Dobre, słodkie i takie... pomarańczowe! Połączenie IDEALNE :)

Autorka: 2/09/2014

O matko.. dosłownie! Aż brak mi słów..
Kiedy ja tutaj byłam ostatni raz? Kiedy czymś Was zajęłam? aahh.. tak! To były gofry.. Ależ ze mnie nieodpowiedzialny osobnik.. 
Jak mogłam Was tak porzucić? Czy chciałam?
Wielkie NIE!!

Ale kiedy tak... zaraz po świętach (jaaasne, że jeszcze o nich pamiętam :D) wróciłam na ta uczelnię.. To była jedna wielka NAUKA..
Nie wiem kiedy minął styczeń, kiedy nadeszła sesja i kiedy się skończyła.. Dla mnie cały styczeń wraz z lutym to JEDNA, WIELKA sesja.. 

I wiecie co? Udało mi się! Moja trzecia sesja w życiu i trzecia bez poprawki <3 O taaaak :D Cieszę się jak dziecko, dosłownie! :D

Czy w czasie przerwy próżnowałam w kuchni? Szczerze przyznam, że na 90% tak.. :( Ale mam zamiar to nadrobić, mam! :)

Ale czy mam coś dla Was dzisiaj?
No jasne!!! :) I to nie byle, co...

Ciasto z (samych) POMARAŃCZY! Gościło u mnie najpierw na święta, a zaraz potem na III Króli.. Yhm, yhm-to znak, że ciasto powala i smakiem i aromatem.. :)
Czy jest dobre? BA! Też pytanie..
Wilgotne, mocno pomarańczowe (w smaku i kolorze), z dodatkiem migdałów i żurawiny... <3
Znacie coś lepszego?!
Piekąc je 1szy raz miałam obawy: opadnie, nie opadnie? zakalec, zbyt suche? a może bez smaku..?
Nie wiem jak mogłam być tak niemądra! W domu zachwyciło dosłownie wszystkich (tylko brat twierdzi, że lepsze na drugi dzień leżakowania), a ja... a ja zakochałam się bez opamiętania..
Jeśli tylko lubcie ten charakterystyczny posmak skórki z pomarańczy (o lekko gorzkawym smaku), zachęcam Was stokroć!!

Nic więcej nie napiszę, tego trzeba spróbować! :)


Ciasto pomarańczowe z migdałami i żurawiną (inspiracja Azgotuj!)
Składniki:
Ciasto:
-2 duże pomarańcze (3 małe)
-3/4 szklanki brązowego cukru
-250-300g mielonych migdałów*
-1,5 łyżeczki do pieczenia
-5 jajek
-200g żurawiny suszonej
Polewa:
-rozpuszczona pomarańczowa czekolada
-u mnie:lukier zielona, a na drugim cieście żółty

Wykonanie:
Umyć pomarańcze i gotować 70 minut w wodzie na małym ogniu.
Ugotowane pomarańcze ostudzić oraz pokroić na mniejsze kawałki.
Zmiksować do uzyskania jednolitej, gładkie masy.
Białka ubić na sztywną pianę i dodawać pod koniec ubijania połowę cukru do piany.

Resztę wsypać do żółtek i ubijać do uzyskania pysztej, żółtej masy, ok. 3min.
Następnie do żółtek dodałać masę pomarańczową, proszek do pieczenia i mielone migdały.
Pod koniec wrzucić żurawinę. Szpatułką dodać pianę z białek i delikatnie wymieszać.
Całość przełożyć do wysmarowanej tortownicy i oproszonej mielonymi otrębami.

Piec ok 70minut w 180 stopniach.
Na wystudzone ciasto nałożyć polewę.

*ilość zleży od tego jak bardzo lubicie ciasto wilgotne. Ja daję ok 270g, i jest przyjemnie wilgotne, przy 300g będzie bardziej babkowe.




 


Smacznego!

