Prawie Amerykańsko, czyli bajgle! :)

Autorka: 8/19/2013

Pierwszy dzień wolnego, a pobudka i tak po 6.. Ahh, życie jak w Madrycie prawie :)
Ale ważne, że wolne, że mogę tutaj wpaść, zobaczyć co u Was słychać, co tam nowego pichcicie :)
Dni mijają mi jak w kalejdoskopie, praca jak na razie się nie dłuży-całe szczęście, ale nie wychwalam, bo jeszcze zapeszę..
Po wakacjach nie będzie potrzebna mi siłownia-bicepsy wyćwiczę sama, w boksach, haha :D
Najlepsze jest to, że wolne trafia mi się na chybił trafił-to nie zawsze będzie sobota, lub niedziela, ale ja i tak nazywam to weekendem.. Czego to człowieka nauczą, przez jedną, chwilową pracę.. :D
Także ja cieszę się "weekendem", a Wam życzę również udanego wypoczynku, tudzież pracy!

A dziś zapraszam na recenzję, ale bardziej obfitą! Z dodatkiem inspiracji śniadaniowej.. :)

 New York Bakery Co

Co to? Bajgle upieczone według amerykańskiej receptury z cynamonem i rodzynkami
Skład: Mąka pszenna, woda, rodzynki (6%), cukier, drożdże, sól, gluten pszenny, cynamon mielony, olej rzepakowy, mieszanka przyprawMąka jęczmienna, propionian wapnia, cukier brązowy, środek do przetwarzania mąki (kwas askorbinowy), Kukurydza Gryks.
Wartość odżywcza w 100g: Energia: 1115kj/263kcal
                                             Białko: 10,5g
                                             Tłuszcze: 1,6g
                                             Węglowodany: 50,1g


Moja opinia: Jako iż mam bzika na punkcie Ameryki nie mogłam się powstrzymać przed kupieniem tych bajgli! No nie mooogłam :D
Pierwsze jak wróciłam do domu spróbowałam na sucho, znaczy tak same-aromat cynamonu unosił się wszędzie.. <3
Potem smak-doobre to, dooobre! Jednak muszę zaznaczyć, że czuć było iż jest to wypiek masowy, w fabryce..
Rano bajgiel został spałaszowany z serem białym oraz syropem z agawy (oo! Moje nowe odkrycie, znacie, lubicie?) i wtedy zakochałam się w tych bajglach bez zapamiętania:)
Wiem, że skład nie powala na kolana, pojawił się nawet jeden konserwant, ale od czasu do czasu?
Na tak pyszne śniadanie, aby poczuć się jak w Ameryce?
Myślę, że skusze się na nie nie raz, bo i cynamon pięknie pachniał i rodzynek też nie pożałowali.
Ale jeśli nie lubicie nawet czasem poczuć tych fabrycznych wypieków-nie kupujcie ich, tylko Was zniechęca, a po cóż to?
Dla mnie są dobre, ale od święta :)
Może uda mi się odtworzyć ich smak w domu, piekąc własne? Wtedy będę zapraszać Wam bez dwóch zdań!






Gdzie kupione? Tesco Express
Cena: ₤ 2.20

Podobne posty

48 komentarze


  1. ja poczekam na zaproszenie na domowe:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cynamon, rodzynki... dobre dodatki, nawet bardzo dobre!
    Ja nie przepadam za takimi kupnymi bułeczkami, ale od czasu do czasu można się skusić, przede wszystkim na mój wyjątek od reguły czyli mleczne bułeczki, które są przepyszne, ale jem je baardzzoo rzadko: )
    A te bajgle, nie powiem kuszą, bardzo ładnie wyglądają: ) A gdzie kupiłaś, jeśli mogę zapytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odpowiedź jest w poście napisana, Tesco Express :)

      Usuń
    2. Nie zauważyłam. Wybacz; )

