Waniliowo-kakaowy pudding z kaszy manny w wiśniowym towarzystwie

Autorka: 9/14/2013

Dooobra, przyznaję Wam rację-też już poczułam jesień, a Anglię nawiedziły pierwsze krople deszczu, dość spore.. Ale nie narzekam, dzięki temu mogłam spokojnie odpocząć od pracy, rozkoszować się błogim nic-nie-robieniem :)

Tak się wszyscy zarzekaliśmy, że przecież mamy cały wrzesień, cały jeden miesiąc dłuższy niż normalni szkolni uczestnicy, ale szczerze? Ja nawet nie wiem, gdzie ten wrzesień!
I dopiero jakieś dwa dni temu, ktoś uświadomił mnie tak dosłownie, że dzieciaki chodzą już do szkoły :Dp

Mój pobyt tutaj zbliża się ku końcowi-to oznacza moje częstsze tudzież normalne wizyty na blogu :) Mam nadzieje, że choć jednej osóbce twarz zabłysła uśmiechem, albo na sercu zrobiło się cieplej!

Co do przepisu.. Zrobiony wieki temu (dooobra, lipiec :D), kiedy to w mym ogrodzie wiśnia utrzymywała na swych ramionach piękne, czerwioniutkie owoce!
Teraz przeglądając kartę z aparatu przypomniałam sobie właśnie o tym poranku.. :)
Miałam ochotę wykorzystać jakoś wiśnie, pomyślałam chwilkę i stwierdziłam, że genialnie mogą pasować do śniadania.. Wtedy były piekielne upały, owsianka, zapiekane crumble odpadało.. Myślałam nadal, aż przypomniałam sobie poranek z Magdą, kiedy to obie zajadałyśmy kakaowy pudding..!
Zapytałam tatę, czy byłby chętny też zjeść ze mną wspólne śniadanie, kaszę bowiem uwielbiał :D
Ochoczo zabrała się do pracy i co? Tata się zniechęcił-ja nie dodaję cukru, on biedak tak, dla niego nie było to słodkie, czyli nie było dobre..
A ja? Mi smakowało i wiem, że powtórzę to połączenie nie raaaz! :)


Waniliowo-kakowy pudding z kaszy manny

Składniki:
-2,5 szklanki mleka
-6-7łyżek kaszy manny
-kilka kropel aromatu waniliowego
-1 łyżeczka kakao
-2 garści wiśni
-cynamon

Wykonanie:
Mleko zagotować z aromatem, a gdy zacznie wrzeć wsypać kasze manną,ciągle mieszając aby nie powstały grudki.
Odłożyć 1/3 część i wmieszać do niej kakao, gotować do uzyskania pożądanej konsystencji.
Do pozostałej części wsypać garść wydrylowanych wiśni i gotować do uzyskania pożądanej konsystencji, gęstej.
Do miseczki wyłożyć część białej masy, potem ciemnej, a następnie ponownie białą, aby zakryć część kakaową.
Schłodzić noc w lodówce.
Pozostałe wiśnie zagotować z odrobiną wody, aż puszczą sok, staną się miękkie i będą konsystencji sosu.
Gotowe puddingi wyłożyć na talerzyki, polać gorącym sosem i posypać cynamonem.



Smacznego!

Podobne posty

64 komentarze

  1. O i tego szukałam ! :D Muszę sobie taki sprawić :D Tyle, że bez wiśni.
    Jupi! Karolina wraca do Polski :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda bardzo zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Na gorące poranki takie śniadania uwielbiam. Choć ja posłodziłabym trochę jednak tą kakaową masę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pudding z kaszy mannej kojarzy mi się z dzieciństwem. Ale Twoja wersja jest zdecydowanie ładniejsza i bardziej apetyczna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. u mnie w domu wiśnie już tylko w formie nalewki ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. jakie fajne wspomnienie lata :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda mega efektywnie! Zjadłabym taką <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow, wygląda bardzo smacznie :) Wiśnie bardzo do mnie przemawiają!

    OdpowiedzUsuń
  9. ach, jak on uroczo się prezentuje!! (;

    OdpowiedzUsuń
  10. wiśniowo<3
    Co do tego września, ja mam tak samo; D W ogóle nie czuję tego, że inni zaczęli już szkołę; D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeden talerzyk zabieram ze sobą, smaczny ten pudding:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie się już zbiera na jesienną depresję, ale jak widzę takie wiśniowe pyszności to trochę mi weselej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. omg this looks so yummy, my mouth is watering!
    www.marylee31.blogspot.com
    x

    OdpowiedzUsuń
  14. To towarzystwo bardzo mi się podoba. Zresztą jestem kaszomanką od dziecka:)

    OdpowiedzUsuń
  15. yummy :) ... i nagle wrzesień przestaje być taki zły jak patrze na te pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pyszne śniadanie;-) a ja tez nie wiem gdzie mi ucieka wrzesień. Zaraz znów na uczelnie a jeszcze praca.

