Dacquoise na salonach: słono-orzeszkowe połączenie, czekoladą uniesienie!

Autorka: 10/11/2014

Witam Was, witam! :) Troszku mnie tutaj wcięło, ale ten tydzień był obfity w zajęcia, a i również przeprowadzka..
Ktoś by pomyślał, że student nie zmieści za wiele w jednym pokoju.. Otóż oświadczam Wam! Totalnie błędne myślenie.. totalnie! I mówię to z własnego doświadczenia, bowiem wczoraj musiałam zmieniać pokój i haha, był to nie lada wyczyn :)
A dzisiaj już sobota, aktualnie jestem po porannym targowisku (aahh.. ile tam dobroci..! mogłabym chadzać po nim godzinami, gdyby nie burczenie w brzuchu..:D) i zamierzam korzystać z weekendu w postaci głowy utkwionej w notatkach.. No tak, zaczęło się życie studenckie :)
A jak u Was plany? Może jakieś kucharzenie? :)

Ostatni weekend jak już pisałam gościłam Anetę-czas przemile spędzony :) No, ale gościa nie można przyjąć bez żadnego poczęstunku! Jak to tak to?! Nie widzi mi się to ni trochu :)
Długo nie musiałam wymyślać deseru, haha, bowiem obie cierpimy na orzeszkoholizm.. Szczególnie jeżeli chodzi o arachidowe.. <3 :)
Dlatego też powstał ten oto przepis.. Ba! Nie tyle powstał, co zakradłam go z jednego bloga, no alee... Zakradłam, uczyniłam i.. przepadłam!
Słodko-słone połączenie-cudo!
Krucha beza orzeszkowa.. przeplatana orzechowym musem i zwieńczona gorzką czekolada z solą morską.. 
Myślę, że dosłownie KAŻDY, ale to KAŻDY byłby zachwycony..
Ciasto najlepsze jest kiedy po leżakuje, bo wiadomo: beza łączy się z pozostałymi warstwami, ale kurka.. kto czekałby całą noc?
Dlatego radzę zrobić, ukroić tyci-tyci kawałeczek, a resztę schować i czekać.. czekać, aż smaki się przejdą, aż ciasto z oceny 10/10 wpadnie w skalę 15/10.. czy da się tak?
Otóż to ciasto pokazuje, że się da!
Dlatego zakasać mi rękawy i do roboty! Deser na niedzielne wypoczywanie idealny..


Dacquoise z masłem orzechowym i czekoladą (Inspiracja Kwestia Smaku)
Składniki:
Blaty z orzechowej bezy:
-1 i 1/4 szklanki (180 g) solonych orzeszków ziemnych

-3/4 szklanki białego cukru
-6 dużych białek jaj (w temperaturze pokojowej)
-1 łyżeczka octu jabłkowego
-szczypta soli

Masa z masła orzechowego:
-1/2 szklanki masła orzechowego*
-1/4 szklanki cukru
-1 szklanka zimnej śmietanki kremowej 30%
-1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub 1 łyżka cukru wanilinowego

Polewa czekoladowa:
-1/4 szklanki kakao
-1/4 szklanki białego cukru
-1 szklanka śmietanki kremówki 30%
- 200 g ciemnej gorzkiej czekolady

-sól morska

Wykonanie:

Blaty z orzechowej bezy
Piekarnik nagrzać do 130 stopni.
Dużą blaszkę z wyposażenia piekarnika wyłożyć papierem do pieczenia, narysować 3 prostokąty o wymiarach około 27 cm x 13 cm (lub nieco mniejsze, tak aby zachować odstępy).
Zmielić 1 szklankę zrumienionych orzeszków ziemnych z 1/4 szklanki cukru.
Resztę orzeszków (1/4 szklanki) posiekać.
Białka ubić na pianę razem z octem i solą. Cały czas miksując na dużych obrotach stopniowo dodawać pozostały cukier (1/2 szklanki).
Miksować jeszcze kilka minut do czasu aż beza będzie sztywna, gęsta i błyszcząca. Delikatnie wymieszać szpatułką ze zmielonymi i posiekanymi orzeszkami.
Wyłożyć na blaszkę, wyrównać wierzch i wstawić do piekarnika.
Piec na złoty kolor przez 1 i 1/2 godziny.
Wyjąć z piekarnika i ostudzić na kratce (nie zdejmować bezy z papieru).
Mus z masła orzechowego  

W misce ubić na sztywną pianę 1/2 szklanki śmietany kremówki z cukrem oraz wanilią.
W osobnej misce zmiksować masło orzechowe z brązowym cukrem.
Ciągle miksując dodawać stopniowo pozostałe 1/2 szklanki śmietanki kremowej.
Następnie delikatnie wmieszać (w 3 partiach) ubitą śmietankę do masy z masła orzechowego. Mus wstawić do lodówki do schłodzenia.
Polewa czekoladowa  