Podobne posty

41 komentarze

  1. Wrocilas! Tesknilam! Znowu bede glodna i sfrustrowana po wejsciu na Twojego bloga :-D Juz jestem... Ciasto wyglada obkednie, zwlaszcza podoba mi sie wersja z zielonym lukrem *w* Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  2. Prześliczne te ciasto! Ale bym zjadła kawałek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje gratulacje prymusie!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapomniałam napisać, że bardzo się cieszę, że w końcu wróciłaś i gratuluję zdanej sesji!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cieszę się, że sesja sie udała i nie musisz nic poprawiać :D
    A ciasto - wygląda obłędnie! Hm pomarańczowe, już czuję zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomarańczowe i w dodatku z żurawina dla mnie połączenie idealne , które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. o! ten wypiek to już tradycja na moim świątecznym stole :) ja jednak robię z większej ilości migdałów (nawet 400g ;D ), jest wtedy bardziej "zbite" ale wciąż cudownie wilgotne...Uwielbiam! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. dobrze, że już jesteś :*
    tym ciastem.. przywołałaś świąteczne aromaty! Nie mogę uwierzyć w to, jak ten czas szybko leci.. :) Cieszę się, zdałaś wszystko w pierwszym terminie! Ja czekam z niecierpliwością na ostatni wynik egzaminu...A na razie delektuję się całym tygodniem wolnego :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniam, kusi mnie to ciasto od dawna. Musi smakować wyjątkowo!
    Gratuluję zdanej sesji :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zobaczyłam gdzieś Twój nick w komentarzach na jakimś blogu, myślę sobie, jak dawno Cię nie było, może bloglovin mi nawalił i nie podaje Twoich nowych postów, wchodzę a tu nowy post!:D

    Powrót z takim ciastem wydaje się dobrym usprawiedliwieniem;d
    Gratuluję zdanej ładnie sesji^

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio coś za mną pomarańcze chodzą... ;) ciacho pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratulacje z okazji zakończenia sesji - właśnie noszę się z zamiarem zrobienia takiego ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To ciasto bardzo do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nauka wykańcza skutecznie i niszczy czas dla siebie ... ale warto czasami przysiąść i nauczyć się porządnie żeby zdać bez poprawek i potem mieć więcej czasu dla siebie ;)
    Gratuluję !

    OdpowiedzUsuń
  15. ciasto absolutnie mnie zachwyca :) gratuluję zaliczonych egzaminów :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Gratuluję udanej sesji, dobrze, że już po wszystkim :)
    A ciasto wygląda cudnie, szczególnie ten zielony lukier :))

    OdpowiedzUsuń
  17. pomarańczowe i na migdałach <3 bajka!

    OdpowiedzUsuń
  18. Gratuluję zaliczonych egzaminów :) Ciasto muszę, po prostu muszę zrobić :))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciasto jest fantastyczne i aromatyczne :) A polewa wyszła Ci przepięknie - super kolorki ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. No, sesja zdana, więc wszystko jest w porządku!
    Uwielbiam pomarańcze, sama wiesz, więc to ciacho na pewno by mi barrdzzoo smakowało!

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobrze, ze już wróciłaś:) i jak smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ależ różności i pyszności. Widać, że sesja poszła OK, bo i ciacho jest bardzo OK!!!. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  23. moja jak na razie 7 i też bez poprawki, choć odpukać żeby tak zawsze było:)
    a ciacho po prostu rewelacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Super, że bez poprawki!!! To ciasto też zapisałam do zrobienia i chyba muszę się za nie zabrać...:)!

    OdpowiedzUsuń
  25. oj, dobra sesja, nie jest zła, ja na 5 lat, tylko raz miałam poprawkę, ale tylko dlatego, że zwyczajnie olałam sprawę...cóż;p gratuluję, oczywiście...ciasta też, wiadomo;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo chetnei wyprobuje ten przepis ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Gratulacje :) Cieszę się, że nareszcie wróciłaś :) i to jeszcze z takim genialnym wypiekiem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Piękna dekoracja:) Chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ważne że egzaminy pozaliczane.
    Ciasto wygląda smakowicie:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nono. Na takie ciacho to bym się skusiła :) Wygląda bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. pyszności <3
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2014/02/zota-spodnica.html

    OdpowiedzUsuń
  32. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  33. muszę przyznać, ciekawy smak :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Smakowicie i do skopiowania :D

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!