    OdpowiedzUsuń
  17. dawno nie jadłam pudingu, ale wydaję mi się, że i tak najlepiej smakuje zimny w lato :p

    OdpowiedzUsuń
  18. Jesienią jest kolorowo. I bardzo pasuje do niej Twój wiśniowy pudding. Wielbicielka kaszy manny:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudding wygląda genialnie! Z kaszy manny..musiał być idealny!

    OdpowiedzUsuń
  20. kasza manna, kakao i cynamom to niebiańskie połączenie. Za wiśniami nie przepadam, ale za to wyobrażam sobie pyszne maliny lub truskawki w tym deserku:) Na pewno takie śniadanie pobudza pozytywnie do działania nawet w taką pogodę;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne zdjęcie. Potrawa też może i bardzo dobra, nie wypowiadam się na ten temat nie moje klimaty. Kasza mana i mleko nie tylko nie, ale wiśnie czemu nie chętnie bym zjadła:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wygląda jak klasyczna panna cotta :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie pyszności :))Wygląda cudnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. oh pycha. Przez Ciebie przytyłam :D Bo jem jem i jem :D :)
    3maj się ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  25. ja się uśmiecham...i fajne zdjęcia;))

    OdpowiedzUsuń
  26. pyszności ;) niestety też musiałabym jeść sama ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. Zjadłoby się taki pudding :D a przy okazji zdałam sobie sprawę, że już wieki nie jadłam wiśni... ale mi narobiłaś na nie ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam kaszę mannę :) uwielbiam słowo PUDDING ;) kocham wiśnie.. i ehhh odwiedzając Twojego bloga ciągle mam ochotę grzeszyć hihi :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  29. Kasza manna w całkiem nowym wydaniu :) ja uwielbiam puddingi z niej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. nadziany pudding, jak ja to lubię! a wzięłam z Ciebie przykład i zjadłam dzisiaj pudding! :D <3

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla taty trzeba robić oddzielnie - z cukrem!:D
    Super wygląda. Chyba córce zrobię takie...

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham wszelkie puddingi... takie owocowe są najlepsze!

    OdpowiedzUsuń
  33. Ależ ładnie wygląda ten pudding! : )
    Mannę uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  34. podziwiam osoby które lubią takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  35. podziwiam osoby które lubią takie rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mniam, mniam, mniam wygląda super! :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Pyszne! Ja też nie słodzę kaszy manny :)

    OdpowiedzUsuń
  38. dodajesz takie cuda, a ja nie mogę iść teraz do lodówki i wyjąć z niej takiego samego puddingu! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Mnie jakoś puddingi nie przekonują... A co do września, uświadomiłaś mi właśnie, że tyyyle już go za nami, kiedy to zleciało?

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja się cieszę, że będzie Cię tu więcej! Mam nadzieję, że mnie też :D Napiszę Ci niedługo maila! Bo już mam działający komputer po ponad dwutygodniowej przerwie :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja też często do śniadaniowych deserów nie dodaję cukru - zwyklę składniki same w sobie nadają smaku

    OdpowiedzUsuń
  42. wygląda kusząco:) ja uwielbiam puddingi i dlatego nie mogę się oprzeć temu cudownemu widokowi:)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja się bardzo cieszę, że będziesz częściej w blogosferze :))

    OdpowiedzUsuń
  44. mniam pychota:D Uwielbiam puddingi :)

    Dodaje do obserwowanych i zapraszam na mój blog:)

    OdpowiedzUsuń
  45. takie wspomnienie lata na talerzu. Twoje posty zawsze sprawiaja, ze sie usmiecham :)

    OdpowiedzUsuń
  46. O ja! Mniam! Ale mi narobiłaś ochoty :D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  47. wygląda fantastycznie :) ja też mało słodzę, więc często dla gości robię trochę inaczej wypieki :)
    wracaj już i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Wygląda tak soczyście i zachęcająco :)
    Kusi na sam wieczór ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Pudding aż się prosi by go zjesć :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Jak cudnie i smakowicie wygląda :)))

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!