Moje pierwsze i to jeszcze spieprzone brownie.. :)

Autorka: 4/17/2014

Tak rzadko u Was bywam.. Ale to niestety wina internetu, który działa u mnie w zastraszającym tempie.. Ups..! Denerwujące jest to, jednak nie dam rady temu zapobiec :(

A jak u Was? Jak przygotowania do świąt? Dajecie radę? :) U mnie duże zmiany, miały być samotne, będą radosne, hah! :) Takie szczęście, ot co..
I będą wypieki, mniam, mniam.. Tradycyjne, bo co jak co-tradycja jest dooobra :) I tego pragnie moja rodzina, a więc nie zostaje mi nic innego jak trzymać się ich kubków smakowych.. :)
A z powodu tradycji pozostaje mi również zachwycanie się Waszymi świątecznymi wypiekami, tego jak zmieniacie je co roku, jak tworzycie nowe cuda..
I choć ja, miłośnikiem bab nie jestem, to jak jej wygląd mnie zachwyca.. o mamo! <3

Hah, ale niecierpliwość mnie zżera, przechodzę do mojego małego wyczynu..
Kilka dni temu dzięki Angie mogłam poznać jedną z książek, które zachwyciła mnie całkowicie.. O przyprawach i dwoje podróżnikach, którzy odbyli przygodę życia, a i poznali nas czytelników co nieco z przyprawami, ich zastosowaniem, a nawet działaniem leczniczym.. (brzmi jak reklama co najmniej.. :D ).
Oczywiście były tam też przepisy-jakże by bez nich książka miała być, aż tak ciekawą? :)
Jeden zaintrygował mnie totalnie..
Dlatego nie czekałam długo, nie mogłam.. (choć przepis lekko zmodyfikowałam)
Upiekłam w jak najmniejszej formie, bo szczerze? Myślałam, że będę jedynym człowiekiem, który w domu będzie go jadł i to na siłę.. :D
Bo takie połączenie?! To normalne.. chyba nie..? No cóż-decyzja zapadłam, przepisu się podjęłam..
Czekolada, jajko, cukier-brownie jak z tradycyjnej książki kucharskiej, którego swoją drogą nie miałam okazji jeszcze jeść..
Pieprz, sól-mniam, do jajka, szynki lub sałatki..
Czekolada, jajko, cukier, pieprz i sól-co..?! Razem?! To się da zjeść?!

A więc.. TAK, to da się zjeść.. :) I o mamo.. Jakie to pyszne.. <3
Zjadłam 3 kawałki i nawet nie dostałam efektu zmulenia..!
Na ciepło? Na zimno? Najlepsze.. lekko wilgotne, bardzo czekoladowe.. rozpływające się w ustach, bo przecież czekolada..
W smaku? Jak najbardziej słodkie, ale.. w połowie kawałka, albo po jednym czujecie w gardle lekką (podkreślam) lekką ostrość, taką którą przyjemnie zabija zasłodzenie czekoladą..
Matko.. Takiego ciasta nie jadłam już dawno.. 
A wiecie, co jest najgorsze?!
Że wszystkim, dosłownie wszystkim w domu smakowało! Siostra, mama, nawet tato z bratem-zajadali, aż im się uszy trzęsły..

I ta mała forma nie była już tylko dla mnie.. :(

Brownie z pieprzem i solą morską (inspiracja Wyprawy po przyprawy)

Składniki (forma 28x28cm):
-175g czekolady gorzkiej (min 70%)
-100g masła
-3 jajka
-150g cukru trzcinowego
-1 łyżeczka soli
-3 łyżeczki pieprzu czarnego, grubo zmielonego
-50g zmielonych, bez skórki orzechów laskowych
-50g rozdrobnionych orzechów laskowych
-0,5 łyżeczki soli morskiej

Wykonanie:
W szklanej misce rozpuścić połamaną czekoladę z masłem o kąpieli wodnej. Pamiętajmy, aby miska nie dotykała gotującej się wody.
Jajka wraz z cukrem, solą i 2 łyżeczkami pieprzu ubić na puszystą masę.
Dodać roztopioną czekoladę, oraz zmielone orzechy. Wymieszać, a następnie dodać rozdrobnione orzechy, ponownie wymieszać.
Wylać do formy wyłożonej papierem lub wysmarowanej masłem.
Z wierzchu posypać pozostałym pieprzem i solą morską.
Piec 20minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku, aż wierzch pokryje się lekką skorupką.
Lekko ostudzić.







