Krantz na śniadanie, a może podwieczorek? To drożdżowe ciasto umili niejeden posiłek.. :)

Autorka: 4/20/2015

Pierwsze promienie słoneczka już z nami są.. Kawa w dłoni, kromeczka chleba zaraz wyskoczy z tostera, świeże warzywka na stole już czekają..
Prawie idealny poranek, nie licząc tego, iż pewnie za te kolejne 20minut trzeba będzie zbierać się do pracy/szkoły..? 
Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.. prawda? :)
Także szukamy pozytywów, trzeba czymś rozjaśnić poniedziałkowe krzywdzące stereotypy! :)

Z licencjatem do przodu o dwie witaminy, także jest progress :D Kochani, jest progress! Nie no, nie ma się co śmiać, tutaj raczej wsparcie przydałoby się.. :)
Weekend spędzony fantastycznie, ale za szybko.. a jak u Was? :)

Pamiętacie kakaowy krem z daktyli? Ten w wegańskiej wersji lub nieee? 
A no właśnie..! A zasmakował komuś na kanapce? Smarował ktoś nim naleśnika? A czyje łyżeczka była ubrudzona od wyjadania go ze słoiczka/miseczki? :D
Hah! Właśnie... :) 
A zostało Wam jeszcze trochę tego kremu? No,no,no..
Całe szczęście! Bowiem musicie przygotować to puszyste, miękkie ciasto drożdżowe..
Idealnie sprawdzi się na śniadanie, ale również jako dodatek do popołudniowej kawy..
Powiem Wam, że ja poczyniłam ciacho w niedzielę i znikło w dosłownie.. 40 minut :)
Jest prze-pyszne! 
Zawijaniec osłodzony kremem daktylowym, nie za słodki, a puszysty bo drożdżowy..
No i ten zapach, który wydobywa się z piekarnika podczas pieczenia.. 
Mimo wiosny, mimo słońca na zewnątrz, zniewoli każdego :)

Swoją drogą dowiedziałam się, że ciasto to nazywa się KRANTZ i pochodzi z tradycji kuchni Żydów aszkenazyjskich, w przepis jest ich dumą :)  Nie dziwię się! :D


Krantz z kremem daktylowym (Inspiracja Wegan Nerd)

Składniki:
Ciasto
-450g mąki + do podsypania blatu
-1 szklanka ciepłego mleka (sojowego/krowiego)
-30g świeżych drożdży
-2 łyżki syropu z agawy
-3 łyżki stołowe oleju lub masła
-krem daktylowy
-garść orzechów pekan, włoskich lub ulubionych

Wykonanie:
Do dużej miski pokruszyć drożdże, dodać ciepłe mleko, syrop z agawy oraz 2 łyżki mąki. Wymieszać wszystko na jednolitą mase i pozostawić do wyrośnięcia na ok 15 minut.
Po tym czasie dodaj pozostałą część mąki i wyrób elastyczne, drożdżowe ciasto.
Odstaw do wyrastania pod przykryciem, w ciepłym miejscc na około 30 minut.
Kiedy ciasto podwoi swoją objętość rozwałkuj go na posypanej mąką powierzchni na kształt prostokąta (o grubości około 6mm).
Równomiernie rozsmaruj na całości krem daktylowy i posyp rozdrobnionymi orzechami.
Zwiń ciasto jak roladę wzdłuż dłuższego boku, a następnie przetnij całość na pół wzdłuż długości.
Powstały dwie długie części, które zapleć razem jak warkocz.
Przenieść ciasto do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i pozostaw jeszcze w ciepłym miejscu na około 20 minut.
Piec w nagrzanym piekarniku do 180 stopni przez 35-40 minut, do tzw suchego patyczka.








Smacznego!


Podobne posty

47 komentarze

  1. Wow jaki piękny! Musi smakować fantastycznie :) Królewskie śniadanie, aż zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nikt się nie śmieje! ;) Jeno gęba sama się uśmiecha na widok takiego ciasta.

