Mimo świąt, mimo zimy- ciasto Wam kroimy! Jesienna Walewska zaprasza na salony :)

Autorka: 3/12/2015

Wybaczcie (lub nie?), ale im więcej "wolnego" człowiek ma, tym gorzej..
Tym więcej obowiązków, zaległych spraw ujawnia się.. tym bardziej człowiek nie wie, co ze sobą zrobić!
Niestety dziekanat narzucił mi godzinny popołudniowe (a jak wiadomo, porannym ptaszkiem jestem), z rana korzystam ile mogę! Nawet basen o 7 rano odwiedzę, czym wywołuję ogólne wzburzenie w swojej studenckiej grupie ćwiczeniowej.. :D
Wracając około godziny 19 mój mózg nie jestem wstanie wyprodukować niczego pożytecznego, dlatego posty pozastawiam na rano i toteż wpływa na ich częstotliwość.. tudzież obecność na Waszych blogach :(
Ale, ale.. nie ma tego złego, co na dobre by nie wyszło, prawda? :)
Toteż bez "zbędnego opóźnienia" chciałam dzisiaj przedstawić Wam Panią Walewską w wersji jesienne, która gościła u mnie na Boże Narodzenie (trochę taki misz-masz i ogórki, ale...).. wiem, wiem! dziwne to, ale jednak..
Nie ukazuje się Wam tutaj.. uniwersalność tego ciasta? Nie oznacza to, że idealnie pasuje na jesienne desery, ale także do świątecznego stołu? :)
Jeżeli dodatkowo macie domowe powidła śliwkowe, o mamuniu! Będzie w 7 niebie jak i my! :)
Pomyślcie dodatkowo o kruchym cieście (które osobiście mogłabym jeść samo.. bez dodatków), pomyślcie o bezie, o polewie czekoladowej.. :)
Nic dodać nic ująć, moje smaki na 102! :)

Chętni?



Jesienna Pani Walewska (Inspiracja Moje Wypieki)

Składniki:
Kruche ciasto:
-4 szklanki mąki pszennej
-350 g masła, zimnego
-3/4 szklanki cukru pudru
-6 żółtek
-2 łyżeczki proszku do pieczenia
-1 opakowanie cukru wanilinowego
Beza:
-6 białek
-1 szklanka cukru
-1 słoiczek powideł śliwkowych (250 ml)
-20 dag łuskanych orzechów włoskich, posiekanych

Krem:
-500 ml mleka
-2 żółtka
-3 łyżki mąki pszennej
-2 łyżki mąki ziemniacznej
-3 łyżki cukru
-1 cukier wanilinowy
-150 g masła, w temperaturze pokojowej

Polewa:
-75 g masła
-150 g czekolady gorzkiej


Wykonanie: 
Z podanych składników zagnieść kruche ciasto (ręcznie lub zmiksować w malakserze). Ciasto podzielić na dwie równe części. Spłaszczyć je, owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez 2 godziny.
Formę o wymiarach 38 x 24 cm (wymiary dolne) wysmarować masłem, wyłożyć papierem do pieczenia. Jedną część schłodzonego ciasta wyłożyć do formy, wylepić dno, wyrównać. Posmarować połową powideł śliwkowych.

Białka ubić w misie miksera na sztywną masę, pod koniec dodając cukier, łyżka po łyżce. Połowę ubitych białek nałożyć na powidła*, posypać połową orzechów włoskich.

Piec w temperaturze 180°C przez około 45 - 50 minut. W taki sam sposób postąpić z resztą ciasta kruchego by powstały dwa jednakowe blaty.

Przygotować krem.
Jedną szklankę mleka zagotować z cukrami. Drugą zmiksować z żółtkami i mąką (jak na budyń), dodać do gotującego się mleka, zagotować. Ostudzić, przykrywając folią spożywczą.

Masło utrzeć na puch. Stopniowo dodając wystudzony budyń, cały czas ucierając (miksując).
W małym garnuszku umieścić masło, roztopić. Zdjąć z palnika, dodać posiekaną czekoladę, poczekać do jej roztopienia, mieszając od czasu do czasu. Polać po cieście.
Całość:
Na pierwszy placek nałożyć krem maślany, wyrównać. Przykryć drugim blatem, odwracając go uprzednio warstwą orzechowo - śliwkową do dołu i polać polewą czekoladową.
Ciasto schłodzić. Przechowywać w lodówce.





 

Smacznego!