Smacznego!

Podobne posty

55 komentarze

  1. Dość pieprzenia, trzeba się wziąść za wypieki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam brownie i brownie z...czymś tam... bo wychodzą znakomicie i w smaku i w wyglądzie. Tak więc nie dziwi mnie, że Twój wypiek tak zasmakował wszystkim. Sama bym teraz zjadła kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda u Ciebie jak blok czekoladowy :D pycha, musze je zrobic! :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Aaa, dalam sie nabrac, myslalam, ze ciacho nie wyszlo, przypalilo sie, czy cos...A tu po prostu ciasto z pieprzem ;D Hmm, ciekawe ;-) Podobaja mi sie zdjecia!

    OdpowiedzUsuń
  5. No to masz nauczkę, żeby następnym razem na dużej blasze piec! (i jak będziesz drugi raz piekła, to przyślij mi trochę :D)

    OdpowiedzUsuń
  6. Poważna osoba, studentka i takich brzydkich słów używa w tytule;) Zaraz tam spieprzone - po postu rewelacja:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Czekolada kopnięta solą ? Od dawna to znałam :D Ale pieprzu i czekolady nigdy razem nie łączyłam

    OdpowiedzUsuń
  8. te dodatki na pewno dodały mu jeszcze lepszy smak, mimo iż dla niektórych mogę być zaskakujące! klasyczne, idealnie mokre brownie - raj dla czekoladoholików :)
    święta idą, wypieki będą, będzie też kolorowo i zapewne równie wesoło :)

    OdpowiedzUsuń
  9. no tak napisane, że ślinka cieknie:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam połączenie czekolady i soli, ale ten pieprz mnie totalnie zaskoczył, zaintrygował i muuuuuszę tego spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda pysznie, uwielbiam brownie. <3 W sumie, wszystko z czekoladą uwielbiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. No takiego pieprzno - solnego to jeszcze nie jadłam :)) Wygląda bardzo apetycznie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Pyszne, pyszne, pyszne<33
    Czemu mnie wtedy u Ciebie nie było, jak zrobiłaś to ciacho....; D

    OdpowiedzUsuń
  14. mi też net tak muli, ze to jest masakra ;)
    wgl. u mnie to spoko, wróciłam znów na blooga ;)
    takie połaczenie moze być dobre, serio? i to z ksiażki jakiejś?
    nie no nie wierzę, wyglada apetycznie ;) nie powiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brownie bez mąki? Oo takiego jeszcze nie widziałam!
    Do połączenia słodkiego wypieku z solą i pieprzem przekonywać mnie nie musisz, uwielbiam ! Sól podbija słodycz, a pieprz tak fajnie wyostrza smak :3
    U mnie też dzisiaj brownie, ale w śniadaniowej wersji i z cukinią ;)

    Przygotowania do Świąt trwają, ale jakoś tej atmosfery świątecznej nie czuję. I w sumie na Boże Narodzenie miałam tak samo..nie wiem czemu :(
    Mnie też baby wielkanocne zachwycają! Ale ani jednej jeszcze nie upiekłam, nawet formy do niej nie mam haha ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. Wczoraj też piekłam moje pierwsze brownie i zjadłam więcej niż trzy kawałki.

    OdpowiedzUsuń
  17. To super, że wszystkim smakowało! Wygląda fantastycznie :P
    Zapraszam do siebie na babkę, jajka faszerowane, jajka sadzone z czekolady

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie przygotowania idą pełną parą! A to brownie, zaszokował mnie dodatek pieprzu!

