Najlepsze śniadanie.. Mak w nowej pomarańczowo-kus kus-owej odsłonie!

Autorka: 10/24/2013

Kurczę, kurczę! Dzisiaj już czwartek!
Jeszcze piątek trzeba przeżyć i weekend! Tak wyczekiwany :D
Co do kciuków-no biochemia poszła jak poszła.. Bywało lepiej, wyników nie znam, ale powiem tak: nadzieja umiera ostatnia! :)
Ale za to z technologi pogrom totalny :D Hahah, ale już druga zupa, która mi wyszła, mogę być z siebie dumna:D
No i spróbowałam Groszków Ptysiowych! Mega, serio :) Dla mnie nawet mogłyby istnieć bez zupy, jako zwykła przekąską :D

Dobra, dobra-dzisiaj nie męczę, krótko bo czas na... (nie, nie bochomaski) przepis!
A było to tak..
Jakieś dwa lata temu nie lubiłam jeszcze maku.. Makowca jadłam tak, że zjadałam ciasto, a mak oddawałam tacie, dzielny jadł :)
Ale, ale.. coś się zmieniło, coś pękło, tama puściła i moje wodze uszły.. Jem mak jak oszalała, a łyżeczka pokonuje trasę miseczka-moje usta z prędkością światła.. :D (wstyd? Warto się do tego w ogóle przyznawać?)
Kiedy więc dostałam w prezencie caaaały kg masy, myślałam, że skończy się właśnie na łyżeczce..
Ale coś mnie naszło, jakiś wyrzut sumienia mówiący:
"Ten mak też ma godność! Też chce być zjedzony z godnością! Czy ty w ogóle wiesz jaki on jest wewnątrz? Że jest bogaty w aromaty, bakalie? Że pasuje nie tylko do kruchego, czy drożdżowego? Jak do tej pory biały ser się nim opiekował.. Czuje się samotny, a ty wcale, a wcale mu nie pomagasz.."
No i jak tu zachować zimną krew? Jak zdusić ten głos wewnątrz?
Mimo wszystko trochę wrażliwości mam i nie udało mi się to.. Wręcz poczułam się rozczulona, ot co!
I tak siadłam i przeszukałam cały internet i nic nie znalazłam:ani na śniadanie, ani na obiad, ani tym bardziej deser.. Wszystko oklepane, znane, nuuudne!
Zawiedziona wzięłam prysznic i poszłam się położyć, z myślą: "sorry Winetu, zostaje łyżka".
Układając się w łóżku (serio, nie zmyślam..) OLŚNIENIE! I już plan, już te endorfiny i nie pokój, czy jednak wyjdzie..
Rano z drżącym sercem robiłam.. i..
Udało się! Wyszło, to było moje jedno z lepszych śniadań.. :D
Czułam się prawie jak w Święta-zapach pomarańczy, smak maku.. Nic więcej nie potrzebowałam, na prawdę! No dooobra, trochę puchu za oknem,ale to się wytnie.. Można zasłonić rolety.. :D
To połączenie okazało się (nieskromnie...) wyśmienite, pooolecam!
Ja już robiłam dwa razy (bo kurcze zdjęcia złeeeee) i będę robić daaalej :D

Masa makowa w pomarańczowym kus-kusie

Składniki:
-masa makowa z bakaliami
-pół szklanki kus-kus
-3/4szklanki soku pomarańczowego
-cynamon
-1 łyżeczka skórki otartej z pomarańczy
-orzechy do dekoracji

Wykonanie:
Przygotuj wysoką szklankę.
Sok (jeśli masz ze świeżej pomarańczy rozrób w proporcji sok:woda 3:1), podgrzej tylko do zagotowania.
W miseczce wymieszaj kus-kus z cynamonem i zalej gorącym sokiem. Przykryj i odstaw na 2-3minuty.
Zetrzyj do środka skórkę pomarańczy, wymieszaj.
Do wysokiej szklanki nałóż połowę kus-kusa, wyrównaj. Na to masę makową, wyrównaj i ponownie kus-kus, a następnie mak.
Udekoruj wedle upodobania.
Podawać.








Smacznego!

Podobne posty

53 komentarze

  1. Te smaki są takie... świąteczne! <3
    Masa makowa i pomarańcze, coś pysznego. Uwielbiam to połączenie.
    DO ZROBIENIA :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę.
    Przeczytałam opis zachwytu nad makiem i niemal poczułam fizyczny pociąg do tego znielubianego przeze mnie składniku wielu świątecznych ciast. Kutia, makowce, keksy czy inne ciasta z makiem... zawsze przeze mnie omijane i pogardzane!
    Może na początek kupię paczuszkę i będę oswajać wroga powoli, do świąt zostało 2 miesiące, może dam radę się przekonać?:D

    A groszku ptysiowego.... o nie, tego do ust nie wezmę!