    OdpowiedzUsuń
  3. drożdżowe, wegańskie, słodkie, śniadaniowe.... <3 zakochałam się, haha! :D poproszę kawałek! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mając takie ciasto, zasiedziałabym się u Ciebie przez cały dzień :)
    Miłego początku tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo smacznie wygląda te ciasto drożdżowe, z tym kremem daktylowym musi smakować znakomicie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mniam! jakie ładne! Musi być PYSZNE!

    OdpowiedzUsuń
  7. Na pewno umili nie jeden podwieczorek i śniadanko :) Super :))

    OdpowiedzUsuń
  8. adoptujesz mnie ? Matko... ciasto cudo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Łał!! wygląda obłędnie!! Jadłabym dniem i nocą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale się dziś zgrałyśmy :) a wiesz, że też przeszło mi przez myśl zrobienie strucli z daktylowym nadzieniem? Nawet zakupiłam daktyle :) chyba wiem, do czego je wykorzystam!
    Pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  11. kremu niestety nie robiłam, ale takie śniadanie... jeszcze kakao do tego, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem pod wrażeniem. Jakże pięknie kusi moje oczy ten widok. A wiadomo, że od takiego zachwytu to już droga niedaleka, żeby iść do kuchni i coś takiego zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniałe ciasto i pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja się wpraszam dzisiaj na kawkę :-) ciacho wygląda pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj umili, na pewno umili....chodzi za mną ostatnio taki drożdżowec :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O kurczę, co za widok, ależ to musi wspaniale smakować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. mój M byłby zachwycony, szczególnie że ostatnio przebąkiwał coś o drożdżówkach:)
    wygląda świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dieta MŻ to mniej żreć :D brzydko sie nazywa ale to najlepsza z diet długoterminowych
      miłego dnia:)

      Usuń
  18. Ja właśnie miałam za kilka dni robić ten krem to może w ogóle wykorzystam to wszystko?

    OdpowiedzUsuń
  19. O rany, no bosko to wygląda, a to nadzienie!! jak dla mnie to na śniadanko do kawki ideał :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Boskie :D Jak dla mnie - na śniadanie, obiad i kolację :D <3

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW... Chciałam napisać jakiś bardziej złożony komentarz, ale.. Chyba nic innego nie przychodzi mi do głowy :O

    OdpowiedzUsuń
  22. echh, Karola........powinnam zapuścić hejta za te ciacho, małpiszonie ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Cudny bardzo. Teraz i Twoja duma:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny zawijaniec, ale musi wspaniale smakować! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Drożdżoweeeee! <3 Kocham, zawsze, wszędzie i każdej ilości :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda świetnie. Mnie najbardziej przekonuje krem daktylowy.

    OdpowiedzUsuń
  27. o kurcze wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  28. Znam i uwielbiam! Twój krantz wygląda doskonale! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. pięknie przełożony, aż szkoda ruszać, bo tak pięknie wygląda :)
    i ten krem <3

    OdpowiedzUsuń
  30. jejku uwielbiam takie drożdżowe przysmaki, wygląda obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  31. Mmm, ciacho wygląda pysznie!
    Ja w weekend nie miałam czasu odpocząć, i teraz jakaś taka niedorobiona chodzę...

    OdpowiedzUsuń
  32. Wygląda niesamowicie :)))
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Mnie od samego patrzenia już miło. Szkoda, że nie mam w zasięgu choćby kawałeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, to wygląda po prostu bosko!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jest absolutnie nieziemsko piękne !!!.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ale cudo! Ja bym takiego czegoś napewno nie wyczarowała :P Aż ślinka cieknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. jakie cudo!!! no prezentuje się znakomicie, idealnie zawinięte

    OdpowiedzUsuń
  38. Chyba mam drożdże w lodówce! Koniecznie muszę upiec to cudo! :)
    W takim razie powodzenia! Oby tego 'progressu' było więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  39. wygląda super, mało jadam słodyczy ale to wygląda tak apetycznie ze koniecznie muszę zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!