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam dodawać sól morską do brownie (podlukałam w mojej ulubionej kawiarni) ale z pieprzem jeszcze nie próbowałam! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Super, ja tam lubię zaskakujące kombinacje smakowe, choć ta dla mnie nie była aż taką nowością, z chęcią spróbowałabym Twojego ciasta... cóż skoro foremka mała była, to już i tak się nie załapię ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Brownie prezentuje się bardzo smacznie :) Pisanki u mnie nie są zrobione z origami, jest to jajko karczochowe czyli styropianowe jajko, ozdobione wstążeczkami :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie mam pojęcia co zrobię na święta. Mam pustkę w głowie. Wyjeżdżam na pierwszy dzień i będę spożywać innych pokarmy. Mam za to pełną lodówkę mrożonych cudowności wśród nich cały sandacz z płetwą na grzbiecie jakby miał odlecieć;) Piękna bestia. Myślę że na sałacie go posadzę. Mam tez ciasto kruche kupione - może jabłko usadzę na nim. Nie boję się kupowanego kruchego wszak sam Jamie Olivier podpiera sie półproduktami, czemu nie ja;) PS. TY masz oko, zrobiłam zdjęcie u siebie nowym obiektywem a Ty zauważyłaś, że jest dobre;) Wspaniałych świąt!

    OdpowiedzUsuń
  23. sól i czekolada? Rzeczywiscie dziwne połączenie. Jednak na zdjeciu apetycznie wyszło.

    OdpowiedzUsuń
  24. Wygląda genialnie, ale nie wiem czy bym się odważyła. Po Twoim poście jest to bardziej prawdopodobne:-)
    Zdrowych, Spokojnych i Smacznych Świąt Wielkiej Nocy!

    OdpowiedzUsuń
  25. mmm...ależ ciekawe połączenie smaków- pycha! u mnie w święta jak zwykle- szalone!

    OdpowiedzUsuń
  26. Brownie to jedno z moich ulubionych ciast:) Najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciastko nieco za ostro? Coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda mega smakowicie! Aż mi smaku narobiłaś ;)

    Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt Wielkiej Nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych pełnych nadziei i miłości, oraz wspaniałych spotkań w gronie rodziny i przyjaciół życzy Małgosia z napiecyku.pl. Już marzę o Twoim Brownie : )

    OdpowiedzUsuń
  30. Mniammm! Brownie wygląda idealnie! Kochamy brownie, dlatego już wiemy, który przepis wykorzystamy następnym razem :) Wesołych Świąt :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Odważne połączenie :) i bardzo ciekawe :-D aż muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  32. Jaki ciekawy przepis! Poproszę kawałek na spróbowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. koooocham brownie! i też znam ten ból - robię coś małego, a nagle wszyscy się podłączają i nic prawie nie zostaje ^^

    OdpowiedzUsuń
  34. Czyli pierwsze "koty za płoty"...
    Wesołego Alleluja !

    OdpowiedzUsuń
  35. Mmmmm wspaniale wygląda!;) Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  36. Mimo wszystko co powiesz i tak bym jadła dwiema rękami na raz :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Już tyle razy się zabierałam za brownie i jeszcze ani razu go nie zrobiłam :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  38. z pieprzem? no o takiej wersji jeszcze nie słyszałam - super ;)
    Wesołych!

    OdpowiedzUsuń
  39. Porywam kilka kawałeczków... i Zdrowych i Spokojnych Świąt życzę:)!

    OdpowiedzUsuń
  40. kocham czekoladę a dzisiaj mam na nią największą ochotę:)
    Smaka mi narobiłaś i to na sam wieczór
    http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń
  41. Zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt oraz mokrego Dyngusa ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. brownie to wyjdzie zawsze i wszędzie ;D

    OdpowiedzUsuń
  43. wyglada mega apetycniz, zjadlabym :D a to pieprzenie intryguje!

    OdpowiedzUsuń
  44. nie znoszę brownie, dla mnie to ciasto smakuje jak zakalec. nie przekonuje mnie jakoś nic w tej kwestii :P

    OdpowiedzUsuń
  45. Skoro czekolada z chili jest pyszna, dlaczego z pieprzem miałoby być inaczej...

    OdpowiedzUsuń
  46. Oj, nie mam już siły patrzeć na placki przez te święta... :D

    OdpowiedzUsuń
  47. W święta najadłam się słodkości ale jeden mały kawałeczek z chęcią bym zabrała ze sobą :D

    OdpowiedzUsuń
  48. Ależ pomysł, jestem na tak w kwestii pieprzu, bo z solą to już bym nie chciała ciasta :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Mmm, pyszne połączenie, sól i pieprz tak idealnie wydobywają smak czekolady :))

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!