Rozgrzewające przyprawy na zimę. Przyprawy, które musisz mieć w domu! :)

Hej, hej!
Witam Was w ten piątkowy poranek :) Jak Wasze samopoczucie, zmęczeni tygodniem?
Weekend zapowiada się wolny, czy raczej zapracowany? :)

Szczerze Wam powiem, że tak zabieganego tygodnia jak ten nie miałam dawno! Całe dnie poza domem, całe dnie na pudełkach (tak wyznaję dietę pudełkową, tzn gotujem w domku i jem cały dzień to co zaplanowałam), i cała obładowana :D
Też tak macie, że nie mieszczą Wam się rzeczy w jednej torbie więc chodzicie z 5cioma?
U mnie jest to zazwyczaj: plecak (średnio lubię torebki), torba treningowa, laptop i coś zawsze się znajdzie, żeby dołożyć :D
A jak to wygląda u Was? Obładowani, czy na luzie? :)

A no właśnie.. dzisiaj post z serii porad żywieniowych ;) Mało ich tutaj, ale może z czasem się poprawie, chociaż lepiej byłoby mi gdybyście dawali mi też znać jakie tematy Was najbardziej interesują :)
Wtedy wiem, że z tematyka trafie na 100%! :)

Wiadomo, że zima u nas pełną parą, ale jedynie w kalendarzu :) Śniegu nie ma, mrozu nie ma.. ale za to- deszcz, przenikliwy wiatr, mroźne wieczory, zachwiania temperatur w ciągu dnia..
Jakby to ując? Troszkę kiepska aura pogodowa.. :)
Szczerze się Wam przyznam, że taka pogoda jest o stokroć gorsza niż typowa zima :(
Bo ani to ciepło, ani to zimno.. Ani to mróz, ani to nie mróz.
A tylko deszcz, mokro i wieje. I człowiek za cholerę nie wie: brać czapkę, czy parasol? Rękawiczki czy adidasy?

Taka pogoda jest dużo gorsza, bo zdradliwa. Bo wyziębia, bo nie ogrzewa. O ileż przyjemniej się spaceruje przy -5, ale z błękitnym niebem, niż przy plus 3 ale z wiatrem i deszczem?
A no właśnie!

I takoważ pogoda dużo bardziej wyziębia, skłania do przeziębień i zachorowań..!
Tak, tak- nie te mroźne zimy, ale właśnie te przejściowe, niezdecydowane aurowo pogody!

Dlatego dzisiaj podsyłam Wam moc rozgrzewających przypraw, które świetnie możecie wykorzystać w swojej kuchni w tymże okresie :)
No i tak na prawdę.. powinniście w szczególności, gdy należycie do zmarzluchów! :)



Cynamon
No ba! Która kuchnia obejdzie się bez cynamonu? chyba żadna :) Także tego! Cynamon nie tylko do pierniczków i szarlotek, ale spokojnie można dodawać go do kawy, owsianek, omletów. Poprawia on krążenie krwi w naszym ciele, zmniejsza łaknienie na słodkie oraz powoduje obniżenie poziomu cukru we krwi.
Aldehyd cynamonu oraz epikatechina mogą powodować opóźnienie wystąpienia Alzhaimera oraz Parkinsona (badanie prowadzone na myszach).
Olejki eteryczne, a także wyciągi otrzymywane z kory cynamonu wykazują działanie przeciwdrobnoustrojowe.


Pieprz cayene
Mocno ostry, często zastosowanie ma w kuchni do dań pikantnych. Zawiera on kapsaicynę, która wykazuje działanie przeciwzapalne. Dzięki swoim składnikom wykryto, że ma bardzo dobre działanie przeciwbólowe, a także wzmacniające organizm. Bardzo dobrze radzi sobie ze niezwalaniem kataru.
Dzięki swej ostrości wpływa oczywiście na poprawę krążenia.



Imbir
Kiedy mówimy o zimie bardzo często przed oczyma staje nam imbir i zaparzona z nim herbatka :) Świetny wybór, w szczególności, że korzeń ten ma świetne działanie przeciwzapalne, przeciwbólowe oraz (w niektórych badaniach potwierdzone) obniżające poziom cholesterolu we krwi. Dodatkowo oczywiście poprawia krążenia i wpływa na trawienie- usprawniając je. W szczególności kiedy mamy bóle żołądka zalecany jest napar z imbiru.
Świetnie sprawdzi się również u kobiet w ciąży, które zmagają się z nudnościami i wymiotami.


