Czekolady jak z krainy kakao.. :)

Autorka: 9/25/2013

Wypoczęta, dom ogarnięty, rachunki ogarnięte, a życie mam nieuporządkowane jak mój ogródek po dwu miesięcznej nieobecności.. Na prawdę-jest makabrycznie zarośnięty..
Czemu to przychodzi najtrudniej? (uporządkowanie życia, nie ogródka :) )
Tak czasem sobie myślę, że człowiek zawsze ma dwie drogi do wyboru, i kurcze, wybiera tą jedną, tak? Ale do końca chyba nigdy nie może być pewny, która to była to właściwa, ta do końca dobra.
O ile w ogóle taka droga istnieje, bo przecież można wyjść z założenia, że w każdej jest luka, potknięcie. Bez tego życie byłoby chyba zbyt nudne, radosne?
I choć zawsze tłumaczyłam sobie, nie ważne co się działo, że moje decyzje nigdy nie są chybione to teraz mam wątpliwość, czy było to wyjście dobre.
A wy jak sądzicie? Da się wybrać 100% dobrą drogę, podjąć decyzję i być jej zwolennikiem do końca? :)

Przechodząc do meritum, miałam ograniczyć dodawanie tutaj recenzji.. Ale z tym akurat nie mogłam się powstrzymać!
Pracując na obczyźnie poznałam wielu.. Polaków-tak, dokładnie to, co czytacie. Nas nigdzie nie jest mało :)
Zdarzyło się tak, że nie jedna znajomość rozwinęła się trochę bardziej.. Dzięki Róży poznałam pyszne musli, Justyna podarowała mi pomysł na gołąbki wraz z bułgarską przyprawą, a Marcelina.. a Marcelina podarowała mi ręcznie robione czekolady! 



Montezuma's innovative british chocolate

Co to? Ręcznie robione angielskie czekolady.
Skład: Każda czekolada ma inny, przedstawiam tutaj parę, ale mogę Was zapewnić-1szej klasy, cukru   nie uświadczy się na 1szych trzech miejscach.
Wartość odżywcza: Producent nie podaje nigdzie, nawet na str internetowej.


Moja opinia: "Przygodę smakową" rozpoczęłam od czekolady białej z kawałkami malin-tak wiem-biała to nie czekolada, ale jednak.. Mój pierwszy kęs zdziwił mnie dosłownie-była pyszna! Jasne, jadam czekoladę, ale bez jaj-czekolada to czekolada.. Są tylko wyjątki smakowe jak np. Studencka, którą mogę się zachwycać bez przerwy..
Ta czekolada trafiła również na pierwsze miejsce.. W drugiej kolejności była mleczna czekolada o zawartości 54% kakao!


Czy ktoś widziała taką liczbę w sieciowej czekoladzie? Właśnie! Najwyższą jaką udało mi się znaleźć to 48%.. Smakiem przypominała gorzką, ale bardzo lekko..
Potem w ruch poszły gorzka z pomarańczą (uwielbiam pomarańczę, jej skórkę.. mmmm ), oraz gorzka 74%!
Taaak, te dwie wygrywają wszystko :) Uwielbiam gorzką czekoladę, szczególnie jak rozpuszcza się na języku, tak powoli wypełnia naszą buzię, mmm <3
Wszystkie czekolady mają ładną ozdobę w postaci gwiazdki i są sprzedawane w różnych rozmiarach-moje to 30g, myślę, że w sam raz by się nie przejść a delektować.
Producent zapewnia, że każda wykonana jest ręcznie-pochwalam.. Podobno sprowadzają specjalnie ziarna kakaowca (m.in. jedne z Ekwadoru, inne z Dominikany), a nie korzystają z bloków czekoladowych, które przetapiają na "własne" wyroby..
Jestem pozytywnie zaskoczona ich smakiem, konsystencją i tym jak się zachowują podczas konsumowanie.. 
Może i czekolady nie jem na co dzień, a wręcz staram się ją ograniczać, ale dla tej tracę głowę!
Pooolecam 100%! :)
Jeśli tylko będziecie w UK zawitajcie do ich sklepów, albo zamówicie w wysyłce i odbierzcie-będzie to jeden z lepszych zakupów, jeśli nie dla Was to super sprawdzi się jako prezent :)
Cena: mi nie znana..
Gdzie kupione? Dostałam, ale mają sieć sklepów, oraz są dostępni tutaj.  