Podobne posty

58 komentarze

  1. Co za pyszne ciasto :)
    Nie znosiłam jak miałam na uczelni zajęcia od 15 do 21, od 18 już w ogóle nie myślę;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam to ciasto, uwielbiam! To połączenie smaków - najlepsze! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam to ciasto, znam! Kruche, konfitura, omamo, to mistrzostwo smaku jest! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Panią Walewską jadłam na weselu brata w wersji tradycyjnej i tak szczerze to mi nie posmakowała bo była dla mnie za słodka.. Twoja propozycja kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. yślę, że to ciasto na każdą porę roku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale stworzyłaś cudo, na sam widok mi kiszki marsza grają! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. a wiesz, że na Panią Walewską poluje od dłuższego czasu i jakoś nie mam kiedy jej zrobić...wpisuję na listę rzeczy do zrobienia, a wygląda znakomicie:):):)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciacho z powidłami, mogłabym się za nie zabić! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Poproszę kawałek tego wspaniałego ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  10. aleee cuuuuuudna ta Twoja Walewska !!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, dawno nie robiłam, dzięki za przypomnienie, bo to pyszne ciacho:)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne jest to ciasto, wyszło CI perfekcyjnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przynajmniej po zajęciach czeka na Ciebie Pani Walewska ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jeszcze nie miałem okazji jeść tego ciasta, a wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale modelka z tej Walewskiej. Odchudzam się dzisiaj. A Ty mi tak.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chętnie bym się zaprzyjaźniła z tą Walewska, sory z Panią Walewską :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudne ciacho na talerzu, masz talent :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale smakowicie wygląda! Nic tylko sięgnąć po kawałek...:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znałam tego, ale wygląda bardzo o.k. Kurczę, ja nie myślę przed 11, jak miałam egzaminy (sto lat temu) przed południem to zawsze miałam gorszą ocenę, bo jeszcze mój mózg spał.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na takie ciasto? Chętna zawsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo bardzo przepadam za tym ciastem<3

    OdpowiedzUsuń
  22. matkoooo, dziołchaaaaaaaaaaaaaaaaa ;p
    Ty się zastanów co Ty pokazujesz;D <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Robiłam w wakacje właśnie z powidłami śliwkowymi i nie wyszło mi takie jak oczekiwałam, ale Twoje wizualnie prezentuje się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  24. No, no! Ciasto cudne i na pewno baaaardzo pyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kochana, dawno nie jadłam takiej Pani Walewskiej. A Ty tutaj wywołujesz u mnie ślinotok. Jakże pysznie zrobiłaś i cudnie uwieczniłaś na zdjęciach. Ach..... jeszcze trochę oczy nacieszę tym widokiem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. chętni i to na duży kawał!

    OdpowiedzUsuń
  27. ciasto wygląda niebiansko:)
    ps. ja tez jestem rannym ptaszkiem więc łączę sie w bólu

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne ciasto :) Cudnie Ci wyszło i wygląda bardzo apetycznie :))))

    OdpowiedzUsuń
  29. wow wyglada bardzo zachęcająco do wpróbowania i spróbowania :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Pięknie wygląda i bardzo smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda tak apetycznie, że pomimo późnej pory biegłabym upiec sobie taką Panią...

    OdpowiedzUsuń
  32. Aż nabrałam ochoty na takie ciacho :-) Wygląda bardzo apetycznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. rano chyba każdy ma więcej chęci do działania:)
    bardzo lubię takie ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Wow, bosko to ciacho wygląda:))

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialnie wygląda! Ja w takiej wersji z czekoladową polewą jeszcze nie jadłam-a szkoda, bo zapewne jest pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  36. Fajne ciasto, podeślij odrobinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciasto wygląda bardzo pysznie, a ta choinka w tle... dość egzotycznie o tej porze roku ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Poproszę kawałeczek, malutki, tyciutki na raz! uwielbiam takie ciasta....

    OdpowiedzUsuń
  39. Naprawdę pięknie wygląda. Można by je nazwać pani wawelska przesilenia wiosennego ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. O tak, jedno z pyszniejszych ciast :)

    OdpowiedzUsuń
  41. pyszne ciacho, które sprawdza się na wielu rodzinnych imprezach :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam!! A Twoja prezentuje się doskonale!! To popisowe ciasto mojej Cioci ;))

    OdpowiedzUsuń
  43. Pelna zgoda, a Walewska pycha

    OdpowiedzUsuń
  44. Mmm... ta gruba warstwa czekolady na wierzchu... rozpływam się! Pyszne ciacho!

    OdpowiedzUsuń
  45. Ja tez wolę ranne życie (chociaż nie zawsze chce mi się wstać).
    Ciasto wypróbuję w sobotę, teściowa prosiła aby jej jakieś ciasto upiec, więc jest okazja:)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!