Figowelove z bekonem pleśniowym serkiem połączone.. :) Śniadaniowa (nie)ciabbata podana!

Autorka: 10/14/2014

Witam Was! :) Jak początek tygodnia? Toż to już dzisiaj wtorek, narzekania koniec powinien być :)
Na pewno wszyscy z Was zażyli wczoraj odpowiednią ilość kawy, tudzież herbaty i dzisiaj wstawali z o niebo lepszym humorem niźli w poniedziałek! :)
Ja również na brak humoru nie narzekam, raczej nie boję się początku tygodnia, czy jakiegoś innego dnia.. Nie traktuję go gorzej- phi^^ dla mnie często weekend jest bardziej wyczerpujący niż cały tydzień :)
Nie wiem czy to wina jesieni, czy po prostu nie mam na, co zwalić winy- ale o tak! Jem 7 razy więcej słodkiego niż zazwyczaj.. aż strach pomyśleć, jak zaraz będę wyglądać.. Dowód macie, choćby w poprzednim poście.. Aczkolwiek! W domowym wypieku nie liczy się wartości odżywczej, bo to po prostu zbędnik i tyle!
Pocieszcie mnie.. czy wy też macie tego typu roztargnienia? :D Czy tylko ja mam takie "zmartwienia" na głowie?

Dzisiejszy post powstał pod wpływem: tyle razy sobie obiecywałaś- spróbuj w końcu! Rzuć się ku szerokiej wodzie! Co ma być to będzie, ale przynajmniej nie będziesz pluć sobie w brodę..

I wiecie, co? Ja chyba częściej muszę tak myśleć! :)
Od zawsze kusiło mnie spróbowanie bekonu z słodkim dodatkiem.. od zawsze!
Pamiętam jak zdjęcia innych blogerów (szczególnie tych z amerykańskim pochodzeniem) kusiły ładnie zrumienionym mięskiem i.. syropem klonowym., lub innym słodkim dodatkiem! Ahh.. jakże ja im odwagi zazdrościłam!
Tak więc zakasałam rękawy, obawy schowałam głęboko w kieszeń od dresowych spodni (najlepszy, najwygodniejszy strój po domu!) i poszłam do kuchni..
Chciałam coś ciepłego, a zarazem można rzecz, że niezbyt ciężkiego, czy obfitego.. Poza tym był niedzielny poranek, a wtedy należy sobie dogadzać, oj należy!
Do głowy wpadł pewien pomysł, zaczęło się tworzenie.. 
Powstała śniadaniowa ciabbta, z chlebka całkowicie nie ciabbatowego..
Połączenie chrupkiego (mniaaam!) bekonu ze stopionym serkiem camambert, do tego lekka słodycz figi.. jakże to się cudownie komponowało!
Jakże cudownie zatapiało się ząbki w tym połączeniu, a ser ciągnął się od całej kanapki niczym mozzarella na włoskie pizzy!
Możecie sobie myśleć: "najadła się szaleju", ale nie, nie tym razem! Też podchodzę sceptycznie do wydziwiania w kulinariach.. ale to? 
To jest.. niebo w gębie! Raj dla podniebienia.. Muza dla twórcy! :)
Musicie tego spróbować, musicie!

Teraz ja zmykam na zaliczenia na uczelni, swoją drogą, trzymajcie za mnie kciuki, proszęęę!
A Was zapraszam na śniadanie..
Śniadanie mistrzów! :)

"Ciabbata" z dżemem, bekonem i serem pleśniowym

Składniki:
-4 kromki dobrego, świeżego pieczywa
-2 łyżeczki dżemu Figowego Łowicz
-4 cienkie plasterki bekonu/boczku
-2 plasterki sera camembert
Sos (opcjonalnie):
-3 łyżki jogurtu naturalnego
-1 łyżka majonezu
-majeranek
-czubrica zielona

Wykonanie:
Sos:
Wszystkie składniki wymieszaj razem. "Ciabbata:
Rozgrzej elektryczny grill na maksimum mocy.
Z-griluj całe 4 plasterki bekonu na rumiano i chrupko.
W tym czasie dwie kromki posmaruj dżemem figowym.
Na dżem nałóż po dwa plasterki zgirlowanego bekonu, a na to wyłóż po plasterku sera pleśniowego.
Każdą powstałą kanapkę przykryj pozostałymi kromkami, po jednym na kanapkę.
Następnie na rozgrzany grill połóż obie złożone kanapki i przypiekaj ok 5minut. Można też zrobić to na patelni grillowej, wtedy kanapkę należy po ok 2,5minuty przewrócić na drugą stronę.
Zajadaj same lub z sosem.