Podobne posty

23 komentarze

  1. Decyzje nigdy nie są łatwe i nie dają gwarancji, ze postąpiliśmy dobrze. Ale nawet duże rozczarowanie łatwiej przyjąć, gdy się je osłodzi ...czekoladą np.:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekolady wyglądają wyśmienicie i na pewno tak samo smakują :) Człowiek podejmując decyzje często rozmyśla co by było gdyby.. dlaczego mam wrażenie, że mętlik w Twojej głowie jest spowodowany miejscem, z którego wróciłaś niedawno...? :)

    Buziaki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do decyzji, często w zależności co wybierzemy zawsze jest jakieś ale.... mogłam wybrać tą inną drogę lub decyzję.
    A czekoladki ręcznie robione, muszą być na pewno z duszą i można nimi obdarowywać ukochaną osobę. Zwłaszcza wtedy gdy niezbyt właściwą decyzję wobec niego podejmiemy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W moim przypadku niektóre decyzje były podjęte z przymusu i staram się je zaakceptować, ale wiem, że moja droga miała być inna: ) Takie jest już życie, nie można mieć wszystkiego: )
    Co do czekolad, och, ja chciałabym spróbować chociaż jednej, muszą być cudowne...

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsza czekolada jaką jadłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na takie czekoladki skusiłabym się nawet w nocy o północy :)
    A co do podejmowanych decyzji to mam to samo, ciągle mam jakieś wątpliwości. Dopóki nie robi się tego, co się lubi i nie czuje się rano szczęśliwym, że oto nadchodzi kolejny dzień, to chyba te wątpliwości będą. Zawsze wybieramy jedna drogę z wielu możliwych, nie można powiedzieć, że akurat ta była zła, bo może inna byłaby gorsza. Musimy się jakoś odnajdywać w rzeczywistości, choć czasem to bardzo trudne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie czekolady to gratka dla czekoladocholików :) czyli w sam raz dla mnie !

    OdpowiedzUsuń
  8. nic nie zdarza się przypadkiem... każda decyzja, którą podejmujemy jest najlepsza z możliwych i ostatecznie przyniesie dobre konsekwencje. Wierzę, że tak jest i w sumie zawsze się to sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie czekolady to prawdziwy skarb i rozkosz dla podniebienia ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. ale mi narobiłaś ochoty na czekoladę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Gwiazdki urocze, a ta biala czekolada to chyba bedzie mi sie snic *_* Moze kiedys naciagne brata, zeby mi kupil :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. Poproszę tę białą ;)
    Jedyna słuszna droga. Nie wierze, że istnieje - a nawet jeśli jest to na pewno ma dużo zakrętów, skrzyżowań i dróg bez wylotu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Porządki najlepiej zacząć od malutkiego, pierwszego kroku, a potem samo jakoś leci, przecież zawsze się układa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. O mamo..mniam jutro tak do kawki oj muszę jakąś choć małą kupić do pracy :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Powiem Ci, że moim zdaniem nie da się wybrać jednej drogi i trzymać się jej pewnie do końca. Bo na tej drodze spotykamy tysiące osób, sytuacji, miliony łez i śmiechów, które "zmuszają" nas do skrętu w prawo czy w lewo. I to jest dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jejku, kuszące :D Muszę spróbować :]

    OdpowiedzUsuń
  17. Takie małe cudeńka, aż się proszą o zjedzenie *.* <3

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!