Zupa z soczewicy w czerwonej oprawie

Autorka: 10/21/2013

Znalazłam chwilkę, a więc kolejny raz zanudzam Was tutaj! ;) Doobra, tak na prawdę to powinnam się teraz uczyć biochemii, ale znacie to uczucie, że jak trzeba się uczyć to wszystko inne ciekawsze, ważniejsze?
Popołudniu mam kolosa.. Możecie potrzymać kciuki, co wy na to? :)

Aj, aj-czy widzicie to co ja? Ta jesień, to słoooońce! O tak, oby jak najdłużej <3
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem mój weekend będzie idealnym! Proszę, proszę-niech nic się nie psuje.. Niech nic się nie zmienia, dajcie mi go dożyć i przeżyć, proszę! :D
Zarówna sobota jak i niedziela ma obfitować w doświadczenie, spotkania-aaahhh :D
Uwielbiam gdy w moim życiu nie ma monotonii, a wy? Wolicie spokój, zaplanowane czynności, czy mimo wszystko-wycieczki, podróże, spotkania?

A co ja dzisiaj mam? Hah, coś zupełnie nowego (ponownie..) dla mnie! :)
Bowiem ostatnimi czasu zrobiłam zupę z soczewicy.. i co?
Zacznijmy od tego: nie lubię fasoli, grochu, etc.. Jedynie kocham szparagową, inne-chowajcie się! A kysz, a kysz!
Jak smakuje soczewica? Hahah, ale było moje zaskoczenie jak w smaku delikatnie podchodziła mi właśnie pod smak fasoli/grochu? Ale dużo bardziej delikatny, znośny! Wręcz mogę powiedzieć, że hmmm.. smaczny :)
I zupa wyszła smaczna, sycąca, o genialnym kolorze! :) Jedynie co-to była ciut za gęsta, następnym razem dodałabym więcej wody i tyle.
Pyszna, sycąca, rozgrzewa-czegoś więcej na zbliżającą się zimę? :)

P.S. Przepraszam za brak zdjęć zupy gotowej-aparat padł.. Brawa dla mnie :)

Zupa z soczewicy i pomidorów (inspiracja Breakfast's time)

Składniki:
-3 marchewki
-2 pietruszka
-2 litry wody
-500g soczewicy 
-400g pomidorów świeżych, dojrzałych
-sól, pieprz, czubrica, zioła-do smaku
 
Wykonanie:
Marchewkę, pietruszkę przygotować. Następnie pokroić na kawałki, zalać wodą.
Gotować przez około 30 minut.
Wsypać soczewicę, dodać pomidory pokrojone na mniejsze kawałki.
Gotować jeszcze przez około 20 minut, aż soczewica będzie miękka.
W tym momencie doprawić wywar do smaku.
Zupę zmiksować blenderem, aż do uzyskania kremowej konsystencji.
Podawać, można również z grzankami.



Smacznego!

Podobne posty

52 komentarze

  1. Ej, kochana! Może zdjęcia zupy nie widzę, ale i tak uważam, że robisz zdjęcia o wiele lepiej, bardzo się poprawiłaś na przestrzeni tych wszystkich notek :) Pierwsze ujęcie jest ekstra. A z samym przepisem to spadłaś mi z nieba, bo mam kilka opakowań soczewicy, którą uwielbiam, ale na którą nie miałam nowych pomysłów. Dzięki, robięęęę! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej.. Dziękuję bardzo! Staram się robić dobre zdjęcia, jednak mimo wszystko daleko mi do Was, ale uczę się, uczę! Miło, że ktoś widzi te próby, bardzo dziękuję :)

      Usuń
    2. Zgadzam się, że zdjęcia są bardzo dobre. Nabierasz wprawy :) A zupka z soczewicy jest jedną z najlepszych )

      Usuń
  2. Uwielbiam zupe z soczewicy! Zrobię niebawem:)
    Trzymam kciuki, napisz najlepiej jak potrafisz!:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm. Nigdy nie jadłam soczewicy. Skoro tobie smakowała to może i ja się skuszę. Choć może w innej wersji. Kiedyś.. :D Choć na pewno twoja zupa była smaczna :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie też przekonałaś do swojej zupy mimo braku uwidocznionego końcowego efektu. Skoro piszesz, że jest pyszna to na pewno tak jest! Zdjęcia świetne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Póki co dziś tez wyszło na niebo :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Szalenie mi się podobają te zdjęcia, szczególnie pierwsze:) szkoda oczywiście, że aparat padł przed cyknięciem fotki zupce, ale myślę, że mogę sobie wyobrazić zarówno jej smak, jak i wygląd:)

    Popołudniowe kolokwium...?:(
    Dasz radę!
    Kto jak nie Ty!

