalania, zmęczone dniem i przygotowuje się na relaks. Dlatego najlepiej nie jeść nic bogatego w cukry proste, aby uniknąć odkładania się go w postaci tłuszczu :)


 

Im mniej posiłków tym lepiej- MIT

Im mniej posiłków zaplanujecie w ciągu dnia, tym bardziej obfitsze czynić je będziecie. To znaczy, że po zjedzeniu bardzo obfitego obiadu, czy tam śniadania Wasz żołądek będzie się długo męczył, aby to strawić. Jednocześnie przygotowywać będzie się na kolejną, długą przerwę od jedzenia, a więc postara się jak najwięcej zamagazynować. I po każdym posiłku będziecie czuć się ciężko, źle.
Powstanie nam efekt jojo..!
Dlatego zasada 5 posiłków ma swoich wiele zalet:
* nie obciąża organizmu
* mniejsze porcje szybciej się trawią, po posiłku człowiek czuje się pojedzony, ale nie przejedzony
* organizm wie, że za niedługo znowu dostanie pożywienie, dlatego będzie się starał szybko spalić to co ma aktualnie to trawienia
* organizm wie, że za niedługo przyjdzie kolejna porcja żywności dlatego nie odkłada bezsensownych zapasów 
* im częściej będziemy jeść, tym mniejsze porcje będziemy zjadać, bo po co się napychać, skoro za 2-3h będziemy znowu jeść? :)
Widzicie? To na prawdę ma sens :)




Ilość snu nie wpływa na masę ciała i spożywane pokarmy- MIT

Otóż ważna kochani! Ja wiem, że inni potrafią spać 9h i dalej być zmęczeni, inni tylko 5h a czują się jakby 12h przespali :)
Ale jednak- ci którzy nie wysypiają się, cierpią na krótki sen- wstają wcześniej. Przez co wcześniej zaczynają jeść i więcej w ciągu dnia zjadają.
Może (ale nie musi) być to przyczyną nadwagi, gdyż ich aktywność fizyczna nie nadąży za ilością przyjmowanego pokarmu. Dlatego też takim osobom zaleca się unormowanie snu, aby przesypiać choćby ok 7-8h, dla higieny psychicznej i fizycznej :)





Kaloria kalorii nie równa- FAKT

Wiele osób sobie myśli: "To ma tyle kcal, a to tyle.. Hm, wybieram to z mniejszą zawartością". Otóż nie zawsze ta droga jest dobra.
Nigdy kaloria kalorii nie jest równa. Inaczej zachowa się 42kcal przyjęte ze 100ml Coli, a inaczej 42kcal z jakiejś części brokuła, marchwi czy kiełek.
Pierwsza opcja równa się samemu cukrowi, który odłoży się jako tłuszcz po prostu.
Druga opcja to: błonnik, witaminy, składniki mineralne- wszystko, co buduje nasz organizm od środka. Co pomaga funkcjonować prawidłowo, bez chorób, bez poczucia jakiegoś niedomagania.




Kiedy spożywa się błonnik należy pić więcej wody- FAKT

Ilość błonnika w diecie jest bardzo ważna. Tak samo ważne jest spożywanie przy nm dużej ilości płynów, ponieważ jako włókno pokarmowe chłonie wodę z przewodu pokarmowego. Przy zbyt małej ilości podaży wody, a dużej błonnika może zadziałać on całkowicie odwrotnie. To znaczy, zamiast wspomóc pracę układu trawiennego może doprowadzić do bardzo mocnych zaparć i problemów z wypróżnianiem.
Dlatego spożywanie wody, gdy nasza dieta bogata jest w błonnik jest bardzo ważne!


Czy jest coś jeszcze? Myślę, że ten temat to rzeka i jakoś trudno go będzie wyczerpać :)
Napisałam te, na które najczęściej natrafiam i które najbardziej się zakorzeniło w naszym społeczeństwie, a przez to najbardziej krzywdzą! :(
A Wy spotkaliście się, z któryś obecnych tutaj mitów?
Zaskoczyło Was coś? :)
Czekam na odzew! :)


Jak Wam się podobał post?