    OdpowiedzUsuń
  3. ale to świetnie wygląda, fajny pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mojej Mamie by na pewno posmakowało, bo mak uwielbia! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. tak to ja jeszcze nie jadłam, ale podoba mi się baaardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na syte, ale ładnie podane i ten mak... :) Zapachniało Wigilią. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę małą nie dużą porcję, uwielbiam mak i wszystko co z maku jet robione:)

    OdpowiedzUsuń
  8. rzeczywiście kuchnia smakoszy;>> wspaniałe zdjęcia są u Ciebie!! ^^ ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Pan Mak w końcu doceniony! :D Uwielbiam mak, uwielbiam kuskus i pomarańczowy smak, więc porywam w całości Ci to śniadanie!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. wow, wygląda przepięknie! spróbowałabym, mam mega ochotę, mimo, że normalnie nie jestem wielką fanką ani kus kusu, ani maku :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Z makiem jestem na etapie wydłubywania go z ciasta ;) Ale pomarańczowy kus kus czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie się prezentuje! Mam gdzieś w domu rodzinnym masę makową, z którą nie wiedziałam co zrobić, przyjadę zafunduję sobie podobne śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowicie, może niecodziennie, ale jakże pysznie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ależ tu świątecznie :D wygląda pysznie, a zdjęcia są tak apetyczne, że nie musisz mnie długo przekonywać do tego śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach, czekałam na ten dzisiejszy wpis; D
    Kuskusu z makiem jeszcze nie jadłam, ale wszystko przede mną, bo zrobiłaś mi ogromną ochotę na mak!; D

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny pomysł na kus kus! Z cynamonkiem, pycha! Baaardzo świąteczny ten przepis:) Masa makowa sama w sobie to bomba kaloryczna, ale ja bym tam dodała jeszcze trochę orzechów różnego rodzaju;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam mak pod każdą postacią. Takie śniadanie jest idealne <3

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam mokry mak, o ..tak napiszę ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. genialne śniadanie ! a smaki takie świąteczne, ze aż już zatęskniłam za makiem :) na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie dość, że na pewno smaczne, to i jak ładnie podane!

    OdpowiedzUsuń
  21. To prawda smaki typowo świąteczne ;) Aż ochoty na makowiec nabrałem ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wow, to rzeczywiście było mega pyszne śniadanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ooooo ja <3
    zakochałam się w tej potrawie ;) nie przepadam za makiem ale dałabym radę ;)
    czytając tw blooga mam wrażenie, że nic nie wiem o kuchni ;p

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie tama nadal zamknięta. Mak oj nie, nie, nie. :D Ale podałaś go bardzo apetycznie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mak kocham, uwielbiam i makowce robię cały rok - szczególnie japoński. Jednak gotowej masy makowej nie znoszę - jest za słodka.

    OdpowiedzUsuń
  26. faktycznie zapachniało świętami:) Bardzo odpowiednie na ta tę porę zestawienie, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mak o ile dobrze pamiętam ma sporo wapnia :) Staram się go dodawać do swoich pieczywkowych wypieków :) ale nadal nie kocham go :) w małych ilościach spoko ale w większych mnie mdli :) Makowiec zjem ale tylko mojego taty :) zapijając herbatką :) Ale któż to wie może jeszcze przyjdzie na mnie pora :) i polubię tak jak Ty :) W sumie smacznie to wygląda i jest to fajny pomysł, ale póki co nie będę eksperymentować z makiem :) Może jakieś pomysły co fajnego mogę w dużych kokilkach dla gości zrobić na swojej imprezie urodzinowej? :) Szukam inspiracji :)

    Buziaczki
    xo xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja polubiłam się z makiem, gdy sama zaczęłam z niego robić masy makowe, tak pod siebie, egoistycznie :P

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja bardzo lubię mak i mogę go jeść łyżeczką :) Kuskus też bardzo lubię, tak więc Twoja propozycja bardzo mi odpowiada! Niedawno też robiłam ciasto z makiem bo trzeba pomału przygotowywać swoje menu na Święta :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Co prawda za makiem nie przepadam, ale mój mąż oddałby za niego prawie wszystko, dzięki za pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szalona babka z Ciebie :p dobrze, że masz takie olśnienia, bo pyszne rzeczy Ci z nich wychodzą, obyś je miała jak najczęściej! :))

    OdpowiedzUsuń
  32. Jejuśku...jakie to musiało być pyszne! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mmm wygląda przepysznie :D Niech ja tylko kupię masę makową :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Śniadanko musiało być pyszne :-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jakie to musiało byś pyszne śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej :) Ty i twoja siostra jesteście w tym samym wieku ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, tak :) A dlaczego pytasz?

      Usuń
    2. bliźniaczki ? :) nie jesteście do siebie bardzo podobne :) myślałam, że jesteś starsza :)

      Usuń
  37. Za makowcami i makiem też nie przepadam, ale kiedy upiekłam seromakowca to mak mi tam pasował :) Twoja propozycja na masę makową też wydaje się smaczna :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Dziękujemy za opinię ;>> mniamm pyszności powyżej^^ czekam na new notę;D

    OdpowiedzUsuń
  39. orety, śniadanie perfekcyjnie dobre! musi rozpływać się w ustach dzięki tej ogromnej pyszności.

    OdpowiedzUsuń
  40. podziwiam z tym makiem bo ja nadal go nie znoszę:P chyba, że coś mi się odmieni, bo do wielu rzeczy ostatnio się nawróciłam jak szpinak, miód, a na dniach nawet śledzie, więc robię postępy:P

    OdpowiedzUsuń
  41. Mm... mak i pomarańcze, zapachniało mi Świętami! to musi byc pyszne :D

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!