    OdpowiedzUsuń
  7. Co to za sciezki z soczewicy, czy ty to wciagalas? :-D Szkoda, ze nie ma zdjecia zupki, bylam ciekawa jej koloru i wygladu. Nigdy nie jadlam takiej :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam zupę z soczewicy, robię całkiem podobną do twojej :) u mnie nie ma czasu na monotonię :) jest moc:)
    jesień jest cudowna, korzystam ile mogę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcia :)) Zupkę z soczewicy bardzo lubię, tylko jakoś tak rzadko ją robię i nie wiem dlaczego ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. mimo, że jej nie uwieczniłaś, domyślam się, że była pyszna! :) a z kolosem też na pewno poradziłaś sobie świetnie (swoją drogą niech żyje biochemia.. ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Daaaawno nie jadłam soczewicy!! :) Dobrze, że mi o niej przypomniałaś :) Bo bardzo lubię..
    Powyższy komentarz o ścieżce z soczewicy mnie rozwalił hihihi :) Może dlatego, że wyobraziłam sobie tą całą sytuację wciągania soczewicy hihi ;) U nas pogoda wczoraj wołała o pomstę do nieba dobrze że nie wszędzie było tak fatalnie :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymam mocno kciuki!
    A soczewicy nie lubię od dzieciństwa i chyba tylko pasztet jestem w stanie zjeść ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Soczewica jest świetna pod każda postacią :)
    pozdrawiam
    www.tysiagotuje.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. super zdjęcia:D
    http://rozaliafashion.blogspot.com/2013/10/burgrund-and-gold-autumn-romwe.html

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przesadzaj z tą samokrytyką, robić fantastyczne zdjęcia :)

    bardzo lubię zupę z soczewicy, muszę ją ugotować "po Twojemu" :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zupa z soczewicy jest pyysznnaa!

    ps. Ja też mam nadzieję, że w weekend będzie pogoda...:>

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też za grochem i fasolą nie przepadam, ale soczewicę uwielbiam! Czy to w formie zupy, czy kotletów.
    W sam raz na jesienne i zimowe wieczory-gęsta i rozgrzewająca:)

    OdpowiedzUsuń
  18. nigdy nie robilam zupy z soczewicy, chetnie to zmienie:)
    i powodzenia na kolosie!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. kolejne danie o którym nigdy nie słyszałam :) ale brzmi zachęcająco ;) drukuję pzrepis i do mamisu z nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie jadłam takiej zupy, przepis wypróbuję, bo zachęciłaś mnie do jej przygotowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy jeszcze nie jadłam soczewicy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nigdy nie jadlam, ale wierze ze jakbys mi podala zjadlabym z talerzem :))

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie jadłam soczewicy a co dopiero zupy z nią :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Szkoda, że nie możemy popatrzeć na zupkę życzę powodzenia w naprawie aparatu i na kolosie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A ja nie jadłąm nigdy nic z soczewicy... Więc chyba czas na pierwszy raz

    OdpowiedzUsuń
  26. Trzymałam kciuki, jak poszło? A co do zupy na pewno była pyszna!

    OdpowiedzUsuń
  27. Taka przerwa w nauce to sama przyjemność. Boże kiedy ja się zaczynałam uczyć to miałam tyle pomysłów żeby tylko odciągnąć się od nauki.... a taka zupka to idealny odpoczynek w trakcie nauki.

    OdpowiedzUsuń
  28. Śliczne zdjęcia. Chociaż nie widać zupy ale już zachęca samo zdjęcie, aby zrobić i skosztować.
    Przyznam się że już wczoraj widziałam wpis wyłączając po dzieciakach komputer, ale byłam zbyt zmęczona aby czytać cały wpis. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Soczewica idealna do zup. Z pomidorem świetnie smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  30. Oh... ja na studiach też wolałam robić wszystko, tylko żeby się nie uczyć. Potrafiłam też siedzieć do rana żeby się nauczyć na kolokwia. A teraz mi się to wydaję obłedem :). Zupki z soczewicy - pyszne. Kiedyś robiłam humus z soczewicy, ale mi nie smakował. Nie wiem, ale być może coś sknociłam :).... co nie zmiania faktu, że mojej mamie smakował wyśminicie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. A ja powinnam uczyć się matmy! Ah.. znam to, znam ;p

    OdpowiedzUsuń
  32. nauka nie zając.. :D a piękną mamy wiosnę tej jesieni i oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Przepis może być bardzo ciekawy, choć nigdy nie jadłam soczewicy... :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Zdjęcia to nie taka prosta sprawa, a do tego trzeba mieć też fajny program. Photoshop to jeden z nich…Też szukałam zdjęcia zupy, ale mam bujną wyobrażnię! A poza tym jest przepis…
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  35. no piękne zdjęcia, koleżanko ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Lubię ,gdy w moim życiu się coś dzieje, nie ma tak jak napisałaś takiej monotonni. Niestety ten weekend się nie zapowiada jakoś ciekawie.
    A zupy z soczewicy nie jadłam, ciekawe ,czy by mi posmakowała

    OdpowiedzUsuń
  37. tak mnie zachęciłaś tą zupką i jej kolorem a tu zdjęcia brak :) no trudno muszę to sobie wyobrazić :D

    OdpowiedzUsuń
  38. very nice pictures. Will you like to follow each other on GFC, FB or Twitter? Love
    New Post Fashion Talks

    OdpowiedzUsuń
  39. jeszcze soczewicy na talerzu nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  40. dziękuję za komentarz. uwielbiam zupę z soczewicy;D

    OdpowiedzUsuń
  41. Ze swojego doświadczenia kulinarnego pamiętam smak zupy z zielonej soczewicy i kotlety z soczewicą.
    To były fajne smaki, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Nie jadłam jeszcze zupy z soczewicy, chyba czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nigdy nie jadłam zupy z soczewicy :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!