Korzeń maca
Zbadano, że wykazuje on działania antydepresyjne- tak często łapiące nas jesienią i zimą. Korzeń ten bogaty jest mikro- i makroskładniki, wykazuje działanie przeciwnowotworowe, oraz oczywiście usprawnia układ krwionośny.
Niektóre badania pokazują również, że Maca pozytywnie wpływa na porost włosów, przyrost masy mięśniowej, wspiera pracę tarczycy, a także zwiększa skupienie i koncentrację.

Goździki
Udowodniono im działanie rozgrzewające, oraz relaksujące związane bardzo często z kojarzeniem zapachu z ciepłem domowym i wypiekami. Ponadx to goździki wykazują działanie antyseptyczne, przeciwbólowe a także przeciwnowotworowe.


Kurkuma
Podobnie jak maca wykazuje pozytywne działanie w stanach depresyjnych, wpływa na poprawę krążenia, oraz podobnie jak cynamon obniża ryzyko Alzhaimera. Zawiera wiele wolnych rodników przez co zalicza się ją do substancji antynowotworowych.
Wykazuje również działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne.


No to z przypraw już chyba tyle :) A Wy, które macie w domu i stosujecie? :) 

P.S. Źródło zdjęcia- Google

Spalacze tłuszczu- fakt, czy mit? Naturalne spalacze tłuszczu :)

Witajcie! Jak mijają Wam majowe dni?
Pogoda nadal jakaś jakby niechętna do podzielenia się dużymi temperaturami, słońcem i błękitnym niebem... :( Ja nie wiem, co ona w tym roku taka fochata!
U Was też, czy tylko Śląsk tak ma? :D

Daaawno nic nie pisałam, bo ostatnie dni spędzałam jak nie na zajęciach, to na treningu a pozostałe godziny były produktywnie wykorzystywane na .... pisanie pracy! I tak oto wczoraj ukończyłam przedostatni rozdział swojej pracy, który teraz czeka w skrzynce pocztowej mojej Promotor, aby zostać poddany ocenie :) Ostatni rozdział to już pikuś- to tylko wnioski, które zostały wysnute z przeprowadzonego badania, a więc bułeczka z masełkiem :)
Powiem Wam,że najtrudniej napisać pracę, ale zaraz po tym jest nauka tych pytań do egzaminu ustnego z przebiegu lat :O
Ech.. i ten stres! Kto przeżywał ten mnie zrozumie.. niby człowiek zdaje sobie sprawę z tego- że no po co się stresujesz?! A z drugiej.. się stresuje :D
także no..! Aplikacja magnezu i do boju :D
Bo termin obrony również poznałam, ale tego jeszcze nie zdradę ;) nóż widelec się coś pozmienia?

A jak u Was kochani? Jak przygotowania do (mam nadzieje) nadchodzącego lata? <3

Tak, tak.. dzisiaj post z dziedziny dietetyki oraz sportu. Także proszę Was o uwagę, chwilkę skupienia i zapraszam do czytania! :)

Naturalne spalacze tłuszczu


Nadchodzi lato wraz z nim słynny, oklepany sezon bikini.
O tym, że na ładną figurę, zgrabne ciało, czy zwał to jak zwał pracuje się cały rok nie będę tutaj pisać, bo o tym każdy wie :)
O tym, że lepiej robić formę na LATA, a nie lato- chyba też :)
O tym, że zdrowe nawyki raz nabyte zostają z nami na zawsze i odwdzięczają się co 5 minut, również? :)
Właśnie!
No, ale doobra, zdarza się. Ktoś przysnął, myślał, że jak zacznie w maju to zdąży, a inni po prostu zaczynali, ale nie udawało się zdążyć.
A więc, co robi przysłowiowy Kowalski? Zaczyna stosować diety cud, kręcić 3h cardio i używać spalaczy tłuszczu!
Ahh.. frustracja pojawia się po 2 dniach głodówki, treningi też jakieś dziwne, a spalacze nic, a nic nie dają..
A no właśnie!
Suplementy diety o tytule "Spalaczy", które dostępne są na rynku sportowym, lub w aptekach- NIE DZIAŁAJĄ. Tak po prostu :)
Składają się w głównej mierze z  pieprzu Cayenne, imbiru, .., itp.. Plus chemicznych dodatków, które pomogą stworzyć formę tabletki, czy ochronną warstwę z zamkniętymi ziołami czy innymi substancjami w środku.
Tak, tak! To nic innego jak mieszanka substancji, które podnoszą temperaturę ciała dając złudne uczucie gorąca, a przy tym "spalania"..