Smacznego!

Podobne posty

45 komentarze

  1. ślinka cieknie a my jeszcze przed śniadaniem :) trzeba spróbować :) kciuki trzymamy mocno mocno

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia na zaliczeniach! :)

    Ja też mam obawy przed takimi połączeniami, ale chyba muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale smakowite połączenie! Po takim śniadaniu aż chce się żyć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Po takim śniadaniu wszystko pójdzie jak z płatka:) Bo i smaczne i doda sił. Świetnie połączyłaś składniki:) Na śniadanie? Chętnie bym zjadła taką... kanapkę :) A teraz trzymam kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. MNIAM! Zaproś mnie na śniadanie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie łączyłam słodkości z bekonem, jakoś wciąż nie waham. Ale szalenie apetyczne kanapki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak dla mnie zaskakujace połaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam takie połączenia, nieoczywiste, względnie do siebie nie pasujące, a finalnie niebo w buzi... :-)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ty niedobra, takie pyszności serwujesz z rana, a tu u mnie pustki w lodówce... Jak ja mam przetwać poranek? :P Ciekawe połączenie z tą figą!

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie zaserwuję sobie takie... za chwilę! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. fajne i oryginalne połączenie smaków na śniadanie i przekąskę:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dostałam slinotoku, wygląda idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wiem, że jest dobre, oj wiem<3
    Powodzenia; *

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja, dzisiaj nie mam humoru pada i jest ciemno :{ Ale jak byś mi podesłała jedna taką malutka kromeczkę to tak jestem wstanie się uśmiechnąć :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak apetycznie :D Mogłabyś mi robić takie śniadanka do łóżka :D

    OdpowiedzUsuń
  16. wow, cóż za zestawienie! Kuszące te grzaneczki... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja Cię kręcę, ażem się obśliniła!

    OdpowiedzUsuń
  18. Figi i bekon? Brzmi bardzo interesująco :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Posmakowałaby Ci zapiekanka z Zapiekarnika... Mozarella, boczek i suszone śliwki :D
    Ja się trochę cykam, ale.. to może być dobre!

    OdpowiedzUsuń
  20. No cóż...bekon nie dla mnie ale reszta super ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ale smaczne zdjęcia! :)) Mam słoiczek dżemu figowego i właśnie zastanawiałam się do czego go użyć :))

    OdpowiedzUsuń
  22. Powiem CI, że figowe szaleństwo na bogato! I to tak, że ślinka leci aż po kolana... :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Boszszsz, wlazłam tu o tej godzinie, w której nie złazi się do kuchni już ! Nie wiem, czy dam radę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. boczuś i serek ok, ale z dżemem ? Nie wpadłabym na to chociaż wiem, że takie z pozoru dziwne połączenia okazuja się często rewelacyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  25. oesuuuu, jestem, po treningu, a Ty mi tu............................;p

    OdpowiedzUsuń
  26. No nie powiem ,takie coś ...odważne ,ten dżemik ,no może ...

    OdpowiedzUsuń
  27. Wygląda bardzo apetycznie, ale jak dla mnie wersja bez bekonu ;-)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zdecydowanie wygląda jak śniadanie mistrzów ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jejku jakie to pyszne :)) Ten bekon oj...... :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Wygląda pysznie :)

    Co powiesz na wzajemną obserwację ? :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mniam :-) ja poproszę taką kanapeczkę na kolację, wygląda pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bekon to jest coś, czego nie przełknę, o ile... wiem, że to bekon. Podejrzewam, że w takim 'słodkim' towarzystwie zjadłabym takie kanapeczki w pięć minut!:))

    OdpowiedzUsuń
  33. ser pleśniowy i figi - to połączenie ubóstwiam! z bekonem nie próbowałam, ale jestem z góry pewna, że jest wybitne ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Też jem teraz więcej słodyczy niż zwykle. Chyba przez tą pogodę... Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawe i smaczne miałaś dzisiaj śniadanko, muszę sie rozejrzeć za figowym dżemem :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Śniadanie mistrzów! Na bogato :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Co mnie podkusiło, żeby na ten post zaglądnąć... Chyba idę sobie zrobić kanapkę:-)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!