W średnim garnku wymieszać kakao z cukrem, następnie połączyć z 1/4 szklanki wody.
Stopniowo wlewać śmietankę kremową mieszając energicznie rózgą lub łyżką aż powstanie jednolita masa. Zagotować mieszając, następne odstawić z ognia, dodać połamaną na kosteczki czekoladę i wymieszać do roztopienia.
Odstawić do wystudzenia i lekkiego zgęstnienia na około 2 godziny.
Wykończenie

Delikatnie odkleić bezę z papieru. Na trzech bezach rozsmarować po około 1/3 szklanki polewy czekoladowej (ale tak by pozostało jeszcze polewy na jeden blat bezowy), odstawić na pół godziny do lodówki do zastygnięcia.
Na talerzu ułożyć pierwszy posmarowany polewą blat, rozsmarować połowę musu, przykryć drugą posmarowaną bezą i posmarować resztą musu.
Przykryć ostatnią bezą i wstawić do lodówki.
Resztę masy czekoladowej, która nam pozostała, rozsmarować na wierzchu ciasta w dniu podania, aby polewa była świeża i błyszcząca.
Przed rozsmarowaniem masy czekoladowej można ją podgrzać dodając 1 łyżkę śmietanki kremowej.
Po rozsmarowaniu masy wstawić ciasto do lodówki do zastygnięcia na około 1 - 2 godziny.
Na sam koniec posypać solą morską i przechowywać w lodówce.
Polecam, aby ciasto przeszło się przez noc. Przed podaniem wyjąć na 15min, aby ciasto "odtajało". 






Smacznego!

Podobne posty

40 komentarze

  1. u mnie weekend będzie podobny, książki, notatki i ja... ale damy radę! :)
    ciacho robi wrażenie, na sam widok, mam słodko w ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bosko się prezentuje! zdecydowanie moje smaki :-))

    OdpowiedzUsuń
  3. ładnie to tak, z samego rana zrobić mi ochotę na słodycze? :P :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepyszna, orzechowe rozpusta! *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Niezłą pornografię prezentujesz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciiii, takich rzeczy się tu nie mówi Sosna!; D Ty grzeszniku; D
      A ciasto, Salvadorze mój kochany jest superowe<3

      Usuń
  6. Nigdy nie jadłam takiego ciacha. A wygląda obłędnie, więc teraz pewnie będzie mi chodzić po głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał, ale cudo :D U mnie też weekend na orzechowo, tyle że w babeczkowym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kucharzenie? Hm, dzisiaj zrobię tylko makaron z pesto, jakoś ambitnie nie będzie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyszny ciastek ,wielce słony i wspaniały.

    OdpowiedzUsuń
  10. POTWIERDZAM! To ciacho jest genialne! :) Lepiej nie mogłaś mnie ugościć :*
    I wiesz co? Tak mi się spodobało, że upiekłam je wczoraj sama! Pyyycha :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Co za rozpusta :) z wielką chęcią zjadłabym teraz :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  12. ojjj, a ja tu ostatnimi czasy zaczęłam liczyć kalorie.....bu!!
    wygląda i pewnie smakuje zajebiście:D;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale kusisz tym ciachem, zjadłabym z chęcią :-))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawie dobrałaś składniki, porywam kawałek....:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam dacquoise. Popełniłam kilka razy, bo jest tego wart. Przypomniałaś mi, aż mi ślinka cieknie :))) Zrobiłaś fantastycznie pyszne ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obłędny!
    Takiej wersji jeszcze nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O mamo właśnie piję kawę i się rozpływam :D

    OdpowiedzUsuń
  18. W takiej wersji jeszcze nie widziałam:) ale, ale uwielbiam czytać Twoje wstępy, robię się prze nich taka głodna i mam taką ochotę na Twoje danie, że na końcu mam ochotę oblizać ekran:) a przepis tez podkradam:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. czekolada i masło orzechowe? masz nas w garści :D, to nie może się nie udać

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja poproszę i chcę choć kawałek. Bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie pyszności... mniam :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Mmmm... masło orzechowe i czekolada. Super!

    OdpowiedzUsuń
  23. cudowna rozpusta!!!! chciałabym być tak ugoszczona :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmm, uczta dla podniebienia, zaszalałaś z tym przepisem, ach mniam, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. No, no takie duże co nieco, słodka rozkosz, podziwiam !

    OdpowiedzUsuń
  26. jej, ale raj *.* kiedyś nie przepadałam za masłem orzechowym, ale ostatnio coraz bardziej się do niego przekonuję, właśnie mega odpowiada mi jego połączenie z czekoladą :3 super super super

    OdpowiedzUsuń
  27. PRACOCHŁONNA TA BEZA- trzeba Ci honor oddać, wygląda bardzo apetycznie :)
    Pozdrawiam
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  28. Pyszna bomba kaloryczna, coś za coś :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O jesoo, ale mam ślinotok...;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. HA! Nie widzę w nim mąki pszennej - zabiera do mojej kolekcji bezglutenowych ciach! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mamuniu, jak to pięknie wygląda! Jestem pod wrażeniem, napracowałaś się :)

    OdpowiedzUsuń
  32. mmm jak to pysznie wygląda, a ja postanowiłam nie jeść słodkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  33. O matulu... ale słodka rozpusta ;)!

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!