Czy jest sens łapać się na takie suplementy i wydawać bezsensownie pieniądze?
Oczywiście, że nie i nie zalecam nikomu, aby sięgał po takie cuda..!

Stwierdziłam, że jednak mogę podsunąć Wam pomysł na pewne dodatki, które wykorzystane w diecie mogą wpłynąć zarówno na trawienie, ale także na "spalanie" tkanki tłuszczowej, tzn. wspomagają jej redukcję, ale oczywiście z dobrze dobraną dietą i treningami :), a jednocześnie nie będą zawierały kalorii, nie będą sztucznie uzyskiwane, a i w rozsądnej cenie :)

Chcecie? To zapraszam!


1. Kawa -taaak! Ulubiony trunek większości osób, a dzień bez kawy to dzień stracony :) Uwaga! Chodzi tutaj oczywiście o kawę bez mleka, bez dodatku cukrów, czy substancji słodzących. Najlepiej parzona w ekspresie, a nie rozpuszczalna.
Kawa zawiera kofeinę, gdzie jak wykazują badania oprócz efektu pobudzania, nasila ona również szlaki metaboliczne. Dodatkowo ma działanie termogenne- po jej spożyciu wzrasta temperatura ciała, a kiedy wypijemy ją tuż przed treningiem- efekt ciepła będzie podwójny (wzrost temperatury ciała poprzez zmęczenie mięśni + wzrost temperatury ciała jako efekt wypitej kawy).
Dodatkowo badania wykazują, że w kawie znajdują się liczne polifenole, które w świetle przewodu pokarmowego zmniejszają działanie niektórych enzymów trawiennych, a także dają złudne uczucie najedzenia- hamuje łaknienie.


2. Chilli- któż nie zna tym czerwonych, cienkich papryczek? Tak często stosowanych w kuchni meksykańskiej?
Otóż chilli zawiera substancje zwaną kapsaicyną- powoduje wzrost temperatury ciała, mrowienie na języku, a także nasilenie spalania tkanki tłuszczowej. Przyjmuje się, że dziennie można spożyć tego związku w sproszkowanej papryczce około 1 łyżeczki w ciągu dnia. Nie zaleca się na raz przyjmowania takiej ilości.
Świetnie sprawdzi się jako dodatek do kawy --> wspomoże działanie kofeiny, a przy tym uzyska się podwójne działanie pobudzenia i termogenezy.


3. Ocet jabłkowy- najlepiej ten domowej roboty, bez dodatku cukru.
Jako substancje, które działają na nasz metabolizm i atakują tkankę tłuszczową są kwasy owocowe. Nie do końca działa on jak poprzednie dwa związki,a  atakuje lipidy jeszcze zanim zdążą się "odłożyć" :D to znaczy, że zmniejsza on wchłanianie się tłuszczy z przewodu pokarmowego. Nie musi być on spożywany około-trenignowo, ale na przykład w szklance letniej wody na czczo przed śniadaniem sprawdzi się świetnie- dokwasi żołądek, wzmocni odporność i będzie stał na straży :) Dobrym rozwiązanie będzie też spożycie go przed wysokotłuszczowym posiłkiem.


4. Kurkuma-podobnie zresztą jak cynamon <3 wspomaga metabolizm lipidów, zmniejsza ich magazynowanie w wątrobie; zaleca się aby spożywać około 1 łyżeczki dziennie, można w połączeniu z cynamonem; dla trenujących świetna informacja- wpływa również na lepszą regenerację mięśni po treningu;


5. Cynamon- ma podobne działanie do kurkumy, dodatkowo odpowiada za regulację poziomu insuliny w organizmie człowieka;


Mam nadzieje, ze post się spodobał i zamiast wydawać niepotrzebnie fortunę na dziwne suplementy skusicie się i pokombinujecie trochę ze swoją dietą, bo jak widać- większość mamy w naturze! :)

P.S.  Zdjęcia zaczerpnięte z Galerii Google.