      Usuń
  3. full wypas! ;) pozdrawiam ;) i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  4. też bym się skusiła na takie śniadanko :) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Raz na jakiś czas można się skusić na kupne bułeczki, jednak poczekam na te domowe, ale dla mnie bez rodzynek :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądają i pewnie są smaczne, chociaż odtworzenie domowej wersji to byłoby dopiero coś! :) miłego, wolnego dnia! :*

    OdpowiedzUsuń
  7. aaale bym zjadła na śniadanie takiego bajgla! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. tzn najchętniej to takiego domowego :-) może kiedyś upieczemy?:D

    OdpowiedzUsuń
  9. ale fajne bułeczki, chcę taką z dziurką w środku :p!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiadomo, że domowy jest zazwyczaj lepszy, ale żeby mieć porównanie, trzeba najpierw kupić gotowca ze sklepu;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie jadłam, ale jestem ciekawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  12. wchodzac na twojego bloga poznaje nowe potrawy/skladniki etc. !!! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wyglądają ciekawie:) to teraz pora stworzyć domowe:) tak często mam, że coś zobaczę, spróbuję i potem sama kombinuję:P

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojj też bym chciała mieć teraz "weekend" a tu niestety trzeba wrócić do pracy :( ale spokojnie, nie jest tak źle, zawsze można poprawić sobie humor bajglami :D

    OdpowiedzUsuń
  15. łooo matko, nie jadłam, a mam 32 lata!! mooosz babo placek, chcę skosztować, a najlepiej jak zrobicie domowego i zgapię SE przepis, o ;)))))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wygląda smakowicie z tym serkiem i syropem, który za żadne skarby nie wiem jak może smakować ;D To czekamy na jakąś domową wersję w przyszłości B-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wiesz co ja bym nie kupiła tych bajgli bo zjadałbym całe opakowanie na raz. A potem wiadomo... waga! Ale kupuję na sztuki. Biorę jedną sztukę i uciekam;)

    OdpowiedzUsuń
  18. chociaż staram się nie kupować takich wynazaków to bajgle są świetne:) w Stanach jadłam je podgrzewane w tosterze, starczyło mi tylko masło:)
    też uwielbiam wszystko co amerykańskie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ale nabrałam ochoty na takie smakołyki:) mniam mniam)

    OdpowiedzUsuń
  20. kupny, ale zapowiada się całkiem dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Zachęcający post muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mrrr...jak to smacznie wygląda !

    OdpowiedzUsuń
  23. wygląda dobrze. Ja nie jadłam ani domowego, ani sklepowego jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  24. mmm cynamon mnie do nich przekonuje!

    OdpowiedzUsuń
  25. Już je kosztowałam, są nawet dobre.
    Ja też odpoczywam od dzieciaków (są u babci na wsi), ale nie od pracy i zaległych spraw urzędowych.

    OdpowiedzUsuń
  26. Takie bajgle z twarożkiem muszą smakować wybornie! : )
    Pyszny pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  27. jeeeju ja też mam bzika na punkcie takich! następnym razem jak się widzimy to pieczemy bajgle, co Ty na to? :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Zupełnie inne niż nasze krakowskie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. oh ale Ty mi smaka robisz, oj robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bajgle wyglądają bardzo apetyczne :) I tak jak mówisz od czasu do czasu są ok :) Trzeba tylko uważać aby się nue uzależnić hihi :)

    Buziaczki
    xo xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
  31. oh nigdy nie jadłąm bajgli, ale mi zrobiłaś ochotę

    OdpowiedzUsuń
  32. Dni strasznie szybko lecą, a ja się stęskniłam za Tobą! Wpadam na takie śniadanie :D

    OdpowiedzUsuń
  33. dobry bajgiel nie jest zły :) mi kojarzy się bardziej w wersji z sałatą ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. mm a u Ciebie znów coś dobrego ;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetne !!!! :OO
    Ps. dziękujemy za odwiedziny u nas ;]

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja bym takie chętnie upiekła :)

    OdpowiedzUsuń

Będę wdzięczna za każdą opinię i sugestię! Smacznego!